27.04.2026, 19:51 | czytano: 7769

"Czujemy się jakbyśmy to my byli zagrożeniem dla pacjentów" - mówi asystentka zdrowienia

Zdjęcie ilustracyjne / AI
Nie milkną echa reportażu TVN dotyczącego sytuacji na oddziale psychiatrii i w Centrum Zdrowia Psychicznego nowotarskiego szpitala. Do sytuacji postanowiła się odnieść jedna z asystentek zdrowienia.
W Centrum Zdrowia Psychicznego przy nowotarskim szpitalu Pani Barbara pracowała na pełen etat od stycznia 2024 do kwietnia 2026 r. Wykonywała swoje obowiązki na oddziale dziennym, rozmawiała i wspierała pacjentów i ich rodziny w filii w Rabce, gdzie stworzyła również Klub Pacjenta. Po ostatniej rozmowie z przełożoną jest w tej chwili na zwolnieniu lekarskim.

Mają dawać nadzieję


Asystentka zdrowienia to osoba, która sama przeszła kryzys zdrowia psychicznego. Barbara cierpi na chorobę afektywną dwubiegunową, dwukrotnie była hospitalizowana, leczy się w CZP w innym powiecie, ze względu na to, że nie może korzystać z opieki psychiatry w miejscu swojej pracy.

Przeszła specjalistyczne kursy, odbyła staż pracy z pacjentami, zdała egzamin certyfikujący. Ma pełne uprawnienia do wykonywania tej roli. Jej zadaniem jest wspieranie i towarzyszenie osobom w kryzysie i w zdrowieniu, dzieląc się własnym doświadczeniem. Opowiada o swoim przypadku, jak się choroba zaczęła, rozwinęła i jak przebiega zdrowienie. Jej rolą jest motywowanie do leczenia/terapii pacjentów, towarzyszenie i wsparcie, polegające na zupełnie innej relacji z pacjentem niż np. lekarz-pacjent czy psycholog-pacjent. Jest również pełnoprawnym pracownikiem w zespole wraz z psychiatrą, terapeutą zajęciowym, pielęgniarkami, psychologiem itp. z którymi dzieli się perspektywą swoją oraz pacjenta. Ale przede wszystkim daje nadzieję pacjentom na wyjście z kryzysu psychicznego oraz walczy ze stygmatyzacją ludzi chorujących na choroby psychiczne.

Już nam nie ufa...


Problemy zaczęły się w styczniu, gdy kierownictwo nad CZP przejęła psychiatra Marzanna Konarska.

- Dostałam zakaz indywidualnych rozmów z pacjentami. Pod koniec stycznia pani kierownik zdecydowała, że asystenci zdrowienia będą pracować już tylko na pół etatu, pomimo tego, że podpisali umowy do grudnia 2026 r. na pełen etat. Podczas spotkania stwierdziła ona, że nam nie ufa i że to nami trzeba się opiekować, jako osobami po kryzysie czy z niepełnosprawnościami. A do tego nie ma personelu. Dodała, że po prostu nie ma dla nas pracy, co jest nieprawdą, bo możliwości jest naprawdę sporo - mówi ponurym głosem.

Tym sposobem duża część idei środowiskowej opieki legła w gruzach. Bo zgodnie z ideą pilotażowego programu to właśnie asystenci zdrowienia oraz terapeuci środowiskowi mieli być głównym filarem Centrów Zdrowia Psychicznego. Tymczasem ich obowiązki zostały ograniczone do minimum.

- Gdy wyraziłyśmy chęć, by pójść na oddział stacjonarny psychiatryczny w Nowym Targu, aby wspierać pacjentów, dr Konarska, która jest tam także ordynatorką, powiedziała, że tam są tylko osoby z interwencji, zapinane w pasach, i nie ma pracy z nimi - że nie da się z nimi pracować - wspomina.

Barbara dodaje, że po zmianach w CZP zwolniło się wiele osób, odeszli lekarze, którzy pracowali przez lata na NFZ na Podhalu jak i psychologowie czy terapeuci. Kierownictwo rabczańskiej filii objęła z kolei dr Milena Konarska, córka szefowej nowotarskiego CZP.

To stygmatyzujące


- Zdaję sobie sprawę, że szpital ma prawo wypowiedzieć umowę czy skrócić etat. Tylko, że w tym przypadku przyczyna jest dla nas niezrozumiała, stygmatyzująca. Czujemy się jakbyśmy to my byli zagrożeniem dla pacjentów - zauważa Barbara.

Jak wynika z otrzymanej decyzji, przyczyną wypowiedzenia jest "zmiana struktury zatrudnienia, w celu zapewnienia bezpieczeństwa i odpowiedniej jakości świadczeń zdrowotnych". W tym samym czasie został zatrudniony kolejny asystent zdrowienia, również na pół etatu.

- Wysłałyśmy pismo do dyrektora z prośbą o spotkanie i wyjaśnienie. Jak to jest? Czy nasze pół etatu zagraża bezpieczeństwu pacjentów, a drugie pół nie? - irytuje się asystentka zdrowienia.
W odpowiedzi przeczytały, że w ocenie pracodawcy przyczyna jest "konkretna i adekwatna".

A dialogu brak


- Szpital oraz kierownictwo zarzucają nam, że odnotowali "niepokojące zgłoszenia od pacjentów", które rzekomo "wiązały się z nasileniem lęku, dezorientacją lub koniecznością udzielenia dodatkowego wsparcia psychologicznego pacjentom". Zarzuty padły, ale pomimo moich próśb nie zostały mi przedstawione żadne konkretne informacje, żadne dokumenty, które by to potwierdziły - podkreśla Barbara.
I dodaje, że jako asystenci nie mieli możliwości obrony lub skonfrontowania się z zarzutami.

- Pacjenci mogą różnie reagować, tak samo po wizytach z lekarzem, po każdej rozmowie również z innymi pracownikami. Jednak, jeśli padają publiczne oskarżenia, powinno to być udostępnione dla osób, którego zarzut dotyczy oraz dać możliwość wypowiedzenia się ze swojej perspektywy. Tymczasem dialogu w tej sprawie nie ma - podkreśla Barbara.

O sprawie pisaliśmy w artykule "Horror na oddziale" - skarga na Centrum Zdrowia Psychicznego w Nowym Targu.

Historię skomentował także dr Maciej Jachymiak, jeden z tych, którzy odeszli z nowotarskiego szpitala. Jachymiak o Centrum Zdrowia Psychicznego w Nowym Targu: "Nikt z nas nie chce brać udziału w wyłudzaniu publicznych pieniędzy"

Także szpital wydał swoje oświadczenie: Szpital w Nowym Targu odpowiada na zarzuty o "horror" na psychiatrii

fi/
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
ZUS22.05.2026, 15:17
Ciekawe podejście do L4.

Najpierw narracja, że kontakt był tak obciążający, że konieczne było zwolnienie lekarskie. Chwilę później - aktywność w internecie, publikacje artykułów, ogłaszanie rozpoczęcia pracy w nowym miejscu na facebookowym publicznym profilu "zawodowym".

To jak w końcu?
Niezdolność do pracy czy tylko wybiórcza niechęć do personelu, kierownictwa lub wykonywania obowiązków w konkretnym miejscu?

Bo L4 to nie urlop na budowanie wizerunku i prowadzenie internetowych wojen.
Barbara03.05.2026, 21:52
Do Anonimowy (szkoda, że boisz się napisać kim jesteś): zostałam przyjęta na pełen etat w 2024 r. do filii w Rabce-Zdroju. Tam nie było asystentów. Byłam i jestem tam tylko jedna. Nikomu pracy nie zabrałam, a przecież to nie była moja decyzja, czy inni mieli zostać... Pretensje miej do kogoś innego, a nie do mnie.
Stan30.04.2026, 17:38
Zdrowie innych to nie jest dobry temat do uprawiania polityki i wylewania swoich frustracji. Oddział psychiatrii to miejsce pracy trudnej i wymagającej, tam nikt bez powołanie nie popracuje długo. Pani ordynator i cały personel super i tyle.
Jan30.04.2026, 16:59
Oddział czysty, personel grzeczny, lekarze z powołania. Mimo że pobyt w szpitalu to nic przyjemnego, na temat pracowników nie powiem złego słowa.
Józek30.04.2026, 10:40
Pełna empatii Pani Ordynator, super personel oddziału psychiatrii, gorące podziękowania dla wszystkich.
Zapomnienie29.04.2026, 10:56
Psychiatria w Nowym Targu jest okryta złą sławą. Tak bardzo starano się pomóc osobom chorującym że powstało stowarzyszenie POWROTY. W ramach dwie spółdzielnie socjalne bar U STAROSTY i BAR BISTRO, które sobie działały a potem szybko upadły. Były próby rozliczania ale niestety zakończyły się zamiataniem pod dywan. A te ogromne pieniądze które państwo dało na uruchomienie tych społdzielni. A skargi pracowników, osób niepełnosprawnych, chorujących psychicznie.
'Przecież włos z głowy miał im nie spaść"-obiecywał wicestarosta, doktor Jach. A Pani Prezes ma się do dzisiaj bardzo dobrze.
Kolega28.04.2026, 20:52
Ludzie ludziska, toż przedsmak kampanii wyborczej, łamiecie języki, emocje sięgają zenitu i o to chodzi w tym wszystkim hahaha doktór zaciera ręce, toż on umi pokierować masami, to preludium, a lekarze, oni mają to gdzieś, nie tu to tam, pracy po pachy i za dobre pieniądze, nie są przywiązani do stołka w jednym gabinecie, przecież z empatii do nas tam siedzieć nie będą, ambicje urażone moze też, więc poradzą sobie, każdy ma prywatny gabinet i terminy zapchane. Chyba w Centrum już są nowi przyjęci i się kręci. Jakoś nie pisze się ani nie robi reportaży o dobrych rzeczach, pełno ich wokół nas, rozejrzyjcie się, karmieni jesteśmy złem, narracjami. Ostudźcie głowy, majówka idzie, spokoju i rozwagi życzę.
Miastowy28.04.2026, 18:20
Szanowny Panie Jachymiak od paru dni wieje, /.../ musi Pan popracować nad swoją pamięcią.
Daj Boże wszystkim takiego szpitala 9 jak szpital w Nowym Targu oraz jego załoga wraz z dyrektorem Wierzbą.
Anonimowy 28.04.2026, 17:04
Otwieram ring, żeby wszyscy mogli się ze sobą zmierzyć na pięści. Podkładać sobie nawzajem to może wtedy coś się zmieni dobrego, oczywiście dla pacjenta. Ring wolny. Zaczynamy rundę.
Anonimowy 28.04.2026, 16:55
Niech się przyznają, jak potraktowali poprzednich Asystentów Zdrowienia. I to już Pani Doktor Konarska nie miała z tym nic wspólnego.
Anonimowy28.04.2026, 16:34
Barbaro ***
To teraz Ty czujesz się pokrzywdzona. Jak się okazuje karma wraca. A nawet tym razem wrociła wyjątkowo szybko. Ty dostałaś cały etat od stycznia 2024. Zadziwiające, że kilku asystentów zdrowienia musiało odejść z pracy, żebyś ty ten etat dostała. Była reorganizacja ŚCZP i można było z asystentami zdrowienia się rozstać bo umowa się kończyła. To wtedy nie patrzyłaś, że zabrałaś kilku osobom pracę. A teraz się skarżysz? Czujesz się pokrzywdzona. Karma wróciła i to zasłużenie. KARMA WRACA.
Oto to28.04.2026, 09:46
Jakie pasy?! To chyba Dr Konarska nie wie, że pacjenci z jej oddziału mają telefony, wrzucają filmiki na fb, wychodzą do sklepiku
Tk28.04.2026, 09:18
A co z ZOL?
AA28.04.2026, 09:03
Oj bardzo przeszkadza TVN patronat szpitala w NT jak i dyrektor, oczywiście nie jest super ale trzeba to zniszczyć. Jestem ciekawy czy do kłodzka też pojadą?, tam już powinni być pół roku temu. Tam chyba nie wolno, zakaz z góry.
Prawda28.04.2026, 07:53
Ważne że lekarze zarabiają kokosy a pielęgniarki mniej niż ustawa przewiduje bo szpital robi wszystko, byle im pensje ograniczać do minimum.
Obiektywny28.04.2026, 07:35
Może władza zwierznia nad P.Wierzba przestanie rozciągać parasol ochronny i firmować tragedię ludzi, których spotkało samo zło kojarzone z nowotarskim szpitalem.Juz kiedyś wypowiadałem się w temacie tego szpitala.Gdy byłem ostatnio przyjmowany do innej placówki zdrowia na pytanie gdzie mieszkam i po mojej odpowiedzi, że w Nowym Targu nikt już nie pytał dlaczego nie "tam" Czas najwyższy pochylić się nad nowotarskim szpitalem a szczególnie kierownictwem.Nepotyzm?
Olix28.04.2026, 07:18
Poprzednia dyrektor centrum czyli tylu filii, poradni, oddziałów dziennych rezygnuje bo źle dzieje się w oddziale? Trochę to naciągane
mieszkaniec28.04.2026, 05:51
Jeżeli na funkcjonowanie Centrum przyznano dofinansowanie zewnętrzne to sprawa jest gruba po tym co się pisze i ogląda w ostatnich dniach. Tu jest potrzebny audyt zewnętrzny żeby nie było za późno itp..
12327.04.2026, 23:41
Korzystałam z centrum ale mojego lekarza już tam nie ma, zresztą nie wiem czy jakikolwiek jest, bo wizyta została odwołana tylko receptę mi wypisali
Pacjent27.04.2026, 22:55
Jak to mówią. Są lekarze z powołania i lekarze z Nowego Targu
Mam porównanie. Sucha, Kraków. Podejście do pacjenta w wymienionych placówkach i N. Targu to przepaść.
Wufit27.04.2026, 20:53
I bum kolejna bomba. Kiedy Wierzba out? Za długo /.../, za długo kolesiostwo
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl