Poznaj Amerykę z Michałem Adamowskim - to nowy cykl na łamach Podhale24. Wieloletni fotoreporter Podhale24.pl, autor książki "Reporter", kontynuuje swój cykl "Samochodem po Ameryce", który prezentowaliśmy na łamach naszego portalu do 2020 roku, ale tym razem w nowej odsłonie - będą to najpiękniejsze, najbardziej ciekawe i niezwykłe miejsca w USA. Dziś Griffith Observatory w Los Angeles.
Będąc w Los Angeles nie można nie zauważyć potężnego budynku Griffith Observatory. Jego lśniąco-biała elewacja widoczna jest z wielu punktów w mieście i przyciąga swoją uwagę turystów. To jedno z tych ikonicznych miejsc, które trzeba zobaczyć. Unikalna architektura i położenie Obserwatorium Griffitha, jego atrakcyjna oferta programowa oraz obecność w kulturze filmowej sprawiły, że jest ono jednym z najbardziej znanych i najczęściej odwiedzanych miejsc w południowej Kalifornii. Dziesiątki milionów ludzi przybyły tu, by spacerować po wnętrzach budynku, oglądać pokazy planetarium na żywo lub po prostu podziwiać widok na wybrzeże i niebo. Ten kulturowy i naukowy symbol zawdzięcza swoje istnienie marzeniu jednego człowieka - Griffitha Jenkinsa Griffitha - oraz oddanym naukowcom i urzędnikom publicznym, którzy pracowali nad realizacją jego idei, aby astronomia i obserwacja były dostępne dla wszystkich.Wielkie miasto potrzebuje wielkiego parku
Teren, na którym stoi Obserwatorium Griffitha, był niegdyś częścią hiszpańskiej osady znanej jako Rancho Los Felis. Gubernator Kalifornii przekazał go w latach 70. XVIII wieku kapralowi Vicente Felisowi. Ziemia pozostawała w rękach rodziny Felis przez ponad sto lat, dzielona między kolejne pokolenia, aż do momentu, gdy Griffith - zamożny spekulant górniczy - zakupił pozostałą część rancha w 1882 roku.
Griffith J. Griffith urodził się w Walii w 1850 roku i jako nastolatek przybył do Ameryki. Pracował jako dziennikarz i doradca górniczy, zanim dorobił się fortuny na meksykańskich kopalniach srebra, a następnie na nieruchomościach w południowej Kalifornii. Po zakupie rancha przeniósł się do Los Angeles, gdzie spędził resztę życia. Griffith lubił być nazywany "pułkownikiem", choć nic nie wskazuje na to, by kiedykolwiek oficjalnie otrzymał stopień oficerski (ani nawet służył w wojsku).
Podczas podróży po Europie Griffith odkrył wielkie parki publiczne i uznał, że jego rodzinne Los Angeles potrzebuje "wielkiego parku", aby stać się wielkim miastem. 16 grudnia 1896 roku przekazał 3015 akrów Rancho Los Felis miastu Los Angeles, aby stworzyć park publiczny noszący jego imię. "Musi to być miejsce odpoczynku i relaksu dla mas, przestrzeń dla zwykłych ludzi" - powiedział wtedy. "Uważam, że moim obowiązkiem jest uczynić Los Angeles szczęśliwszym, czystszym i lepszym miastem. W ten sposób chcę spłacić mój dług wobec społeczności, w której odniosłem sukces." Griffith Park stał się największym miejskim parkiem w USA z obszarami dzikiej przyrody. Uchwała Rady Miasta przyjmująca dar Griffitha wisi (wraz z portretem zamówionym po jego śmierci) w centralnej rotundzie W.M. Keck Foundation w Obserwatorium Griffitha.
Przełomowa wizja Griffitha
Griffith J. Griffith zetknął się z astronomią dzięki Sekcji Astronomicznej Południowo-kalifornijskiej Akademii Nauk. Ogromne wrażenie wywarły na nim także wizyty w nowym obserwatorium badawczym na Mount Wilson, założonym w 1904 roku. Uważał, że patrzenie w niebo daje człowiekowi głębszą, bardziej oświeconą perspektywę. Jego reakcję po spojrzeniu przez 60-calowy teleskop na Mount Wilson - wówczas największy na świecie - opisał John Anson Ford: "To doświadczenie głęboko nim wstrząsnęło - odległe, niebiańskie ciało nagle stało się tak bliskie i realne!". Ford cytuje słowa Griffitha: "Poczucie wartości człowieka powinno zostać zrewidowane. Gdyby cała ludzkość mogła spojrzeć przez ten teleskop, zmieniłoby to świat!".
To doświadczenie wzmocniło jego pragnienie, by uczynić naukę bardziej dostępną dla społeczeństwa. 12 grudnia 1912 roku zaoferował miastu Los Angeles 100 000 dolarów na budowę obserwatorium na szczycie Mount Hollywood, które miało być w pełni własnością i pod zarządem miasta. Plan obejmował teleskop astronomiczny dostępny bezpłatnie dla publiczności, Halę Nauki z wystawami przybliżającymi nauki fizyczne oraz kino wyświetlające filmy edukacyjne o nauce i innych dziedzinach. Ten ostatni element z czasem przekształcił się w planetarium - technologię wynalezioną dopiero w latach 20. XX wieku.
Rada Miasta przyjęła dar Griffitha i powołała go na przewodniczącego trzyosobowego komitetu powierniczego nadzorującego budowę obserwatorium oraz teatru greckiego, który obiecał miastu rok później. Projekt był jednak wielokrotnie opóźniany przez spory polityczne. W 1916 roku, gdy jego zdrowie zaczęło się pogarszać, Griffith zrozumiał, że nie doczeka realizacji swojej wizji. Sporządził testament, w którym zapisał środki na budowę obserwatorium i teatru oraz zawarł szczegółowe wytyczne dotyczące ich charakteru, lokalizacji i funkcji. Zmarł 6 lipca 1919 roku.
Spełnione marzenie
Marzenie Griffitha zaczęło nabierać realnych kształtów wiosną 1930 roku, gdy Griffith Trust (zarządzający funduszami z jego majątku) zaangażował czołowych astronomów i naukowców do zaplanowania budowy Obserwatorium. George Ellery Hale, który nadzorował powstanie wielkich teleskopów w Yerkes, Mount Wilson i Palomar, wykorzystał swoją wiedzę do ukierunkowania projektu. Fizyk z Caltechu Edward Kurth opracował wstępne plany i później kierował budową. Russell W. Porter, uznawany za "patrona" ruchu amatorskiego budowania teleskopów, był nieocenionym współpracownikiem Kurtha. W maju 1931 roku wybrano architektów Johna C. Austina i Fredericka M. Ashley'a do nadzorowania ostatecznego projektu, a Kurth objął kierownictwo prac przy wsparciu Portera.
Inżynierowie z Caltechu i Mount Wilson opracowali plany kluczowych eksponatów: wahadła Foucaulta, 38-stopowego modelu fragmentu Księżyca stworzonego przez artystę Rogera Haywarda oraz tzw. coelostatu (systemu trzech luster kierujących światło do trzech teleskopów słonecznych), który umożliwiał publiczności obserwację Słońca w Hali Nauki. Wybrano także 12-calowy teleskop refrakcyjny firmy Zeiss jako najlepszy dostępny instrument dla publiczności. Zaprojektowano ogromną salę widowiskową o szerokości 75 stóp, mieszczącą projektor planetarium Zeiss. Planetarium, wynalezione w 1923 roku, lepiej oddawało zamysł Griffitha niż pierwotnie planowane kino. Było to trzecie planetarium zbudowane w Stanach Zjednoczonych.
Na ostateczny kształt Obserwatorium wpłynęły także wydarzenia epoki. Trzęsienie ziemi w Long Beach w marcu 1933 roku spowodowało zmianę projektu elewacji na bardziej wytrzymałą konstrukcję betonową. Wielki Kryzys umożliwił wykorzystanie najlepszych materiałów przy niższych kosztach. Rządowy program robót publicznych zatrudnił sześciu rzeźbiarzy do stworzenia Pomnika Astronomów, odsłoniętego w 1934 roku i uznanego za jedno z najważniejszych dzieł tego programu.
Uroczyste otwarcie Obserwatorium Griffitha odbyło się 14 maja 1935 roku. Tego dnia własność budynku została przekazana miastu Los Angeles, które zarządza nim do dziś poprzez Departament Rekreacji i Parków. Od samego początku pracownicy Obserwatorium realizowali pierwotną wizję - tworzenia miejsca edukacji i inspiracji dostępnego dla całego społeczeństwa.
Obserwatorium i kino
Griffith Observatory to jedno z najczęściej wykorzystywanych miejsc filmowych w Los Angeles. Jego charakterystyczna sylwetka, położenie na wzgórzu i widok na miasto sprawiają, że idealnie nadaje się do scen romantycznych, dramatycznych i science-fiction. Można go zobaczyć w takich filmach jak: Buntownik bez powodu, La La Land, Terminator, Transformers, Yes Man, Beverly Hills 90210, Buffy postrach wampirów.
Jak zwiedzać?
Wejście do planetarium jest bezpłatne. Nam nigdy nie udało się zajrzeć do środka, ale tylko dlatego, że zawsze byliśmy w takich godzinach, że po prostu było zamknięte. Ale nie ma czego żałować. Już sama wizyta w parku Griffith, gdzie znajduje się obserwatorium daje sporo wrażeń. Byliśmy tam w nocy i o świcie. Widok ze wzgórza na nocne Los Angeles, a później na wschód słońca nad miastem jest obłędny. A gdy do tego trafią jeszcze niskie mgły nad miastem, to dosłownie nie można przestać się na to patrzeć.
Przed świtem można bez problemu podjechać pod sam budynek. Jest sporo miejsc parkingowych (płatnych), ale im później tym ciężej znaleźć miejsce. Czasami trzeba korzystać z parkingu znajdującego się koło Greckiego Teatru i podejść kawałek pieszo do góry.
Świetny widok na całe wzgórze i obserwatorium jest z góry. Nie można tam latać dronem, ale w Los Angeles bez problemu można znaleźć wycieczkę śmigłowcem i zrobić zdjęcia miasta oraz wszystkich ikonicznych miejsc dookoła z lotu ptaka, do czego gorąco zachęcam.
Z ternu Obserwatorium świetnie widać ikoniczny znak HOLLYWOOD. I o nim przeczytacie już za tydzień.



















