RABKA-ZDRÓJ. Mieszkańcy uzdrowiska obawiają się kolejnych masztów telefonii komórkowej. Naliczyli ich już dziesięć, a w planach są następne. Burmistrz szukał pomocy w WIOŚ-u, ale odpowiedź inspektoratu nie pozostawia złudzeń.
O kontrowersjach wokół telefonii pisaliśmy już wielokrotnie. Podczas lutowej komisji uzdrowiskowej radni przekonywali o konieczności wystosowania rezolucji do odpowiednich ministerstw i parlamentarzystów. Czytaj: Aż dziesięć masztów telefonii komórkowej naliczyli mieszkańcy uzdrowiska, a w planach kolejny. Burmistrz rozkłada ręceTymczasem burmistrz Leszek Świder zwrócił się o pomoc do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Krakowie. Jednak zamiast spodziewanego wsparcia otrzymał wyjaśnienie, które można streścić krótko: przecież jest OK.- Otrzymałem informację, że takie pomiary są prowadzone, a ich wyniki są podane do publicznej wiadomości i każdy może sobie sprawdzić na stronach www.si2PEM.gov.pl - przekonuje burmistrz Leszek Świder.
Z dostępnych tam informacji, nie wynika jednak, by na terenie Rabki występowały przekroczenia pól elektromagnetycznych. WIOŚ zwrócił się jednak do rabczańskiego urzędu, by ten wskazał konkretnego operatora i instalację, której takie badanie miałoby dotyczyć.
- Prześlemy pismo ponownie ze wskazaniem instalacji koło Mikołaja, bo o nią najczęściej mieszkańcy pytali - wyjaśnił burmistrz w poście na swoim profilu społecznościowym.
fi/




