07.06.2026, 16:47 | czytano: 3019

Krzysztof Przybyła o single trackach: Jestem w kropce. Może inni nadleśniczy byli odważniejsi...

Nadleśniczy Krzysztof Przybyła/ zdj. Maciej Gębacz
NOWY TARG. - Historia każdego single traka jest inna. W Rabce mamy trasę, która w zasadzie też nie powinna istnieć, a istnieje i jest legalna - tłumaczy Krzysztof Przybyła z Nadleśnictwa Nowy Targ. Jak dodaje - ma jednak nadzieję, że taka trasa powstanie.
Nadleśniczy tłumaczył miejskim radnym skąd opór w wyznaczeniu w Gorcach legalnych tras rowerowych dla amatorów jazdy terenowej. Padały pod jego adresem zarzuty, że "zbyt asekuracyjnie podchodzi do interpretacji przepisów ustawy o Lasach Państwowych".
- Problem polega na tym, że ustawa jasno mówi: wszystko co w lesie robimy, albo niszczymy, albo wprowadzamy do lasu coś, co lasem nie jest - dotyczy tylko kilku rzeczy. Prawie wszystkie takie decyzje podejmuję konsultując się albo prosząc o zgodę Generalną Dyrekcję Lasów Państwowych. W katalogu rzeczy, które jako nadleśniczy mogę realizować jest np. wiata edukacyjna, turystyczna, parkingi leśne, ścieżki edukacyjne. To jest zapisane w ustawie, ale nie ma w niej zapisanej ścieżki rowerowej, która ingeruje w teren. Pytanie o ścieżki rowerowe jest bardzo trudne. Jestem w kropce. Mam świadomość, że one istnieją w innych nadleśnictwem w Polsce, może tamci nadleśniczowie byli odważniejsi - zastanawiał się głośno Krzysztof Przybyła.

Jak dodał - "historia każdego single traka jest inna". - W Rabce mamy taką trasę, która w zasadzie też nie powinna istnieć, a istnieje i jest legalna. /.../ Łatwiej jest z trasami rowerowymi jak np. Szlak Dookoła Tatr - bo one są robione w oparciu o istniejące drogi wywozowe i najczęściej łączą funkcje. My nie możemy dopuścić do niszczenia ściółki leśnej. Więc jak ja mam przeprocedować single traki, które wymagają takiej ingerencji? Ale jestem dobrej myśli, bo na poprzedniej naradzie nadleśniczych dostaliśmy od dyrektora regionalnego informację, że planowane jest w ciągu kilku miesięcy spotkanie poświęcone tej sprawie, bo takie trasy rowerowe wybrzmiewają w kłopotach innych nadleśniczych. Ja mam 5 takich wniosków z różnych gmin. Chodzi o trasy rowerowe, pump traki, szlaki rowerowe. Mam nadzieję, że do takiego spotkania dojdzie i Dyrekcja Generalna opracuje wytyczne - jak te sprawy procedować.

Temat wytyczenia rowerowych tras w Gorcach wraca co roku. Zgłoszony wiele miesięcy temu projekt - został podchwycony przez radnych z wszystkich klubów. Nadleśniczy kolejny raz zapewnia, że on też nie jest przeciwny pomysłowi.

- Chciałbym żeby Miasto miało single tracki, ale musicie mieć świadomość, że lasów mamy stosunkowo niedużo i to nie jest tylko kwestia wytyczenia trasy po lasie państwowym, ale chodzi też o prywatne grunty. Trzeba stworzyć infrastrukturę parkingową i to może okazać się nawet trudniejsze i bardziej kluczowe, niż samo uzyskanie zgody w Lasach Państwowych. Załóżmy, że w ciągu roku dowiemy się - jak to zrobić, to jeszcze potem trzeba będzie wymyślić - gdzie ta trasa będzie przebiegać. Łatwiej mi podpisać umowę dzierżawy z samorządem i zrealizować taką ścieżkę, niż walczyć z osobami, które i tak tę trasę już dawno zbudowały. Wszyscy wiemy, w którym miejscu można sobie pojeździć na rowerze przez las z przeszkodami. Nie jesteśmy w stanie być tam 24 godziny na dobę i karać ludzi mandatami. My nawet nie chcemy karać, bo nie tędy droga... Mam cichą nadzieję, że wcześniej czy później - taka trasa powstanie. Poza tym trasa - jeśli będzie oficjalna - to skanalizuje rowerzystów: bo jak jesteś tu, to z innego miejsca łatwiej ludzi wygonić - tłumaczył, a na uwagę, iż "w innych nadleśnictwach się da, a w nowotarskim - nie" - odparł: - Może któryś nadleśniczy jest odważniejszy, albo podejście na przykład dyrektora regionalnego w Katowicach jest inne, niż dyrektora w Krakowie. Nie wiem co odpowiedzieć. My czekamy na zdanie Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. Jest "przyzwolenie społeczne" na łamanie prawa, więc nadleśniczy "nie ląduje na sali sądowej". Ale gdybym był "cięty" na nadleśniczego - to wygrałbym w każdym sądzie. Opór materii jest i można go w różny sposób przełamywać. Na przykład poprzez wyłączenie części terenu z produkcji leśnej. Tu jedna jest kłopot, bo Lasy Państwowe nie są od tego, by wyłączać z produkcji leśnej, bo nasz statutowy obowiązek dotyczy prowadzenia gospodarki leśnej. Poczekajmy jeszcze chwilę. Przed nami kolejne spotkanie nadleśniczych i powtórzymy temat, spróbujemy coś ugrać - zaapelował nadleśniczy.

s/
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
Leśny08.06.2026, 14:41
Do Przyrodnik.
Moze i jestem nienormalny. Ale żaden miłośnik roweru nie będzie mnie ustawiał u siebie w lesie czy Polanie. Następna rzecz mówisz o wycince, jak jesteś taki mądry ekologiczny i ch*** wie jaki to wszystko co masz w domu drewniane wywieźć do lasu i zrob budki dla kornika.
Z tego co się orientuję jeśli pozyskiwanie jest drewno jest zakaz poruszania się po LP. To czego tam szukają. A poza tym każdy ma swoje zdanie. Pozdrawiam
Aut08.06.2026, 14:00
Cale Górce powinny być objęte ochroną. Prywatni właściciele przesadzają z organizowaniem swoich wlosci
Widzę was08.06.2026, 13:27
Widziałem nie jednokrotnie ja mlodzi budują skoczę oraz inne nie legalne tory zabaw = to nie lasy prywatne tylko własność państwa więc jest to nielegalne!
Masakra!08.06.2026, 12:09
Nadleśnictwo to jakoś dziwny stan umysłu. Zielony szlak to pobojowisko, asfaltu tam tylko brakuje. Jeden tor rajdowy z Gorców i problemu nie widzi...
Sdsss08.06.2026, 09:03
Rowerzyści dzielą się na 2 kategorie - rowerzystów, dla których jazda jest rekreacyjna, korzystają z udogodnień i nie są kłopotliwi. Oraz na kolarzy - ta grupa społeczna jest najbardziej toksyczna - wiecznie im wszystko nie pasuje, zamiast po ścieżce obok jedzie ulicą i tamuje ruch, roszczeniowa grupa, której wszystko się należy i wszyscy mają się podporządkować, bo on jest eko-na-rowerze. A lwią częścią tej grupy są kolarze z onaczaniem NKK albo innym, w leginsach/szortach
Przyrodnik08.06.2026, 04:35
Leśny. To że prywatne nie znaczy że możesz wszystko se robić co chcesz. Po drugie pokazuje hipokryzję, że prowadzone są wycinki na szeroką skalę, giną przez to zwierzęta, ptaki w celu masowego pozyskiwania drewna budowane są drogi na szerokość 20 m, a przeszkadza Wam, czyli po Twojej wypowiedzi stwierdzam, że jesteś *** a przeszkadza Wam parę osób na rowerach , które nawet śladu spalinowego nie zostawiają w porównaniu do ciężkich koparek. Leśny rozumiesz o czym pisze?? Przez moją polane i las też chodzą ludzie i zbierają grzyby, to co mam ogrodzić? Zbudować ciężkie betonowe płoty i siatkę na 5 metrów?!?!
Leśny czy ty jesteś normalny, czy Ty leśny jesteś nienormalny!?!?!
Leszek07.06.2026, 23:23
Kupcie sobie działkę i zróbcie tor na swojej prywatnej ziemi roszczeniowi pedalarze!
Leśny07.06.2026, 22:29
Do przyrodnik i innych obrońców rowerzystów w Gorcach.

Gorce a szczególnie okolice Nowego Targu to praktycznie wszystko tereny prywatne, gdzie gospodarka leśna była, jest i będzie prowadzona! Święte prawo właściciela. A wam wielcy sportowcy wara od tych terenów. Jesteście u nich a nie my u was. 90 % dróg leśnych biegnie po prywatnych gruntach, większości Kowańcanów lub Waksmundzianów w zależności od której strony jedziecie.
Osobiście miałem sytuacje gdzie na swojej prywatnej działce, z prywatnym dojazdem byłem straszny, sądem, nadleśnictwem, księdzem, ojcem, matką! Ale nie tędy droga rowerzyści. Bóg nie rychliwy ale sprawiedliwy i kiedyś traficie na gospodarza z krwi i kości który wam pokaże które dnia dłuższe.

Macie swoje bory, lotnika, tam mądrujcie. A od lasu macie się od*********ić!
szambonurek07.06.2026, 21:58
Z zielonego szlaku zrobili autostrade, mały kowaniec rozwalili i wyasfaltowali i od bramy budują chyba następną autostrade do kolbego, szczyt turbacza wycięty. Kilka scieżek praktycznie w jednym miejscu o szerokości 40cm komuś przeszkadza.
Przyrodnik07.06.2026, 20:40
Rowery im przeszkadzają!!???! Ponownie informuje o skandalicznych wycinkach przy żółtym szlaku, rozjeżdżona ściółka, ciężki sprzęt niszczy las, nigdy tak długo nie było wycinki, co to się dzieje!?!? Hereściok w dolinie Wielkiego Kowańca droga na 10 albo 20 metrów szeroka, co to nadleśnictwo robi, dewastują Gorce, od szczytu Turbacz też jakaś wielka droga, wycinka lasów!!! Kto nas to pozwala!?!?
Ps. A przeszkadza im parę dzieciaków na rowerach, dróżka 10 cm wyjeżdżona!!!! To jest skandal?!!!!!!!!!!!?!!!!!! Gdzie są Zieloni, gdzie ochrona przyrody!!?!?!?!
Adam07.06.2026, 19:50
Czekamy, czekamy i nie możemy się doczekać, a w oczywisty sposób pobudziłoby to turystycznie cały region.
Zzz07.06.2026, 17:27
Panie Nadlesniczy a jak jest z trasą narciarską na Turbacz z Obidowej, ratrak główny szkodnik lasu,polan,jeździ sobie jak mu się podoba, w dodatku LP dzierzawią gruntu jako jedyni, trzeba skończyć z tym niszczeniem przyrody gorczańskiej
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl