FELIETON. Za nami główne, czterodniowe obchody 680-lecia nadania Nowemu Targowi praw miejskich. Nie mam zbyt wielu powodów do wyzłośliwiania się, a Wy?
Gdy cztery miesiące temu pozwoliłam sobie na apel do organizatorów głównych, czerwcowych wydarzeń - ...Zaskoczcie nas!, znajomi skwitowali to stwierdzeniem "wierzysz w cuda i garbate aniołki". Dawno temu był to zwrot używany jako wyraz największego politowania wobec cudzej naiwności. A jednak. Z jednej strony nic mnie nie rzuciło na kolana i nie potrafię wymienić wydarzenia, które na długo zapadnie mi w pamięć, z drugiej - nie umiem wskazać czegoś, co by mnie w jakiś sposób oburzyło. Ale się postaram. Zabrakło mi mocniejszego, wizualnego akcentu, że to święto Miasta. W listopadzie ub. roku, w 93. "urodziny" Podhala Nowy Targ zaznaczono dekorując flagami klubowymi cały Rynek. Sympatyczne, symboliczne i - co nie bez znaczenia - tanie. Na jubileuszu Nowego Targu raził mnie nieco brak miejskich flag. Tak, wiem - wieczorem w niedzielę Ratusz był ozdobiony świetlnie - herbem Nowego Targu.
Piątkowe uroczystości, które odbyły się w Miejskim Centrum Kultury - dały jeszcze jeden pogłos, albo raczej pomruk niezadowolenia. I to nie mój. W komentarzach na Podhale24 pojawiły się wpisy dotyczące osób, które uhonorowane zostały medalami za pracę. Wręczono je urzędniczkom i urzędnikom zatrudnionym w UM i podległym miastu jednostkach.
Co mi się podobało w głównych obchodach? Różnorodność, bo i jest z czego czerpać - młodzi tancerze, wokaliści, chórzyści, zespoły prezentujące folklor, rytmy jazzowe, brawura tutejszej orkiestry dętej, seniorzy którzy mogą niejednego zawstydzić energią, utalentowani i odnoszący sukcesy poza rodzinnym miastem dorośli wokaliści.
Ładne było "malowanie piaskiem" historii Nowego Targu, fajny był pomysł odziania radnych i urzędników w stroje - powiedzmy "z epoki". Dopełnieniem były pikniki rodzinne i - dla mnie - pomysł najbardziej angażujący Nowotarżan do przyłączenia się do obchodów jubileuszu, czyli konkurs plastyczny, ekologiczny. Ten projekt mnie ucieszył, ponieważ wzięła w nim udział ponad setka młodych twórców - a jego efekty będą nam towarzyszyć przez kolejne miesiące, bowiem nagrodzone prace w wielkim formacie pojawią się na śmieciarkach. Były i wcześniej organizowane konkursy - przykładowo ten na pocztówkę nowotarską, ale skupiam się na ostatnim, przedłużonym weekendzie.
Podsumowując - nie mam zbyt wielu powodów do wyzłośliwiania się, a Wy?
Sabina Palka




