16.09.2020, 12:41 | czytano: 4455

Dyrekcja szkoły zarzuca sanepidowi brak decyzyjności. Sanepid odpowiada: decyzja była

Szkoła Podstawowa nr 2 w Zakopanem długo zwlekała z decyzją, czy w związku z pojawieniem się w szkole koronawirusa, prowadzić zajęcia w trybie stacjonarnym czy przejść na nauczanie zdalne. Winą za to dyrekcja szkoły obarcza sanepid. - Niestety informacje spływające z sanepidu były niejednoznaczne. Po wykonaniu 22 rozmów telefonicznych dalej czekaliśmy na decyzję - przekonują Monika Karpiel oraz Irena Gach z dyrekcji placówki.
To kolejny punkt zapalny w relacjach między miastem a sanepidem. Po raz pierwszy zaiskrzyło, gdy władze miasta zdecydowały się od 1 września wprowadzić w swoich szkołach zdalny tryb nauczania. Miasto skarżyło się, że sanepid najpierw się na to zgodził, a potem wycofał z ustaleń. Efektem było zamieszanie, w wyniku którego Zakopane zrezygnowało ze zdalnego nauczania.
Również tym razem zarzuty dotyczą niepodejmowania odpowiednich decyzji. - Dyrekcja szkoły wraz z pracownikami, również jak Państwo przez cały dzień do późnych godzin wieczornych czekała na wydanie opinii przez PSSE w Zakopanem dotyczącej nauczania w szkole. Przez cały dzień byliśmy w stałym kontakcie z Sanepidem, Organem Prowadzącym oraz Kuratorium Oświaty w Krakowie. Niestety informacje spływające z Sanepidu były niejednoznaczne. Po wykonaniu 22 rozmów telefonicznych dalej czekaliśmy na decyzję - napisały w oświadczeniu dyrektorki szkoły. - Na chwilę obecną wpłynęło pismo Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Zakopanem, informujące nas , że "nie jest w stanie wydać decyzji o objęciu kwarantanną, ani wydać opinii zmiany trybu nauczania" w naszej szkole - podały w oświadczeniu, które wczoraj ukazało się na stronie internetowej Urzędu Miasta w Zakopanem i zapowiedziały, że "w dalszym ciągu będziemy monitować do Sanepidu o wydanie jednoznacznej decyzji w sprawie sytuacji zagrożenia epidemicznego w szkole".

Ostatecznie dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 2 w Zakopanem zdecydowała o odwołaniu zajęć w dniach 15 i 16 września.

"W obecnej sytuacji po przeanalizowaniu informacji, którymi na tą chwilę dysponujemy, mając na uwadze dobro uczniów oraz nauczycieli i pracowników, chcąc uniknąć zagrożenia epidemicznego, oraz czekając na podjęcie ostatecznej decyzji przez PSSE wykorzystujemy przysługujące szkołom podstawowym 2 dni z puli tzw." dni dyrektorskich" po uzyskaniu pozytywnej opinii Rady Pedagogicznej oraz Rady Rodziców" - poinformowano.

Zakopiański sanepid widzi sprawę inaczej. Beata Trojańska, Powiatowy Państwowy Inspektor Sanitarny w Zakopanem, oświadczyła, że opinia była, i to już 14 września, jednoznaczna, pozwalająca na przejście w zdalny tryb nauczania. "Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Zakopanem oświadcza, że po rozpatrzeniu wniosku z dnia 14 września 2020 r. Pani Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 im. Bronisława Czecha w Zakopanem, ul. Skibówki 2d, w dniu 14 września 2020 r. wydał pozytywną opinię w zakresie zmiany trybu nauczania ze stacjonarnego na zdalne, na czas od 15 września 2020 r. do 21 września 2020 r. dla uczniów z oddziałów 1a, 2a, 2b, 3a, 3b, 7b Szkoły Podstawowej nr 2 w Zakopanem.
Na tryb zdalnego nauczania zostali skierowani uczniowie wskazani przez Dyrektora Szkoły, w związku z bezpośrednim kontaktem z osobą zakażoną wirusem SARS-CoV-2. Ponadto w wyniku przeprowadzonego w dniu 14 września 2020 r. dochodzenia epidemiologicznego z 28 nauczycieli wskazanych przez Dyrekcję Szkoły, 10 z nich potwierdziło bezpośredni kontakt z osobą zakażoną wirusem SARS-CoV-2.

Ze względu na czas potrzebny do zebrania wszystkich danych niezbędnych do wydania opinii Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego została ona przekazana w dniu 14 września 2020 r. pocztą elektroniczną o godz.19.26 do Szkoły nr 2 oraz organu prowadzącego. W tym samym dniu Dyrekcja Szkoły została poinformowana telefonicznie o wydaniu pozytywnej opinii dotyczącej nauczania hybrydowego" - czytamy w opublikowanym oświadczeniu.

r/
zobacz także
komentarze
hmm17.09.2020, 08:01
I pytanie kiedy i KTO na to stanowisko powołał taką osobę?
rodzic16.09.2020, 14:37
Ależ ci nauczyciele garną się do leżakowania. Gdyby mieli pól takiego ciągu do roboty dzieci były by mądrzejsze od rodziców. Proponuje dołożyć tej przepracowanej branży jeszcze ze dwa miechy wakacji
cieć16.09.2020, 13:01
Może pani inspektor przydałaby się zmiana pracodawcy na jakąś prywatną firmę.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl