20.07.2022, 19:33 | czytano: 3737

Petycja mieszkańców w sprawie "ochrony terenu zielonego przy al. Kopernika" - uznana za bezprzedmiotową

Skwer przy ul. Kopernika/ zdj. Podhale24
NOWY TARG. Podczas dzisiejszego posiedzenia miejska Komisja Skarg, Wniosków i Petycji uznała, że wniesiona przez stowarzyszenie Nowy Targ dla Mieszkańców petycja, w której mieszkańcy "stanowczo sprzeciwiają się zabudowie skweru przy al. Kopernika" - została przez radnych odrzucona. Uzasadnienia dziś nie podano.
Sprawa jest jednym z elementów wokół sprzeciwu wobec wskazania skweru przy al. Kopernika jako miejsca, gdzie zbudowana zostanie siedziba Miejskiej Biblioteki Publicznej. Grupa mieszkańców podpisała się pod petycją, której celem - jak tłumaczy przedstawiciel stowarzyszenia Jan Sięka - jest ochrona terenu zielonego i sprawienie, by teren ten został w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego zmieniony z "usługi publiczne" na "tereny zielone", co zagwarantowałoby, że zieleniec tam pozostanie.
O samej petycji pisaliśmy w tekście Petycja w sprawie ochrony zieleńca przy al. Kopernika. "Jesteśmy głęboko zaniepokojeni antyekologiczną polityką miasta". Tam też publikujemy jej treść.

W trakcie dzisiejszego posiedzenia radni większością głosów (6-osobowa komisja: 4 - za, 2 przeciw) uznała, że wniosek w sprawie ochrony terenu zielonego przy Al. Kopernika przed zabudową oraz wycinką drzew jest bezprzedmiotowy.

Ludzie chcą zieleni

- Sprzeciwiamy się zabudowie skweru. Nowy Targ to miasto w którym jest bardzo duże zanieczyszczenie powietrza, więc eliminacja każdej zieleni jest niekorzystna z tego punktu widzenia. Inny argument to ochrona klimatu, czy tzw. "miejskiej wyspy ciepła", która wpływa na powstawanie burz, gwałtownych zjawisk atmosferycznych, czy obniżenia się lustra wody podziemnej. Wpływa to też na samopoczucie mieszkańców, teren ma walory estetyczne i sentymentalne. Kolejny argument to ekonomia - finansowanie budowy nowej biblioteki, nawet biorąc pod uwagę dofinansowanie - odsuwa inne inwestycje, jak np. te, związane z poprawą jakości powietrza - wyliczał Jan Sięka.

Przypomniał, że 750 mieszkańców zgłosiło swoje uwagi do mpzp i "należy wziąć pod uwagę, że tyle osób wyraziło sprzeciw wobec zabudowy tego terenu" - Chodzi o to, by ten teren pozostawić jako zielony, a na lokalizacje biblioteki publicznej wybrać miejsce alternatywne - mówił.

Kilkakrotnie odnoszono się do wczorajszego posiedzenia Komisji Finansów, Gospodarki Komunalnej i Rozwoju z udziałem mieszkańców, podczas którego długo omawiano ten temat. (Relacja za spotkania: Mieszkańcy wciąż protestują.....)

Nie wiadomo, czy w ogóle powstanie tam biblioteka

- Żeby mówić o budowie, to trzeba mieć projekt budowlany i finansowanie, a my nie mamy ani jednego, ani drugiego - powtarzał Wojciech Watycha. Naczelnik Wydziału Rozwoju i Urbanistyki zauważył, że cały skwer objęty planem zagospodarowania - przeznaczony jest jako teren publiczny pod usługi publiczne. - Ten teren jest faktycznie zielony, zarośnięty, ale obok są inne tereny zielone i jest ich sporo. Co nie umniejsza oczywiście roli roli tego obszaru. Wstępne plany budowy biblioteki są takie, by jak najwięcej tej zieleni zachować. Temat biblioteki cały czas żyje, ale dopóki nie powstanie projekt - trudno mówić kiedy będzie zabudowa tego terenu i czy w ogóle będzie - tłumaczył i dodał: - To prawda, uwag do planu było dużo, ale sporo osób, które się podpisało pod uwagami nie są mieszkańcami Miasta.

Burmistrz Grzegorz Watycha przekonywał, że podpisana przez ok. 20 osób petycja jest przedwczesna, bo "temat jest otwarty, nie zostały podjęte działania polegające na przekształceniu żadnej cześć tego terenu.

- Jest ogólna zgoda na budowę biblioteki i ja optuję, żeby powstała ona na osiedlach mieszkaniowych wielorodzinnych,. Wiele mówiono, że w tej części Miasta mało się robi dla mieszkańców, a mieszka tam ich najwięcej i jak chcemy na tym terenie bibliotekę wybudować to musimy znaleźć kompromis, lokalizację najlepszą dla biblioteki. Myślę, że uda się takie miejsce wygospodarować. Ale ta petycja nie jest tutaj adekwatna do sytuacji, bo nawet koncepcja nie powstała - argumentował burmistrz.

Jest za wcześnie, nie jest za wcześnie

- Nie jest przedwczesna. Właśnie teraz, jak są prace nad zmianą mpzg - jest czas, by mieszkańcy mogli zgłaszać wnioski i petycje. Jak plan zostanie uchwalony i zostanie "tak jak jest", to jak doszłoby do inwestycji to pewnie bym usłyszał, że "plan już jest, nie da się nic zrobić, wcześniej był na to czas" - protestował Jan Sięka.

Poparł go Paweł Liszka. - Teraz jest czas na składanie wniosków i petycji, żeby urzędnicy mogli to uwzględnić i szukać innych rozwiązań. Ktoś już zauważył, że wygląda to tak, że obrana lokalizacja jest jedyna, słuszna i inna nie jest dopuszczana. Przed takimi dużymi inwestycjami powinna być dyskusja. Jak nam pokażecie 10 potencjalnych lokalizacji i mocnymi argumentami poprzecie, że się one nie nadają na bibliotekę, to kolejnym krokiem będzie szukanie miejsca pod budowę, ale nie wbrew mieszkańcom - dodał radny.

Powracał motyw, że trzeba znaleźć dla biblioteki miejsce "co do którego będzie zgoda", bo kilkaset osób zgłosiło swoje uwagi do planu i wszystkie one dotyczą właśnie zachowania tego terenu jako zielonego.

- Petycję rozpatrujemy dzisiaj i na ten moment jest ona bezprzedmiotowa, bo nikt nawet nie zaznaczył drzew do wycinki - zauważył burmistrz.

- Poszedłem tam i policzyłem drzewa z działki, którą wczoraj pan naczelnik pokazał na mapce. Może się mylę, ale tych drzew, które trzeba by było wyciąć jest ok. 20 - ładnych, dużych, zdrowych. Może się nie znam, może potrzebna by była ekspertyza, ale to jest 20 drzew - mówił radny Andrzej Swałtek.

Trzeba rozmawiać, szukać porozumienia

Lesław Mikołajski był ciekaw, czy koncepcja lokalizacji budowy była konsultowana z Radą Urbanizacji. - To ciało opiniotwórcze złożone z architektów i wytrawnych inżynierów. Widziałem to miejsce na Kopernika. Po zachodniej stronie jest pawilon i na przeciwko będzie kolejna ściana - to zrobi jakieś wrażenie tunelu, nie wiem czy to nie zaburza ładu, nie jestem architektem, nie znam się dlatego pytam - mówił radny.

W odpowiedzi usłyszał, że "nie będzie korytarza, bo odległość między budynkami wyniesie ponad 10 metrów", a "miejska komisja architektoniczna każdorazowo zobowiązana jest wydać opinię, ale ponieważ nie ma jeszcze koncepcji architektonicznej - to nie ma jeszcze i opinii".

Bartłomiej Garbacz zaapelował, by nie skupiać się - na szczegółach, które dzielą obie strony i zauważyć to, co jest wspólne. - Mam wrażenie, że państwo się wzajemnie nie słuchacie. Z wypowiedzi burmistrza wynika, że ta prośba Pawła Liszki o sporządzenie inwentaryzacji miejskich nieruchomości (celem wskazania możliwej siedziby dla biblioteki bez konieczności stawiania nowego budynku - przy. red.) zostanie rozpatrzona, czyli zostaną wskazane lokalizacje. Z kolei naczelnik mówi, że ten teren może będzie zabudowany, ale w dalekiej przyszłości, o ile w ogóle ta zabudowa się ziści. /.../ Naszą rola jest słuchać mieszkańców. Moje odczucie jest takie, że dopóki nie przeanalizujemy wszystkich innych możliwości, jeszcze innych terenów przeznaczonych na usługi publiczne i nawet jak żadna lokalizacja nie okaże się przydatna, to i tak się mamy spotkać z mieszkańcami. Proponuję uwzględnić tę petycję i podanie lokalizacji innych miejsc pod zabudowę biblioteki - wyjaśnił radny.

Znów wraca temat MCK

Pojawił się także wątek "przebudowy Miejskiego Centrum Kultury". Paweł Liszka zarzucił, że nie było dyskusji przed remontem ośrodka i "dzisiaj mamy problem z biblioteką". - Pamiętam jak szybko była podejmowana decyzja, bo trzeba się spieszyć, bo dofinansowanie itd. A potem słyszymy: "to przecież państwo radni podjęli taką decyzję". Mi brakuje takich rozmów i dyskusji - tłumaczył radny.

- Zanim głosowaliście państwo nad finansowaniem MCK to dyskusje, spotkania, konkurs, konferencje. Temat MOK-u żył wcześniej, zanim decydowaliście w głosowaniu o finansowaniu - zauważył naczelnik Watycha.

- Pamiętam, że radny Liszka miał tylko jeden wniosek: żeby tylko samą salę widowiskową wyremontować. Był pan przeciwny modernizacji całego budynku - powiedział Grzegorz Luberda. - To nieprawda - zaprzeczył radny Liszka.

- Możemy sprawdzić stenogramy. Że niby pan był za przebudową MOK? - zapytał przewodniczący RM. Temat się zakończył.

Chociaż obecny na posiedzeniu komisji Józef Żarnecki utyskiwał nad tym, że z MCK wyprowadzono bibliotekę, a jest miejsce na kawiarnię.
Zróbmy koncepcje - nie róbmy żadnej koncepcji

- Jako związana ze spółdzielnią mieszkaniową podjęłam ten temat, żeby podnająć od spółdzielni pomieszczenia. Był ze mną burmistrz. Chcieliśmy poprawić warunki filii biblioteki. Niestety nie udało się z powodów dla mnie znanych - bo gdyby to się udało to mielibyśmy porządną filię biblioteki - mówiła Stefania Drąg Iłęda .

- Wiemy z jakim bólem rodziło się miasteczko komunikacyjne, były spotkania, płacz "ile drzew wyciętych będzie". A teraz? Wszyscy z tego miejsca się cieszymy i nie wyobrażamy sobie, żeby go nie było. A teraz na Kopernika są wyrwane z chodnika płytki, na ławkach siedzą i piją piwo, tam nawet bezpiecznie jest da się przejść. A jak powstałaby biblioteka, to cały ten ciąg byłby uporządkowany i byłoby odczucie, że na tych terenach, "na blokach" o mieszkańcach się nie zapomina. Pod bibliotekę nie da się przeznaczyć byle jakiego lokalu prócz tego, który mieliśmy z burmistrzem na myśli - przekonywała.

Na koniec radna Drąg-Iłeda stwierdziła, że "cokolwiek się robi, to robi się dla mieszkańców i nie ma mowy, żeby iść pod prąd".

- Jeżeli będzie opór jeśli chodzi o to miejsce to rozważmy to i zróbmy koncepcję pod inne miejsce. Na przykład ta działka przy NTvK. Może jest wąska, ale nie jest kontrowersyjna. Zrobienie koncepcji kosztuje jakieś pieniądze... 70 tys. zł? No to żeby w tych pieniądzach zrobić dwie koncepcje i pokazać je ludziom., ale to miejsce na Kopernika jest optymalne na bibliotekę - powtarzała.

- Przeanalizujmy dostępne lokalizację, a później wydawajmy pieniądze na koncepcje. Z wydatkowaniem środków jeszcze zdążymy - studził zapał radnej - Bartłomiej Garbacz.

Ludzie protestują, a potem są zadowoleni...

Głos zabrał też Leszek Pustówka.

- Ja, jako nowotarżanin podzielę się obserwacją tego, co widzę w tym mieście. Był robiony Rynek, była rewitalizacja i wielkie protesty mieszkańców: "po co to robicie". Potem porządkowaliśmy Park Miejski i było: "po co wycinacie drzewa", a drzewa były stare, leciały ludziom na głowę. Podobnie było z cmentarzem, też było 'halo" z wycinką starodrzewu, ale uważam, że teraz jest pięknie, a cmentarz jest ładny i zadbamy. Może w kwestii Rynku są nadal niezadowoleni, ale rynek to forum i nie powinno być na nim drzew, tylko może jakaś niska zieleń. Jak Urząd Skarbowy powstawał, piękny postmodernistyczny budynek to też mówiono "po co ta wycinka". Potem było miasteczko komunikacyjne i Miejskie Centrum Kultury. Był wykonany projekt MCK i nie było w nim biblioteki, ponieważ projekt nie pozwalał na taką działalność. Teraz osobno się projektuje centra kultury i osobno biblioteki. Teraz kolejne protesty mamy. My nie robimy tej biblioteki dla siebie, ani dla stowarzyszenia, czy dla Urzędu Miasta - tylko dla mieszkańców w tym mieście - mówił przewodniczący miejskiej komisji kultury.

Quo vadis Nowy Targ

- Jestem przeciwko wycince drzew, a i lokalizacja biblioteki na Kopernika średnio mi się podoba, już prędzej tam, gdzie jest kablówka - zaczął swoją wypowiedź Krzysztof Sroka. - Ale ma takie pytanie "quo vadis Nowy Targ". Jeżeli mamy Strategię Rozwoju Miasta, mamy plan zagospodarowania - to mamy ramy tego, gdzie chcemy iść. Wiadomo, że można po drodze coś tam zmienić ale trzeba iść w rozwoju w danym kierunku. Temat biblioteki powinien wyjść w czasie opracowywania strategi, czy w czasie prac nad planem zagospodarowania - a nie teraz, na tej komisji. Głos mieszkańców jest ważny, natomiast my jako urzędnicy i radni powinniśmy się trzymać pewnych ram, żeby wiedzieć co będzie za kilka lat - dodał radny.

- Odniosę się do tej kwestii "quo vadis ". Pan przewodniczący komisji po części ma rację, usługi publiczne nie mówią wprost, że tam akurat musi być biblioteka, mogą być inne obiekty służące wykorzystaniu publicznemu. Jesteśmy w trakcie procedowania pmzg i możemy wskazać inne tereny na bibliotekę. Ta petycja jednak mówi nie tylko o bibliotece, ale o wycince drzew, o ochronie powietrza. Skupiamy się na wycinku, a nie na całości. Tu prośba do pana burmistrza, by jego służby wskazały inne tereny. Jeżeli znajdzie się miejsce ze zgoda nas wszystkich to trzeba sprawdzić, czy będzie tam możliwe usadowienie biblioteki. Jak nie - to trzeba ten plan procedować i zmienić - mówił Bartłomiej Garbacz.

Uznano, że jednym z powodów braku porozumienia - czy też pojawiających nieporozumień jest kiepska komunikacja. Strony cedzą informacje, są niedomówienia, a w takiej sytuacji ciężko jest o dobrą wolę i współpracę.

Obecna na komisji dyrektor MBP martwiła się, że ludzie zechcą "upchnąć bibliotekę w jakimś miejscu". - Biblioteka powinna być w centrum, zieleń jest ważna ale ważna jest też edukacja naszych dzieci - apelowała Danuta Wojdyła.

Petycja bezprzedmiotowa

Żeby petycję uznać bezprzedmiotową - zaproponował Krzysztof Sroka. Przyznał, że taka petycja to "ważny głos, ale temat odłożony jest na jakiś tam okres, więc...".

Nie zgodził się z nim Bartłomiej Garbacz: - Temat przełożyć, poddać ponownej analizie, ale petycję powinniśmy uznać jako zasadną - stwierdził. Poparł do Andrzej Swałtek: - Jest zasadna, bo mieszkańcy tego chcieli i się wypowiedzieli. Wiem, że do tematu wrócimy, ale ja nie będę głosował przeciwko 700 mieszkańcom - zastrzegł.

- Dziś jest rozpatrywana petycja, będzie podjęta uchwała. Na ten moment petycja jest bezprzedmiotowa, bo nie planuje się tam żadnych wycinek drzew, a lokalizacja biblioteki dopiero jest ustalana - powiedział Grzegorz Luberda.

- Nie zgadzam się, że jest bezzasadna. Jest zasadna i nie jest bezprzedmiotowa - oponował Paweł Liszka.

- Wczorajsze i dzisiejsze spotkanie ma służyć wysłuchaniu głosów mieszkańców - zauważył Bartłomiej Garbacz.

- Trzeba się odnieść do treści petycji, to jest sprzeciw wobec zabudowy i wskazanie działek, których myśmy nawet nie brali pod uwagę, że będą zabudowane. Temat smogu i podejście do ochrony klimatu to tło, a sama petycja dotyczy zabudowy działek zielonych - tłumaczył burmistrz Watycha.

- Numery działek obejmują cały teren zielony, bo petycja dotyczy całego terenu zielonego. Przecież dopiero wczoraj dowiedzieliśmy się gdzie jest planowana zabudowa, wcześniej nawet nie było informacji gdzie to planujecie i to dlatego petycja ma tak szeroki zakres - wyjaśnił Jan Sieka.

W głosowaniu 4 radnych było za odrzuceniem petycji, dwóch było za jej uznaniem.

Sabina Palka
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
czytający od tyłu22.07.2022, 14:13
Pan Ambroży nawija makaron na uszy jak koneser spaghetti. Masło maślane posypane parmezanem i polane oliwą o smaku watahy
12322.07.2022, 12:54
Obserwuję niepokojącą tendencję do zapychania centrum i ciasno zasieldonych terenów jak najbliżej centrum. To zły kierunek. Przypomina to góralską chałupę, w której wszystko musi się zmieścić w dwóch izbach mimo, że naokoło jest hektar działki i leży odłogiem. Moim zdaniem należy zagospodarowywać dzielnice oddalone od centrum, żeby w centrum zrobiło się luźniej. I tylko miasto i instytucje budżetowe moga to zrobić, bo wyprowadzenie instytucji na obrzeża automatycznie zachęca ludzi do zagospodarowania sąsiedztwa i w ten sposob robi się w centrum przestronniej, ruch samochodowy się rozkłada na większy obszar, znikają korki, problemy z parkowaniem itd. Tak się buduje w Europie. Instytucje zawsze poza miastem i w ten sposób ożywia się puste tereny oraz odciąża centrum.
kokarda22.07.2022, 11:54
Farsa na miarę powiewających wstążek
karaluch21.07.2022, 17:25
Do mieszkaniec Woj. Pol. 12
Pierwszy będę protestował przed tym idiotycznym projektem i próbą zniszczenia tego zakątka Wojska Polskiego
refleksja21.07.2022, 15:13
Warto tutaj pokazać może skład słynnej antyobywatelskiej KOMISJA SKARG, WNIOSKÓW I PETYCJI:

1) Garbacz Bartłomiej
2) Groń Bożena
3) Liszka Paweł
4) Rajski Jacenty
5) Sokół Danuta
6) Sroka Krzysztof - Przewodniczący

Jak widać mamy wynik 4:2. Gdzie ta czwórka to ludzie całkowicie podporządkowani i uzależnieni od Watychy. Dlatego nie dziwi już nic. Trzeba tylko klaskać i mówić same dobre rzeczy, Bo nasz burmistrz jak nikt wcześniej dba o rozwój miasta, wycinając przy okazji każdą inicjatywę społeczną i każdą zieloną enklawę, która mogłaby być naturalnymi płucami Nowego Targu.

Zapamiętajmy zatem kto i w jakim stopniu szkodzi nam i miastu, w którym przyszło nam żyć pod rządami Latającego Cyrku Rozwianej Wstążki.

No i samego przewodniczącego Krzysztofa Srokę... bez komentarza.
CHCE21.07.2022, 15:00
A kto powiedział , że mieszkańcy nie chcą tam biblioteki????? Bo 700 osób podjudzanych przez Państwa K. wraz z ich latoroślą podpisało jakąś petycję?? A ile ludzi jest w tym mieście ??? Nie wiem czy tamtędy nie chodzicie , że nie widzicie, że to jedna wielka menelownia. Śmierdzi moczem, narąbani śpią na ławkach , że strach wieczorem przejść. A jeśli chodzi o powietrze i ochronę środowiska to nikomu nie przeszkadza jakoś , że na tym terenie Pan K. ma śmietnik, a jego pracownicy i klienci ścigają się dziwnymi pojazdami gazując do oporu i testując bryki. Nie raz spalinami wali w całej okolicy. I to jest dobrze???? I to nie jest zatruwanie środowiska?
architekt21.07.2022, 14:59
do Avivat - radny Pustówka jest przede wszystkim zadowolony sam z siebie. A najbardziej, gdy epatuje się własną niewiedzą i wydumanym poczuciem estetyki oraz znajomości rzeczy. W imię bezgranicznego oddania fali głupot uruchomionych przez Stegową i Watychę jest w stanie nazywać największe koszmary w przestrzeni publicznej obiektami na miarę XXI w. O ranyście, na liście znajdziemy i Rynek, i Muzeum Drukarstwa, i P&R, i aleję partnerską w parku, no i sam MCK (wiekopomny bezokienny kloc betonowy z pomyloną orientacją posadowienia, na którym wcześniej zdewastował pracę rzeźbiarską Czubernata). I takich właśnie mamy radnych...
ludzie to jednak naczynia ceramiczne...21.07.2022, 13:22
@mieszkanka - weź nie histeryzuj.
Nie wszyscy radni obecni na tym posiedzeniu są członkami komisji skarg i petycji dlatego nie wszyscy obecni głosowali, a tylko ci z tej komisji. Jak nie wiesz kto jest w jakiej komisji to się wykaż pracą 3 szarych komórek. Wejdź na stronę urzędu miasta i tam w zakładce "rada miasta" jest napisane kto w jakiej komisji pracuje. Będziesz wiedzieć czemu było więcej głosów popierających niż rąk w głosowaniu.
mieszkanka21.07.2022, 12:30
Z tekstu wynika, że 3 radnych było za, a zagłosowało ostatecznie dwóch. To widać jakie jest w tym towarzystwie zakłamanie.
Cóż jest piękniejszego nad wysokie drzewa!21.07.2022, 12:16
Coś takiego że mimo sprzeciwu kilkuset mieszkańców okolicy, władza SAMORZĄDOWA usiłuje zrobić i tak to co postanowiła, jest nie do pomyślenia w krajach cywilizowanych na zachodzie Europy! I to jeszcze w dziedzinie ZIELENI, która jest coraz bardziej doceniana! Samorządy wyszukują nawet miejsca gdzie można by coś wyburzyć, zrekultywować i zamienić w kawałek zieleni. NA SZCZĘŚCIE u nas też nadchodzi zmiana, co widać po tych protestach. Życzmy sobie POWODZENIA!
mieskaniec Woj. Pol. 1221.07.2022, 11:59
Dążenie aby zabudować i zabetonować co zostało jeszcze zielonego to niestety - od dawna - silny i trwały trend. W związku ze sprawą biblioteki pamiętajmy jeszcze o sąsiednich planach zabudowy innego kawałka zieleni: mianowicie znalazł się jakiś deweloper próbujący wcisnąć duży budynek mieszkalno-usługowy między skrzyżowanie Józefczaka-Wojska Polskiego a starą zakopianką, gdzie niedaleko jest siłownia na powietrzu a obok skyte-park. Ciągle też się mówi o przebiciu tam drogi i wtedy dróżki którymi teraz spacerują mamy z dziećmi i seniorzy oraz biegają i jeżdżą przedszkolaki, wtedy te dróżki na pół przetnie ta droga, zaś stara zakopianka (Aleja Solidarności) przestanie być ślepą drogą a jest to obecnie aleja spacerowa dla wszystkich bo nie ma ruchu samochodowego! Idźmy dalej w tym samym kierunku: nie wszyscy pamiętają o kolejnych zakusach sprzed kilkunastu lat i o wielkich naciskach na zgodę mieszkańców okolicznych bloków aby na trójkącie zieleni między starą a nową zakopianką wybudować stację paliw - jeden radny przekonywał mnie że wtedy będziemy mieć czystsze powietrze!!! Na szczęście protest mieszkańców był skuteczny.
ciekawa21.07.2022, 11:09
może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego nie zostało wygospodarowane miejsce na bibliotekę a nowym MCK ? Może jestem ułomna, ale tego nie rozumiem .....
Obserwator.Antypolityczny21.07.2022, 10:53
Od kiedy struktura polityczna liczyła się z obywatelami? Robią co chcą a wy OBYWATELE nie bądźcie naiwni, gdyż takie struktury polityczne robią swoje układy pod stołem itp. Wybraliście no to macie liczenie się do burmistrza z Waszymi postulatami.
no p21.07.2022, 10:21
ja jako mieszkanka dzielnicy kowaniec jestem zbulwersowana ,bo dla nas nie ma nic ,nawet zasiegu do internetu [region turystyczny/],a bibliotekę to dajcie kolo castoramy .tam bedzie najbliżej tym ignorantom którzy tylko bale dla siebie i oplaty podnosza.co mck daje za darmo dla mieszkańcow 0.ja bylam w kilku domach,gdzie ksiązki nie uświadczysz.powinien być dobry i ułatwiony dostęp do kultury i rekreacji dla wszystkich mieszkancow.na kowańcu tylko 3lawki zwidokiem do liczenia samochodow.
Baba21.07.2022, 10:01
Wy panie Leszku to powinniście częściej rozmawiać z mieszkańcami tego miasta i ewentualnie słuchać ich rad i sugestii. Dobra rada i od dziada. Jest bardzo dobry kawał o koniu który przywiózł węgiel, polecam go naszym niezmiennie zadowolonym z siebie radnym.
Avivat21.07.2022, 09:16
Panie Pustówka, kto niby jest zadowolony z rewitalizacji czytaj ZABETONOWANIA rynku?! No chyba jedynie pan i panu podobni. Zastanawiam się kto pana wybiera na radnego? Aha, przecież darowane wyborcom albumy...
mhm21.07.2022, 09:13
"ale rynek to forum i nie powinno być na nim drzew" - Panie Leszku - proponuję w takim razie w taki upalny dzień jak dziś postać sobie na tym "forum" - tak długo, aż Panu wypali z głowy takie głupoty.

Co do tematu biblioteki - czy nam w ogóle jest potrzeba taka inwestycja? Nie można jakiegoś istniejącego budynku wykorzystać? Np. "Sokoła"?
Zabudowanie skweru na Kopernika to fatalny pomysł. W mieście potrzeba też otwartej przestrzeni, a nie zabudowywać każdy dostępny m2 terenu.
mieszkaniec krainy smogu21.07.2022, 09:01
Z jednej strony faktycznie szkoda drzew, a z drugiej pobliskie pawilony trochę by odżyły, biblioteka byłaby zlokalizowana w pobliżu dwóch szkół, stare bloki są zamieszkane głównie przez osoby starsze.
Tymczasowe zlokalizowanie biblioteki w PZU to żart, i trzeba się z tego jak najszybciej wycofać.
Jeżeli chodzi o stare budynki należące do miasta, to zazwyczaj one są w takim stanie, że trzeba by je było zburzyć i postawić od nowa.
BĘDZIE SIĘ DZIAŁO20.07.2022, 23:12
Mieszkańcą bloków szykuje się świetlana przyszłość będą mieli:
1. OBWODNICE GRATIS PLUS SMOG Z AUT
2. SMRÓD Z DWÓCH WYSYPISK ŚMIECI
3. JAK POJDĄ NAD DUNAJEC TO BĘDĄ SIĘ ROZKOSZOWAĆ ŚCIEKAMI
4. I CHOLERA WIE CO WAM JESZCZE ZAFUNDUJĄ ALE ZA TO POCZYTACIE SE ORWELLA W BIBLIOTECE!!!!
e220.07.2022, 23:11
Wystarczy spojrzeć na ankietę - i wiadomo co mieszkańcy chcą!! Tak się zastanawiam kogo i po co wybraliśmy tych radnych? Kogo i za ile reprezentują , bo nie obrażając ale na pewno nie mieszkańców!!!!!
Nikt nie słucha20.07.2022, 23:04
Za to będą dwa duże śmietniska!!! Biblioteka na zieleńcu i co im się jeszcze zamarzy pewnie..
Bo ludzie w tym mieście głosu nie mają....
Góralka20.07.2022, 22:41
Radni bezradni a burmistrz arogant na traczki !
e220.07.2022, 22:36
Nie zapomnimy Wam przy następnych wyborach!! Burmistrz i radni maja mieszkańców w .... interesy są ważniejsze? Może warto iść tym tropem kto i za ile ???W następnych wyborach będzie po was, bo wy teraz macie nas mieszkańców w ...!!/ specjalnie małą literą/Tragedia taka władza, kogo my wybraliśmy?????
Gdzie?20.07.2022, 22:27
Gdzie można znaleźć kto jest przeciwko nam - mieszkańcom. Kto jak głosował?
Czy te głosy pokrywają się z klubem? Czy w tym mieści liczy się tylko polityka, a nie jego dobro, ponad podziałami i klubami?
Rrr20.07.2022, 21:56
Watycha! Wypadaloby obrzucić cię zgniłymi owocami za tą pogardę w stosunku do zdania mieszkańców. Jest sprawą oczywistą że miastem - przykładem idelanym - dla Pana jest Magnitogorsk. Zrozum Pan wreszcie że poza robotą i snem ludzie też chcą wypocząć. I nie wśród betonowych brył budynków i asfaltu - tak jak to Pan ewidentnie lubisz. Bierz Pan swoje swoje /.../ łapska od tego zieleńca przy ul. Kopernika i pokaż Pan wreszcie cohones że umiesz Pan cokolwiek załatwić - w tym przypadku znaleźć taką lokalizację która nie będzie w konflikcie z interesem mieszkańców bloków.
Avivat20.07.2022, 21:55
Nowy Targ ma pecha. Nie ma dobrego burmistrza, i ma byle jakich radnych. Musimy im w najbliższych wyborach pokazać środkowy palec. Wstyd jakich ludzi wybraliśmy!
Maniana20.07.2022, 21:40
Burmistrzu. Miejska turystyka to ...PKP , wieza wodna, muzeum drukarstwa, to za pana zrobiono i MCK , z ktorego wyprowadzial pan biblioteke do PZU cos co tylko generuje koszty. Ka ten szyld na PZU ze tam biblioteka? Telo kasy
A nie.mozna bylo ulokowac na.miejskim? A w MCK.nie mozna by.miejsca? Nie-to jest pana i pana ludzi wymysl. Idealne miejsce Boblioteka i MCK, ale pan i ktos doprowadzil ..do turstyki
Agnieszka20.07.2022, 21:36
Strasznie się czyta wypowiedzi niektórych radnych. Dla nich my jako mieszkańcy robimy raban o jakieś drzewka. Brak szacunku do mieszkańców i ich zdania. MIESZKAŃCY CHCĄ BIBLIOTEKI! Ale nie chcą niszczenia zieleni, której i tak już mamy mało. Weźcie więcej pieniędzy przeznaczcie na ochronę miejsc do odpoczynku,gdzie jest choć trochę naturalnego cienia. "Fajnie" nam mieszkańcom odpoczywa się na patelni na rynku, na patelni w miasteczku rowerowym, patelni w strefie relaksu. My jako mieszkańcy chodzimy w te miejsca, użytkujemy je i widzimy mankamenty jakimi jest między innymi brak drzew, cienia i temperatura taka, że topi buty. Wiem, że Pani dyrektor najchętniej chciałaby bibliotekę w tym miejscu. Ono jest naprawdę atrakcyjne. Ale brak przy tym refleksji nad efektami długoterminowymi. Około 20 drzew. Jedno drzewo pochłania 6-7 kg dwutlenku węgla rocznie. Mamy już i tak kiepskie powietrze. Czy naprawdę musimy oddychać syfem do końca naszych dni?
Iwo20.07.2022, 21:34
Żenada . To sa radni? Przedstawiciele Nowotarżan .to mieszkancy was wybierali a wy macie ich "daleko i głęboko". Ustaliliscie cos sobie na "klubie" i to.ma byc? A pa i dyr..tak kiedys sie udzielala za przyrodą na miasteczku a teraz pozkazala ze co inne wazniejsze. Powiem tak..
Syf bedzie w NT. Zamyka sie jakiekolwiek korytarze powietrzne, to kotlina i zamyka sie przestrzen i robi sie "dol z syfem". Narzeka sie na obinizenie zwierciadla wody , a kto dazy do tego.?. W niczym nie jestescie lepsi.."wladzo" wrecz przeciwnie. Nie bedzie lud mial pieniedzy to wy ani tyle. A lud sobie poradzi. Widac jak liczycie sie z.miszkancami.
Osiol20.07.2022, 21:05
Zepchnieto pytanie dlaczego w0 MCK niema biblioteki i nikt nie pyta.... Czy powinna tam być czy 3500 czynszu z karczmy ważniejsze bylo niż bibloteka
Bankowcy udzielając kredytu(bo jak inaczej) ucieszą się każde miasto gmina powiat należy zadłużać to rzetelni płatnicy (najwyżej podniosą podatki)
Dlaczego propozycja przeglądu nieruchomości trafia na ścianę Toż jeszcze w złotówkach pobieracie diety jeszcze nie służycie za euro nowym panom
Gdzie byliście radni jak budowano karczmę w MCK a nie bibliotekę i co z tymi grosietami za czynsz z karczmy warte biblioteki sa
jak pilnowalście przyrzeczenia i dbaliscie...
A jeszcze dali wam podwyżki he he he he he he
Oli20.07.2022, 20:56
Watycha ma mieszkańców gdzieś. Liczą się tylko wstążki
radykalny Benek20.07.2022, 20:23
Ja proponuję uznać za bezprzedmiotową pracę tej Komisji, która każdy protest mieszkańców odrzuca, wyśmiewa i z pogardą odnosi się na sesjach do głosu mieszkańców. Taki mamy klimat i taką władzę, która nie potrafi planować, konsultować i negocjować. Przecież urzędnicy i bezradni radni znają się na wszystkim. Po co zatem coś dyskutować? To taka łagodniejsza forma dyskursu białoruskiego. Wykształciuchy nie będą nam mieszać w głowach, bo i tak nie rozumiemy ich postulatów. Dlatego zasadne ze wszech miar jest odwołanie tej Komisji,Rady i samego burmistrza.
Wojtek20.07.2022, 20:17
Dobrze, że odrzuciliście to uparte żądanie, bo większość nie wie czego chce, byleby się sprzeciwiać, jak to jest w tylu nowotarżan i dobrze, że nie było podanych powodów odrzucenia.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl