26.07.2022, 08:45 | czytano: 4080

Policja przyjęła zgłoszenie ws. opadu sadzy na Al. Kopernika. "Zagrożenie dla bezpieczeństwa życia i zdrowia"

Fot. Czytelnik
NOWY TARG. Mieszkańcy Al. Kopernika złożyli zawiadomienie na policję po opadzie sadzy w nocy z czwartku na piątek. Oskarżają miejską kotłownię o stworzenie zagrożenia dla bezpieczeństwa życia i zdrowia. Policja wszczęła postępowanie sprawdzające.
Przypomnijmy, iż w piątek rano kolejny raz samochody zaparkowane przy Al. Kopernika pokryte były czarną, rozmazującą się sadzą. Widoczna ona była również na ławkach, trawie czy daszkach. Poprzednim razem zdarzyło się to w czerwcu. Mieszkańcy obawiają się, że kotłownia ich truje i muszą wdychać to, co wylatuje z jej komina.
Sprawa trafiła najpierw na komendę policji w Zakopanem, która przekazała materiały, w tym dowody i zeznania, do Nowego Targu. - Będziemy prowadzić czynności sprawdzające i wyjaśniać czy doszło do popełnienia przestępstwa - informuje podkom. Dorota Garbacz, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu.

Mieszkańcy skarżyli się dziennikarzom, że nowotarska komenda nie chciała przyjąć zgłoszenia, dlatego złożyli zawiadomienie w Zakopanem. Tak tłumaczy to podkom. Garbacz: - Zgłoszenie w tej sprawie otrzymaliśmy z Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Dotyczyło huku, dymu i sadzy. Równocześnie dotarło m.in. do straży pożarnej. Oficer dyżurny skontaktował się ze strażakami, którzy pojechali na miejsce. Po rozpoznaniu poinformowali, że nie doszło do pożaru ani zagrożenia bezpieczeństwa. Przekazano nam, że nasza obecność nie jest konieczna. Mimo to na miejsce pojechał patrol. Nikt z mieszkańców nie przyszedł na komendę i nie złożył zawiadomienia w tej sprawie - wyjaśnia.

Mieszkańcy zapowiedzieli, że nie odpuszczą sprawy. Przekazali policji słoik z sadzą zebraną feralnej nocy. Sami też chcą zbadać jej próbki w laboratorium.

Tymczasem prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Nowym Targu Grzegorz Ratter powiedział w rozmowie z Podhale24.pl, że sadze, jakie w nocy z czwartku na piątek pokryły ulicę, nie wydobywały się z komina kotłowni. - Takie grudki, płaty, jak widziałem na zdjęciach samochodów, czegoś takiego my nie emitujemy - mówił.

r/
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
Eliot Ness29.07.2022, 18:55
@SAS - ale tam nie ma już cegielni od lat. Jest natomiast duży zakład kuśnierski, który również od lat karmi mieszkańców swoimi wyziewami, czarnym lub wręcz kolorowym dymem i opadającą sadzą. Problem tylko w tym, że właściciel podobno czuje się bezkarny, bo wspierał finansowo komitet wyborczy burmistrza Watychy i ten teraz ma związane ręce, zasłonięte oczy, zatkany nos oraz kompletną bezradność. A mówią, że pieniądze nie śmierdzą. Oj śmierdzą, śmierdzą.
Krychu29.07.2022, 09:58
Mieszkaniec@
Twoja wypowiedź przeczy sama w sobie... jednocześnie piszesz że policji nie było i że policjanci na miejscu chcieli dać mandat zgłaszającym... Kupy się nie trzyma. Zresztą nawet jak byli to na waszą niekorzyść to jest.. Bo powiedzą że sytuacja nie zagrażała niczyjemu zdrowiu i życiu... Bo żeby udowodnić że ta sądza była zagrożeniem dla kogoś to musiałbyś kredyt na tabun prawników wziąśc... Tu najważniejsze jest to co strażacy przekażą policji a nie jacyś ludzie co się tam zebrali( choć podejrzewam że za dużo tych osób nie było). Ogólnie dużo szumu a i tak nic z tego nie będzie.
SAS29.07.2022, 00:48
Oczywiście nie może tak być, sprawca musi się znaleźć. Trudno wyrokować. Czasami w nocy koło godz.1 - 2 widać bardzo dużą łunę dymu z komina chyba cegielni. Ten dym idzie na ogół w stronę Szaflar wzgl. w stronę Boru Na Czerwonym ale nie zawsze. Wszystko zależy od wiatru. Nie wydaje mi się by to była przyczyna problemu i nikogo nie oskarżam (przeciwnie wierzę, że jest OK, w normach dozwolonych, cegielnia tak jak i kotłownia musi pracować), ale dobrze by stosowne służby ekologiczne sprawdziły (oprócz kotłowni) i to miejsce zanieczyszczenia naszego powietrza.
MF28.07.2022, 15:49
Proponuje zamknac kotlownie opalac mieszkania pradem poniewaz wegla brak
Ana26.07.2022, 23:59
Już dawno pisałam,że kotłownia kopci to blokersi prawie mnie zjedli?że są filtry i jest eco!a jednak g*wno prawda! wyszło szydło z worka.Bo właściciel domu prywatnego dawno by dostał mandat
zza winkla26.07.2022, 21:58
do Staś - na pytanie retoryczne odpowiedź równie retoryczna - kompetencji brak. Po całości. A watahę w radzie nadzorczej (z nazwy, bo prawdziwie powinni ją zmienić na radę kolesi) reprezentuje i nadzoruje zarazem sam inżynier Waldemar. I wszystko jasne. Deski odpadają, dachy przeciekają a sadze opadają. Będą grube nagrody. Od Watychy dla Wojtaszka i od Wojtaszka dla Rattera. Tak to się kręci. Chłopcy pożyją...
Osiol26.07.2022, 16:26
W czerwcu raz... w lipcu dwa.... teraz w sierpniu.... (końcem) trzy ....chyba że pośladki ścisną i.....
Ta regularność 20-25 miesiąca jest zastanawiajaca

Postawa policji do wyjaśnienia czy do karania są tylko,, leszcze''a władzy dającej podwyżki niewolno wyprowadzić w kajdankach ani mandatować??? Może radni temat poruszają he he he he he he he he he he he he może tam zaniechano pobrania próbek popiołu celowo a leszczom się bierze i karze....
wycior26.07.2022, 15:27
Upsss, to kolejna afera w bezkrólewiu miłościwie nam ponującego Grzegorza I Nocniemogę.
Sprawcą nie mógł być przecież genialny Ratter i kierowana przez niego kotłownia, tylko podstępni mieszkańcy co to w ciemną noc, w środku letniej nocy spalali opony w środku osiedla. Czego jeszcze nie rozumita? Szufelka sama się podnosi by komuś przywalić w te fabrykowane na poczekaniu głupoty.
STAŚ26.07.2022, 14:59
Coś tu nie gra. Jakieś zadymienie. Dzień za dniem ucieka, a sprawa, jak sprawa, po kilku dniach będzie zapomniana ?!!
Kto jest przełożonym prezesa kotłowni, czy jest rada nadzorcza, tak z małej litery !?!
Tak czy jest ktoś kompetentny do załatwienia dziwnej sprawy !??
Mieszkaniec26.07.2022, 13:45
Dzien dobry

Policja powinna sprostować wypowiedz Pani Garbacz ponieważ policja nie przyjechała na miejsce , żaden patrol nie przyjechał na miejsce . Dyżurny nie chciał przyjąć żadnego zgłoszenia i są na to dowody i świadkowie. Nagrania rozmowy z dyżurnym . Interwencja dziennikarska tak samo policja nie przyjęcia zgłoszenia . Patrol g910 jeździł w koło mieszkańców ale jak widać na nagraniu live nie zainteresowani byli ta sytuacja i jeszcze nagrywającymi chcieli wystawić mandat , ze nie przechodzi na pasach.
Kilkakrotnie mieszkańcy dzwonili i policja nie chciała przyjąć zawiadomienia i ostrzegała ze nadaremnie przyjedziemy na komendę bo i tak nie przyjmą zawiadomienia bo od tego jest Wios i urząd miasta. Oni tym się nie zajmują . Wiec nikt nie pojechał rano tak jak planowali tylko udali się do Zakopanego w ten sam Dzien . Nikt nie chce zamykać kotłowni ale chcemy jako mieszkańcy czuć się bezpieczni i sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy . Mieszkaniec pałac w piecu wilgotnym drzewem może dostać karę a kotłownia czym się wyróżnia od normalnego mieszkańca ?? Jest na tych samych prawach i zasadach.
lajter26.07.2022, 12:44
A ja pale i pale:)
swój26.07.2022, 11:11
a po co i dla kogo w ogóle oni palą w lecie w tej kotłowni ???? może to ktoś wyjaśnić !!!
normal26.07.2022, 10:14
No i co "blokowcy: jak wasza kotłownia wali sadzami to jest OK a jak prywatnie coś z komina się zakopci to już larum i gotowi linczować.
Szakal26.07.2022, 09:43
Ja bym wszystkim zgłaszającym i jednocześnie korzystającym z ogrzewania z kotłowni na zimę odciął ogrzewanie i niech się grzeją elektryką, jak im tak przeszkadza trochę sadzy.
byw26.07.2022, 08:49
policja w NT nie chciała przyjąć zgłoszenia to przyjęli w Zakopanem.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl