29.07.2022, 16:24 | czytano: 3640

"Później tę wodę pijemy" - tłumaczy zakaz kąpieli w Tatrach pracownik TPN

Marek Kot z TPN
"Moczenie nóg, to nie kąpiel" - mówią turyści nad Morskiem Okiem. Niestety swoim zachowaniem powodują ogromne zagrożenie nie tylko dla przyrody, ale także dla siebie samych i innych osób przebywających w Tatrach oraz w Zakopanem.
Nad tatrzańskimi jeziorami ustawione są znaki informujące o zakazie kąpieli. Odpowiednie przepisy zakazujące kąpieli znajdują się także w ustawie o ochronie przyrody. Niestety przepisy i zakazy swoje, a turyści swoje. Nad Morskim Okiem da się słyszeć komentarze, że moczenie nóg, to nie kąpiel, a poza tym skoro zapłacili za bilet, to im się należy. Zapytaliśmy specjalistów z Parku o to, czy moczenie nóg, to kąpiel, czy nie.
- To jest rozdzielanie włosa na czworo. O ile chlapnięcie wodą czasem nie jest groźnie, o tyle jeżeli włoży się te stopy do małego źródełka, to dla tego, co żyje w tym źródełku - to wielka katastrofa. Musimy pamiętać, że ta woda służy też innym - zaznacza Marek Kot, z Działu Edukacji Tatrzańskiego Parku Narodowego.

W jaki sposób osoby, które decydują się na kąpiel lub samo moczenie nóg wpływają na tatrzańską przyrodę?

- Kąpiel wiąże się z miażdżeniem tych wszystkich organizmów pod kamieniami, które normalnie żyją sobie w wodzie - mówi Marek Kot.

Wchodzenie, bądź zanurzanie w wodzie nóg, to także zanieczyszczanie wody. Może mieć to bardzo zły wpływ nie tylko dla przyrody, ale także dla ludzi zarówno tych spacerujących po Tatrach, jak również tych przebywających w Zakopanem.
- Na naszej skórze zwłaszcza w upalny dzień są różne olejki i płyny. Pot i te wszystkie substancje, które się gromadzą choćby między palcami w przepoconych butach nie są dobre dla przyrody, ale także dla ludzi. Z tych potoków wiele osób chętnie by się napiło wody. Jeżeli ktoś wyżej moczy nogi z całą pewnością nie polecamy picia takiej wody, a nie mamy pewności, czy ktoś właśnie takiej wody nie zanieczyszcza w taki, czy inny sposób - mówi Marek Kot.

Woda, która wpływa z Tatr trafia także do wodociągów w Zakopanem. Wodociągów, z których wszyscy czerpią wodę w celach spożywczych.

ms/
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
yamakay31.07.2022, 13:24
isc wzorem hiszpanow po 1000 euro kary i popusci jednego z drugim
Arystokrata wsiański31.07.2022, 09:01
Czyli stąpając po ziemi też nie powinienem tego robić, bo nuż jakiś robaczek zginie. Nie ma co, takich ekspertów potrzebują dzisiejsze czasy.
pomrocznia30.07.2022, 09:39
Brawo @Wyrocznia! W punkt.
PiterQ30.07.2022, 01:37
Czy dziennikarze nie są po to, żeby weryfikować idiotyczne informacje podawane przez "autorytety"? Ktoś wymoczy nogi w Moku to całe Zakopane zatrute? Dla mnie to jest news z gatunku żeby nie jeść borówek z krzaka bo się mógł na nie lisek wysikać. Jest zakaz kąpieli to jest zakaz kąpieli, ale argumentacja na poziomie "Trudnych spraw".
mom wytorobione29.07.2022, 23:19
Jak jest zakaz kąpieli to dla tych co moczą nogi to zrobić zakaz moczenia nóg i nawet rąk i proste pod karą...
MAMUSIU RATUJ29.07.2022, 21:19
Dlaczego tej stonki nie karacie mandatami?!
Wyrocznia29.07.2022, 20:37
Z jednej strony turyści oszołomy, a z drugiej strony strażnicy oszołomy.
J2329.07.2022, 18:01
a kto poniesie odpowiedzialność za dewastację potoku biały dunajec czy tu niema przyrody
Wii29.07.2022, 16:38
Postawić strażnika z policjantem i łupać tumanom po 500 pln mandatu. Może wtedy się nauczą szanować przyrodę.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl