NOWY TARG. Radni zmienili zdanie. Najpierw odrzucili wniosek o zdjęcie z porządku obrad uchwały powołującej Muzeum Podhalańskie im. Czesława Pajerskiego, a po sześciu godzinach przegłosowali, że jednak nie będą się tematem zajmować.
Jak mówiła podczas wczorajszej sesji naczelnik wydziału promocji Katarzyna Put, która prezentowała projekt uchwały - idea utworzenia Muzeum Podhalańskiego - takiego z prawdziwego zdarzenia, mającego osobowość prawną i wpisanego do rejestru Ministerstwa Kultury - jest słuszna i dojrzała po wielu miesiącach przygotowań. Projekt zakłada nie tylko powołanie placówki, która wyodrębniona zostanie ze struktur Miejskiego Centrum Kultury, ale także rewitalizację Wieży wodnej, która wraz z dworcem i Muzeum Drukarstwa będzie stanowić "bazę" Muzeum Podhalańskiego. W projekcie chwały użyte zostało określenie "muzeum w organizacji". Jak wyjaśniała radnym naczelnik Put - "należy podjąć uchwałę intencyjną, a potem wypracować statut dla jednostki. Prowadzimy konsultacje z prof. Łukaszem Gawłem z Uniwersytetu Jagiellońskiego, specjalistą w zakresie zarządzania dziedzictwem kulturowym, byłym dyrektorem Muzeum Narodowego w Warszawie w sprawie statutu dla naszego muzeum". Piszemy o tym w artykule "Nadejszła wiekopomna chwila..."
I właśnie sprawa statutu podzieliła radnych i sprawiła, że uznali iż - nie mogą podjąć uchwały, bo może być niezgodna z prawem. Argumenty urzędniczki, że ma dokładne instrukcje z resortu - jak należy przeprowadzić proces powołania placówki - zostały odrzucone z opinią, że "ministerstwo kultur namawia samorząd do złamania prawa".
- Wykładnia ministerstwa jest ułomna, albo ją resort zmieni, albo ją wywalczymy - zapowiedział przewodniczący Rady Miasta Jan Sięka.
Czasu jest niewiele, bo jeśli placówka nie zostanie utworzona do końca roku - Miasto może stracić pokaźne środki. Mowa o 1,2 mln zł z programu ministerialnego. Szczegóły w artykule "W waszych rękach jest to, czy Miasto zadba o dziedzictwo kulturowe.
s/





