"Opowiem Wam jak ginie moralność. Tak obojętnie, ginie moralność w Nas" - pisze Sebastian Śmietan. Nasz kolega opracowujący dział "Cześć i chwała bohaterom", tym razem odnosi się do publikacji i spotkań autorskich z dr Karoliną Panz. Jedno odbyło się kilka tygodni temu w Nowym Targu, drugie dziś w Zakopanem.
Opowiem Wam jak ginie moralność, A zdarzyło się to 12 grudnia, w chłodny zimowy wieczór w nowotarskim Ratuszu... Spotkanie autorskie z dr Karoliną Panz przyciągnęło niemałą rzeszę ludzi. "Chciałabym opowiedzieć jak zginęło miasto..." , to kolejna praca Pani doktor, tym razem poświęcona zagładzie żydowskich mieszkańców Nowego Targu. Pani Karolina Panz próbowała przybliżyć nam dramatyczne historie konkretnych ludzi z którymi miała przyjemność rozmawiać nie tylko w Polsce, ale również w Izraelu i Stanach Zjednoczonych. Ta część spotkania, muszę przyznać była bardzo interesująca. Gorzej wypadła próba nakreślenia przez Panią doktor tła tamtych wydarzeń, dotyczących pogromów społeczności żydowskiej, oraz postawienia przez nią zasadniczego pytania, gdzie byli sąsiedzi (rzecz jasna Polacy), którzy do tego dopuścili...
Jak stwierdza Pani dr Stanisława Trebunia-Staszel, prowadząca spotkanie: - Nowy Targ jest miastem, w którym nigdy nie doszło do pogromu. Ani w 1898 roku, kiedy trwały one w niemal całej zachodniej Galicji, ani w latach 1918-19 roku, gdzie u progu niepodległości są pogromy w całej Polsce, także w pobliskiej Jabłonce.
Niestety były momenty, gdy po śmierci Piłsudskiego wraz z rosnącą falą antysemityzmu, pojawił się on także w małej społeczności Nowego Targu. (...) Z jednej strony Nowy Targ jest miastem bez pogromów, ale także miastem, gdzie żaden miejscowy Żyd nie dotrwał końca wojny. Co do tego doprowadziło, że w mieście, gdzie są dobre relacje społeczne, coś złego się dzieje? (...).
Znieruchomiałem słysząc formułowane tezy z ust ludzi wykształconych, które uderzyły mnie jak grom. Problem polegał na tym, że nie był on z jasnego nieba.
Od tego spotkania minął już ponad miesiąc. Dzisiaj kolejne spotkanie Pani dr Karoliny Panz na zaproszenie Muzeum Tatrzańskiego w Muzeum Palace. Nikt nie prostuje tych słów, nikt nie reaguje, nikt nie wyraża oburzenia - zdumiewające. Jak mawiał Mark Twain "prawda jest dziwniejsza od fikcji, a to dlatego, że fikcja musi być prawdopodobna. Prawda - nie.
"Omawiane zagadnienie jest tematem rzeką, więc pozwolę sobie wyłącznie na uogólnienia przytaczając fragmenty opracowań doktorów historii polskiego i żydowskiego pochodzenia.
Początek stosunków polsko-żydowskich datowany jest na wiek IX i X. "to bowiem równocześnie czas, gdy do ziem naszych przodków - jak zresztą do ziem całej Słowiańszczyzny - docierali przede wszystkim żydowscy handlarze niewolników. Skuteczna walka z żydowskim handlem niewolnikami zbiegła się w czasie z powstaniem Państwa Polskiego.(...) Żydom trudno pogodzić się z faktem, że pierwsi ich przodkowie pojawili się w Polsce nie jako mądrzy uczeni, ale jako łowcy i handlarze słowiańskich niewolników... (...)
Europejska przestrzeń życiowa dla Żydów w XIV wieku dramatycznie się skurczyła i jedynym kierunkiem, w którym mogli uciekać przed prześladowaniami, była Polska.(...) Żydzi osiedlali się masowo na gościnnej polskiej ziemi. (...) Prześladowania Żydów w niemal wszystkich krajach Europy spowodowały, że rozpoczęta w XIV wieku migracja Żydów do Polski trwała w następnych stuleciach. (...) Wzrost liczby imigrantów żydowskich w Polsce w wiekach XV i XVI wiązać należy nieodmiennie również z prześladowaniami w Europie Zachodniej (...). Kolejne fale ucieczek ludności żydowskiej do Polski spowodowały, że na początku XVII wieku mieszkało w granicach Rzeczypospolitej szacunkowo osiemdziesiąt- sto tysięcy Żydów (...). Na mocy królewskich przywilejów Żydzi osiedlający się w polskich miastach w XIV wieku zakładali kahały, czyli żydowskie jednostki terytorialne, którym przysługiwało prawo do zbudowania bożnicy, cmentarza i zorganizowania własnej administracji z sądami cywilnymi włącznie. (...)"
dr historii Ewa Kurek w książce "Porozmawiajmy o Żydach..."
Odnosząc się do szeroko rozumianego patriotyzmu i obowiązku wobec ojczyzny, walk o niepodległość Polski czytamy dalej: "Nie bronili Polski. Do kategorii żydowskiego zainteresowania wojnami zaliczyć można jedynie ich "obsługę" poprzez sprzedaż żywności żołnierzom. (...) Do czasu rozbiorów Żydzi żyli w cieniu tronu Rzeczpospolitej, poza głównym nurtem wydarzeń społeczno-politycznych i wojskowych. Pierwszy rozbiór Polski z 1772 roku Żydzi (...) przyjęli w osobliwy sposób. (...) to co dla Polaków było absolutną tragedią, końcem wszystkiego, dla Żydów nie miało specjalnego znaczenia.
Oczywiście zdarzały się inne postawy, ale nie jako reguła, a raczej wyjątek od niej. W okresie zaborów 1795-1918 Żydzi polscy asymilowali się do kultur i państwowości państw zaborczych. Przychodziło im to łatwo, bo - jak pokazały lata zaborów - dziewięćdziesiąt osiem procent Żydów polskich nigdy nie identyfikowało się z państwem polskim - do walki o wolność Polski stanęło zaledwie dwa procent spośród nich. (...) Przez niemal cały XIX wiek Polacy nie tracili wiary, że uda im się obudzić masy Żydów polskich do wspólnej walki o wolną Polskę - ale to była utopia. Żydzi nie chcieli walczyć - interesowały ich pieniądze. Los polski to coś, co w ogóle ich nie obchodziło. (...) Dla dziesiątków pokoleń Żydów Polska była li tylko miejscem postoju, tymczasowego życia, osadnictwa. W żadnym wypadku nie była ojczyzną, w obronie której przelewa się krew. (...) Mimo tak licznych dobrodziejstw doznawanych przez wieki ze strony Polaków, władza zaborczych monarchów była dla Żydów władzą równie prawowitą, jak władza polskich królów. Witali więc tę wrogą Polakom władzę z honorami, modlili się za nią i podporządkowywali się jej, bez najmniejszych oporów."
dr historii Ewa Kurek w książce "Porozmawiajmy o Żydach..."
Dochodzimy do wieku XX. Stosunki polsko-żydowskie są w zasadzie niezmienne. Jak wspomina Pani dr Stanisława Trebunia Staszel, w latach 1918-1919 u progu niepodległości napotykamy na pogromy Żydów w całej Polsce. Bardzo żałuję, że temat ten nie został rozwinięty przez Panią doktor. Czy wiecie Państwo co wydarzyło się w tym okresie?
"Obradująca w Warszawie 21 i 22 października 1918 Konferencja Syjonistyczna w uchwale "W sprawie polityki krajowej" zdecydowała, że wystąpi wobec Polaków z żądaniem przyznania Żydom w odradzającym się Państwie Polskim konstytucyjnie zagwarantowanej autonomii narodowej. (...)" Koło poselskie Żydów polskich, na czele którego stanął poseł Izaak Grünbaum z partii Tymczasowa Żydowska Rada Narodowa, przedstawiło żądanie autonomii w Sejmie RP w maju 1919 (...). Precyzował: "Ziemie Rzeczpospolitej, zamieszkałe w przeważającej większości przez narodowości niepolskie, stanowić będą autonomiczne prowincje, które otrzymają osobne przedstawicielstwo ustawodawcze."
Kiedy Pani dr Karolina Panz wspomina o Żydach zamkniętych w gettach zapomina o jednej ważnej rzeczy... Żydzi walczyli o to prawo do utworzenia tych gett. Polska nie mogła się na to zgodzić. Co oznajmił żydom jeden z polskich posłów Mieczysław Niedziałkowski z PPS?
"Stanowczo, zupełnie kategorycznie i również z całym spokojem i z zupełnie czystym sumieniem odrzucamy wszystkie te koncepcje, które chciałyby z Państwa Polskiego uczynić wspólną własność Polaków i Żydów. (...) Jesteśmy gotowi przyznać wszelkie prawa dla rozwoju kulturalnego i politycznego poszczególnych odłamów mniejszości narodowościowych, rozsianych po całym Państwie Polskim, ale zachować musimy zasadę ogólną, iż Państwo Polskie jest państwem polskim."
A co na to poseł ksiądz Kazimierz Lutosławski...?
...Żydowskie żądania autonomii "sprowadzałyby do roli pariasów w tym kraju nie kogo innego tylko ludność polską."
Teraz szanowni Państwo wiecie, jakie to pogromy wybuchły w całej Polsce w tym okresie i czym były spowodowane... Szkoda tylko, że nie mieliśmy się okazji dowiedzieć o tym na spotkaniu autorskim Pani doktor Karoliny Panz.
"(...) dla Polaków wolność Polski była celem absolutnie nadrzędnym - dla Żydów, nazwanych na początku XX wieku Żydokomuną, wolna Polska była przeszkodą dla realizacji ich wizji "wolności", możliwej do zrealizowania jedynie na trupie Polski."
dr historii Ewa Kurek w książce "Porozmawiajmy o Żydach..."
Pani dr Stanisława Trebunia Staszel wspomina, że po śmierci Józefa Piłsudskiego rośnie fala antysemityzmu. Wciąż nie wiemy dokładnie co ten antysemityzm oznacza, jaka jest jego skala i w jaki sposób uwidacznia się w kraju i co jest jego przyczyną.
"Odzyskując niepodległość i widząc postawę Żydów, Polacy nareszcie to zrozumieli. A zrozumieli, bo zobaczyli na własne oczy, do czego zmierza żydowska "wolność"" że to albo żydowska autonomia i utrata części polski, albo komunizm i likwidacja całego państwa. I dopiero zrozumiawszy to zaczęli postrzegać Żydów inaczej, niż wcześniej. Od tego momentu zaczęła narastać niechęć do Żydów, jako uciążliwych lokatorów, niewdzięcznych, a nawet wrogo nastawionych "gości", których wpływy dla własnego dobra Polska powinna ograniczyć, między innymi poprzez odebranie Żydom nadrzędnej w stosunku do Polaków pozycji ekonomicznej. (...) Ten polski bunt wobec Żydów - niechętnych nam wiecznych cudzoziemców, ci ostatni nazwali polskim antysemityzmem, który ponoć wysysamy z mlekiem matki. Fakty były inne :" po prostu maski spadły i Polacy zobaczyli Żydów takimi, jakimi byli w rzeczywistości - i to cała prawda o "polskim antysemityzmie".
dr historii Ewa Kurek w książce "Porozmawiajmy o Żydach..."
"Zniszczenie Polski jest naszym pierwszym zadaniem. Celem musi być nie dotarcie do jakiejś oznaczonej linii, lecz zniszczenie żywej siły. [...] Bądźcie bezlitośni. Bądźcie brutalni. [...] Prawo jest po stronie silniejszego. Trzeba postępować z maksymalną surowością [...] wojna musi być wojną wyniszczenia. [...] Obecnie tylko na wschodzie umieściłem oddziały SS Totenkopf, dając im rozkaz nieugiętego i bezlitosnego zabijania kobiet i dzieci polskiego pochodzenia i polskiej mowy, bo tylko tą drogą zdobyć możemy potrzebną nam przestrzeń życiową"
Adolf Hitler
Jak myślicie, gdzie była wtedy większość Żydów polskiego pochodzenia? Podpowiem Wam - elita żydowska zawarła chęć współpracy z Niemcami i tworzyła dla siebie w naszym okupowanym kraju getta - autonomię, o którą tak wcześniej walczyła. Mieli nadzieję, że nowy okupant będzie dla nich lepszy i dotrzyma obietnicy. Większości Żydów nie interesowało to co dzieje się z Polakami. Likwidacja polskich elit wraz ze społeczeństwem polskim, które przeciwstawiało się swemu wrogowi była dla nich w większości bez znaczenia. Intelligenzaktion, obozy koncentracyjne dla Polaków, wywózki na roboty przymusowe do Niemiec...gdzie byli wtedy Żydzi?
Szanowni Państwo, czy możecie sobie wyobrazić, że przed 1942 rokiem to często Polacy zakładali opaski z gwiazdą Dawida, by nie być rozpoznanym na ulicy i przypadkiem nie ponieść tam śmierci? Wydaje się to irracjonalne?
A jednak, świadczą o tym nie tylko opracowania historyków, ale przede wszystkim zapiski kronikarzy żydowskiego pochodzenia z gett. Wiecie jaką rolę odgrywała Rada Żydowska z Żydowską Służbą Porządkową i co sądzili na ich temat Żydzi z gett?
Ciekawe opracowanie wydał na ten temat doktor Jerzy Robert Nowak w książce zatytułowanej "Żydzi przeciw Żydom." Może kilka z nich?
"To policja żydowska była najokrutniejsza wobec skazanych."
Chaim Kaplan
"Zaszczyt mordowania swojego narodu przypadł w udziale całkowicie Służbie Porządkowej"
Ludwik Hirszfeld
Policja żydowska "była dużo gorszym wrogiem " dla Żydów niż gestapo.
Jacob Bierman
"Policja żydowska miała bardzo złą opinię jeszcze przed wysiedleniem. W przeciwieństwie do policji polskiej, która nie brała udziału w łapankach do obozu pracy, policja żydowska parała się tą ohydną robotą."
Emanuel Ringelblum
"Nie ulega wątpliwości, że Niemcy nie wykonaliby swego zadania z taką łatwością, tak szybko, bez pomocy żydowskiej policji."
Icchak Cukierman
Od tego spotkania minął już ponad miesiąc. Dzisiaj kolejne spotkanie Pani dr Karoliny Panz na zaproszenie Muzeum Tatrzańskiego w Muzeum Palace. Nikt nie prostuje tych słów, nikt nie reaguje, nikt nie wyraża oburzenia - zdumiewające.
Na końcu tego autorskiego spotkania z Panią doktor Karoliną Panz, głos zabrał starszy, dostojny Pan. Zwracając się do zgromadzonych powiedział: - Szanowni Państwo, szambo wybiło...brunatne szambo wybiło.
Tym szambem jesteśmy My, nasze dzieci i wnuki...
Opowiem Wam jak ginie moralność. Tak obojętnie, ginie moralność w Nas!
Sebastian Śmietana





Podhale24? Kiedyś myślałem, żeby o tym napisać trochę inaczej, ale po zastanowieniu, doszedłem do wniosku,
że to nie przejdzie, że moderator tego nie puści (ze względu na temat), ale najwyraźniej się myliłem.
Ten tekst powinien być umieszczany na P24, przy każdej próbie obrażania Polskiego narodu, przez społeczność
żydowską w Polsce, lub akolitów tej grupy wzajemnej adoracji. Tylko wtedy, można mieć nadzieje, że społeczeństwo,
zwłaszcza, to młode, będzie umiało na ten temat dyskutować we własnym środowisku, w przeciwnym razie będziemy
skazani na narrację, ludzi wrogo nastawionych do Polski.
---------------------------------------------------------------------------
Kiedyś przy innej okazji napisałem.
Wektor 19:50, 22 marzec 2023
Wy żydzi nienawiść i antypolskiść do Polaków wsysaliście wraz z mlekiem matki, cieszcie się, że macie swoje
państwo, gdyby Anders wydał wyroki śmierci za dezercje dla żołnierzy polskich pochodzenia żydowskiego, i był
konsekwentny, to państwa żydowskiego by nie było, mam rozumieć, że to takie podziękowanie przez diasporę
żydowską za wspaniałomyślność Andersa. W czasach, gdy w Europie trwało średniowiecze, do wydarzeń przed drugą
wojną światową, nigdzie nie byliście tak bezpieczni, jak w Polsce. Najwięcej sprawiedliwych wśród narodów świata
jest w Polsce, a wy bez przerwy sr*** na ten naród. Gdyby się wam przydarzył drugi Hitler albo jakiś Ajatollah
ani bym palcem nie kiwną, aby was ratować. Obraz Judasza to obraz całego narodu żydowskiego i tak to zapamiętam.
Proszę sobie poszukać.
Stanisław Skalski opowiada o wstrząsających okolicznościach śledztwa
w "pałacu Różańskiego" - "Dla mnie to nie byli ludzie".