24.12.2021, 16:01 | czytano: 3507

"Otwórz oczy, patrz!". Kapliczka na Oleksówkach (film)

Czasem jest tak, że historie ciekawe wcale nie muszą być głęboko schowane. Są na widoku, tylko z jakiś względów się o nich nie mówi. Dziś kolejny odcinek z serii "Gorce. Historia".
Kilka tygodni temu otrzymaliśmy przez komunikator społecznościowy wiadomość zawierającą stare zdjęcie, które zostało wykonane około 1944 roku. Przedstawiało fragment kapliczki i ledwo widoczne w tle Tatry.
Okazało się, że jest to kapliczka położona na osiedlu Oleksówki tuż przy szlaku żółtym prowadzącym z Nowego Targu na Turbacz.


Szukanie informacji rozpoczęliśmy od przeglądnięcia stron urzędu, informacji turystycznej, ale niestety bez rezultatu. Jak zwykle w takich przypadkach pojechaliśmy w teren, aby porozmawiać z okolicznymi mieszkańcami.


I jak się okazało, ta pełna uroku kapliczka ma swoją tajemnicę oraz legendę związaną z jej powstaniem. Było dla nas pewnym zaskoczeniem, kiedy jeden z naszych rozmówców wskazał nam pomnik na cmentarzu, który to ma być potwierdzeniem legendy o powstaniu tej kapliczki.


Nie przedłużając, życzymy Wam wszystkim radosnych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz zapraszamy do zobaczenia materiału filmowego.


Otwórz, oczy, patrz!
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
Jejus27.12.2021, 11:46
W krakowskim "Czasie" z 1881 r. (nr 223 i 225) rodzice Aleksandry - Stanisław i Joanna dziękują "zacnym mieszkańcom Nowego Targu, za okazane współczucie i liczne zebranie się przy oddaniu ostatniej posługi zmarłej". Aleksandra "w przejeździe ze Szczawnicy do Krakowa, w Nowym Targu, w wieku lat 21, doczesne życie zakończyła". Ojciec Aleksandry był kupcem w Krasnymstawie. W 4 miesiące po śmierci Aleksandry zmarła jej matka Joanna. Młodsza o 9 lat siostra Marianna w 1887 r. poślubiła późniejszego gen. broni Jana Rządkowskiego.
Wydaje mi się, że łączenie kapliczki na Oleksówkach z Aleksandrą jest błędem.
tadeusz27.12.2021, 10:58
A ja słyszałem,że tam ukrywali się rosyjscy skoczkowie i jeden z nich doznał urazu nogi. Rodzina Batkiewiczów ich tam ukryła i w ramach podziękowania po wojnie kupili właśnie tą figurkę
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl