05.11.2022, 11:46 | czytano: 706

108 rocznica urodzin Stanisława Sowińskiego, więźnia I transportu Polaków do KL Auschwitz

I transport Polaków z Tarnowa
Poznajcie Stanisława Sowińskiego. Urodził się 4 listopada 1914 r. w Nowym Targu. Syn Stanisława i Agnieszki. Uczeń nowotarskiego gimnazjum. Był spedytorem.
Aresztowany i osadzony w więzieniu w Tarnowie. W przeddzień transportu wywołano z cel więźniów z przygotowanej wcześniej listy. Z tarnowskiego więzienia zostali przewiezieni samochodami ciężarowymi do budynku łaźni w celu dezynfekcji i kąpieli. O świcie następnego dnia przeprowadzono więźniów ulicami miasta, by wtłoczyć ich następnie do przygotowanych wcześniej wagonów.
Niemiecki obóz koncentracyjny Auschwitz został założony w celu eksterminacji narodu polskiego. Za moment rozpoczęcia jego „działalności” przyjmuje się przybycie pierwszego transportu 728 Polaków przywiezionych z więzienia w Tarnowie, dnia 14 czerwca 1940 roku. Sprowadzano ich z różnych więzień, w tym również ze słynnej katowni Podhala – Palace, która mieściła się w Zakopanem. Transport ten stanowili w znacznej części uczniowie gimnazjum, studenci i wojskowi. Znajdowali się również nauczyciele, architekci, artyści malarze, rzeźbiarze, przewodnicy górscy, czy też sportowcy.

14 czerwca 1940 roku Stanisław Sowiński został przywieziony do KL Auschwitz w pierwszym transporcie Polaków. Od tamtej chwili stał się numerem 266.

Został wywieziony z KL Auschwitz i trafił do KL Neuengamme. 23 kwietnia 1945 roku przewieziono więźniów bydlęcymi wagonami do Lubeki i załadowano na cztery statki zakotwiczone w Zatoce Lubeckiej. Niemcy postanowili wykorzystać wojska alianckie do zamordowania zaokrętowanych więźniów.

Używają podstępu. Nie zdejmują ze statków swoich bander i celowo nie umieszczają oznaczeń Czerwonego Krzyża. Tak dopuszczają się kolejnej zbrodni. Chcą żeby alianci zatopili statki z więźniami. Dnia 3 maja, krótko po godzinie 14:00... lotnictwo alianckie widząc niemieckie bandery na statkach zatapia trzy z nich. Tylko jeden wywiesił białą flagę i zawinął wcześniej do portu. Niemiecki kapitan uratował życie 1998 więźniów. A reszta?
Jak wspomina więzień pierwszego transportu do KL Auschwitz, Jerzy Jaroch :
„ Więźniowie, którym udało się wydostać z kajut, starali się wpław lub trzymając się najprzeróżniejszych przedmiotów dostać do brzegu. Nie wszystkim się to udało. Na brzegu członkowie SS i kadeci ze szkoły okrętów podwodnych strzelali do wychodzących z wody. W tej zbrodni brali udział również cywilni mieszkańcy Neustadt. Spośród 7 tysięcy niewinnych ludzi, uratowało się zaledwie 800... „

Stanisław Sowiński zginął w Zatoce Lubeckiej, pięć dni przed kapitulacją III Rzeszy…

opr. S. Śmietana
Może Cię zainteresować
zobacz także
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl