09.01.2025, 13:22 | czytano: 4530

Czy ojciec naraził 8-letnią córkę na niebezpieczeństwo?

Kasprowy Wierch zimą. Arch. Podhale24
Policjanci sprawdzają okoliczności wyprawy na Kasprowy Wierch zakończonej interwencją TOPR-u
Tatrzańscy policjanci na podstawie doniesień medialnych w środę wszczęli dochodzenie dotyczące wyprawy ojca z blisko ośmioletnią córką na Kasprowy Wierch, która zakończyła się interwencją TOPR-u. Zdarzenie miało miejsce 6 stycznia 2025 roku. - Obecnie trwają czynności śledczych wykonywane pod nadzorem zakopiańskiej prokuratury mające za zadanie wyjaśnienie wszelkich okoliczności tego zdarzenia. Wstępnie przyjęta kwalifikacja czynu (art. 160 § 1 i 2 kk) dotyczy narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu małoletniej. Z uwagi na dobro podejmowanych aktualnie czynności to wszystkie informacje jakie możemy teraz Państwu przekazać - poinformował asp. szt. Roman Wieczorek z Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem.
W poniedziałek o godzinie 14.42 za pomocą aplikacji Ratunek do TOPR dotarło zgłoszenie od turysty, który wraz z ośmioletnim dzieckiem miał trudności w samodzielnym kontynuowaniu wycieczki z powodu huraganowego wiatru oraz gęstej mgły. Już po godzinie od zgłoszenia na miejsce dotarł pierwszy ratownik pełniący dyżur na Kasprowym Wierchu, który odnalazł turystę wraz z dzieckiem na zachodniej grani Pośredniej Turni. W bardzo silnym wietrze, udało mu się znieść dziecko nieco poniżej grani gdzie przygotował prowizoryczny biwak w celu ochrony przed wiatrem.

Oboje ratowanych było mocno wychłodzonych i niezdolnych do schodzenia nawet w towarzystwie ratownika.

Niebawem na miejsce dotarł kolejny ratownik pełniący dyżur w Murowańcu wraz z lekkim namiotem, dodatkowymi kocami termicznymi i kuchenką gazową. W ten sposób udało się przygotować ogrzewany punkt cieplny, w którym oczekiwano na kolejną grupę ratowników z dodatkowym sprzętem i środkami transportu.

Ok godz. 20 rozpoczęto transport dziecka w noszach SKED oraz sprowadzanie turysty, który po ogrzaniu i napojeniu gorącymi płynami był w stanie schodzić o własnych siłach.
Po dotarciu do dolnej stacji wyciągu w Kotle Gąsienicowym dalszy transport do Murowańca był możliwy przy pomocy sanek ciągniętych przez skuter skąd samochodem przetransportowano poszkodowanych do zakopiańskiego szpitala.

Dzięki szybkiemu i skutecznemu działaniu pierwszych ratowników udało się uniknąć poważnych konsekwencji. W wyprawie wzięło udział 21 ratowników TOPR a działania zakończono o północy.

oprac. r/ TOPR, KPP Zakopane
Może Cię zainteresować
komentarze
Jjj10.01.2025, 14:33
Caly czas trobią w telewizji o pogodzie i o tym że w górach są złe warunki pogodowe więc wiedział o tym i zabrał w góry dziecko powinien dostać wysoka karę za to bo to dla dziecka było niebezpieczne i tu nie ma dyskusji na ten temat
odeon10.01.2025, 00:58
A może PON z miasta najpierw poszedłby na piwo albo na narty albo do karczmy. A nie pchać się z dzieckiem w góry. Bo każde góry nie są dla kretynów, ani Tybet, ani Włochy, ani stamtąd gdzie nawet zwłoki przyjaciół zostawiają. Oczywiście na pastwę tego z Alp z kopalni soli 4 tys lat temu.
Wcale się nie dziwię, że się z was śmieją
obserwator09.01.2025, 22:04
Nie karmcie tej rewolucji, bo was pożre!!!
Em.09.01.2025, 21:51
30 lat temu albo 40 to 8 latek sam by tam zapieprzal. Teraz kaszojady miekkie jak gąbka. Wychuchane ..wydmuchane. Strach okno otworzyc w mieszkaniu bo sie Dzesiki i inne Brajany przeziebia..
góral09.01.2025, 21:28
Ludzie jacy są to są, ale nikt nic z tą durnotą robi, nie przeciwdziała i nie jest to wina tylko ludzi lecz bardziej tych co zarządzają tymi terenami, pobierają opłaty. Można zakazać wejścia w góry w zimie, można wprowadzić ubezpieczenia, można wprowadzić kary za złamanie przepisów. Chodzi chyba o to by było jak jest . GOPR TOPR ma robotę bo przecież ochotnicze to jest tylko dla niektórych, wielu ma robote etatową no i różne przywileje z tym związane.
Lucek09.01.2025, 19:51
Zgadzam się z Tatą w 100%, naraził siebie, naraził dziecko. Władować mandat, jakich mało, szczyt bezmyślności.
psychologia tłumu09.01.2025, 19:30
Słyszę bełkot na ten temat we wszystkich mediach, niewiele jest miejsc spokojnych od tego tematu.
Rozważna09.01.2025, 18:00
Słyszałam z mediów o tej akcji,ok można zabrać dziecko coś mu pokazać, ale niekoniecznie w zimowe warunki i na taką wysokość, też mam dzieci też chodzimy po górach ale wszystko jest dostosowane do dzieci i do pogody....jakoś tak pokornie do tego podchodze
Danusia09.01.2025, 16:51
Nati bardzo dobre spostrzeżenie. Niedługo będzie strach gdziekolwiek wychodzić z dzieckiem. Nad morzem też może się coś zdarzyć na basenie czy w górach. Człowiek rodzic nie wszystko jest w stanie przewidzieć. Strach o dziecko bylo dla niego wystarczająca kara.
Tata09.01.2025, 16:37
Nati 2100 m zima przy huraganowym wietrze to są warunki dla 8 latki ? Czy ty masz coś z głową? W taką pogodę to książkę można dać dziecku! A nie w Tatry ją puszczać
Anka09.01.2025, 16:37
@nati, Tobie też chyba trzeba zabrać tablet.
Pinki09.01.2025, 14:43
Słowacy już dawno rozwiązali problem. Płacisz za akcje ratunkową. Jeżeli nie chcesz płacić, ubezpieczasz się.Ubezpieczyciel się pyta: czy zachowałeś się odpowiedzialnie i adekwatnie do warunków górach? Jeżeli nie, to odmawia wypłaty kosztów akcji ratowniczej i płaci idiota, który w warunkach zimowych idzie z ośmioletnim dzieckiem w wysokie góry. A u nas jest tak, że gość z ośmioletnim dzieckiem idzie w góry, w zimie, a potem ratownicy idą i ratują jego i dziecko. Ja wiem że od tego są TOPR i GOPR, ale na litość Boską, kiedyś trzeba tych zdziczałych "turystów" zacząć dyscyplinować. Ja wiem, że życie ludzkie nie ma ceny, ale przypomnę nieco merkantylnie, że to my wszyscy podatnicy płacimy, za ekscesy takich idiotów, jak ów człowiek. I niech admin nie wyrzuca tej wypowiedzi, albo ostatniego zdania, bo takie jest odczucie większości ludzi którzy mają coś wspólnego z górami. A ja mam dużo.
nati09.01.2025, 14:17
uważam,że nie. przecież nie zrobił tego celowo. Wziął dziecko pokazać mu coś więcej niż tablet i za to ma zostac ukarany?
Tak !!!09.01.2025, 13:57
i powinien być surowo ukarany, podać do publicznej informacji, może to odstraszy innych.
ps. tą panią też rozliczyć co szła teraz w zimie w tenisówkach i w spódniczce
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl