I jak zauważa, dziecko chcące jechać do Nowego Targu na zajęcia w sobotę nie ma na to szansy, jeśli rodzice nie mają samochodu. Nie mówiąc już o niezmotoryzowanych, starszych osobach. A o co chodzi? Wiadomo - o pieniądze!
"Uwaga Dursztyn! Z dniem 18 .01 zostają zawieszone kursy sobotnie na linii Dursztyn - Nowy Targ z powodu braku frekwencji" - to treść komunikatu opublikowanego na oficjalnym profilu społecznościowym przewoźnika, który wywołał konsternację wśród mieszkańców. Wieś do której prowadzi jedna droga, przez weekend jest odcięta od świata.Na komentarze nie trzeba było długo czekać."Zrezygnuj pan w ogóle z linii, chętny na pana miejsce się znajdzie. Odkąd pan jeździ są same problemy" - czytamy w jednym z komentarzy.
W odpowiedzi na kolejne opinie, przewoźnik zrzuca odpowiedzialność na władze gminy. "Zgłaszaliśmy już niejednokrotnie, że na tej linii jest bardzo mała frekwencja i żeby pozyskać dopłatę chociaż na kilka kursów tak jak to jest w innych gminach typu Szczawnica, Łapsze, Ochotnica itp . Jako jedyni na tej trasie jeździliśmy soboty praktycznie na pusto, a jakoś inny przewoźnik, który też jedzie tą trasą nie raczy jeździć w soboty więc ileż można dokładać do interesu..." - przekonuje przedstawiciel firmy A.Langowski.
Pierwsze słyszę
Zarzutem takim zaskoczony jest wójt gminy Nowy Targ. - Nie słyszałem o takich problemach. Pani sołtys też tego nie zgłaszała. Nie rozmawialiśmy o tym z przewoźnikiem. Zwykle w takich sytuacjach staramy się zapraszać na rozmowy, by dojść do porozumienia - przekonuje Wiesław Parzygnat.
Komunikacyjnemu wykluczeniu Dursztyna miałby zapobiec rządowy Fundusz Autobusowy. Gmina dostała już 200 tys. zł dopłaty między innymi do trzech kursów na linii Dursztyn - Ostrowsko. Jednak pierwszy przetarg został unieważniony, gdyż oferty przewoźników opiewały na dwukrotnie wyższa kwotę. Kolejny ma odbyć się 29 stycznia. Wójt zapowiada, że jeśli nadal nie będzie satysfakcjonującej stawki, gmina zrezygnuje z dotacji.
Weekendowo nadal wykluczeni
Jednak i tak nie rozwiąże to problemu braku weekendowych połączeń z Dursztyna. Pieniądze z Funduszu miały być przeznaczone na dofinansowanie do trzech nieopłacalnych kursów w dni pracujące z myślą głównie o młodzieży szkolnej. Co ważne, kurs z Dursztyna nie docierałby do Nowego Targu, lecz tylko do Ostrowska, gdyż gmina nie zawarła porozumienia w tej sprawie z miastem.
- Starając się o kolejne dofinansowanie z Funduszu Autobusowego będziemy chcieli zlecić badania kierunków przemieszczania się ludności na terenie gminy, by dostosować do nich kursy - zapowiada wójt.
Jednak na pytanie czy gmina już teraz zechce dofinansować nierentowne, weekendowe kursy do Dursztyna, wójt nie daje jednoznacznej odpowiedzi. - W takich sytuacjach pojawia się obawa, że jeśli dopłacimy jednemu przewoźnikowi narazimy się drugiemu, który też musi szacować swoje zyski - przyznaje.
Józef Figura



