Ośrodkiem wsparcia, który wybrała gmina jest Towarzystwo Pomocy im. Św. Brata Alberta w Dębicy.
Gmina ma obowiązek udzielenia wsparcia osobie, która jest w kryzysie bezdomności, jednak nie ma obowiązku prowadzenia własnej noclegowni czy schroniska. Stąd podhalańskie samorządy chętnie korzystają z usług organizacji, które prowadzą tego typu działalność. Muszą jednak za to zapłacić.Gmina Raba Wyżna ma podpisaną umowę z organizacją pozarządową z Dębicy, które rezerwuje dla niej co najmniej sześć miejsc. Dlaczego akurat tak daleko?Jak przekonuje Katarzyna Kania, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Rabie Wyżnej za tym wyborem przemawia sama oferta. Towarzystwo zapewnia miejsca tak dla kobiet jak i mężczyzn - inaczej niż to jest np. w niedalekiej Winiarczykówce, gdzie schronienie mogą znaleźć tylko panowie. Koszt jaki ponosi gmina to 60 zł za dobę przy czym jest to tylko opłata za zajęte miejsce, a nie za gotowość przyjęcia.
- Dojazd nie jest tak utrudniony jakby się wydawało. Do Rabki, a potem Krakowa można dojechać busem, a dalej pociągiem do samej Dębicy. Siedziba Towarzystwa mieści się vis a vis stacji kolejowej. Po zgłoszeniu się osoba taka przewieziona jest ich busem do odpowiedniej lokalizacji. Towarzystwo prowadzi trzy placówki w mieście - wyjaśnia kierownik GOPS.
Podczas styczniowej sesji radni Raby Wyżnej jednogłośnie przegłosowali poprawki do uchwały dostosowujące ją do obowiązujących przepisów.
fi/



