30.01.2025, 18:31 | czytano: 5685

Mandaty dla strażaków OSP za odpalenie rac na Kasprowym Wierchu

Grzegorz Lorek, Straż Tatrzańskiego Parku Narodowego
Podczas konferencji prasowej, Grzegorz Lorek, zastępca komendanta Straży Tatrzańskiego Parku Narodowego, odniósł się do niedawnego incydentu, który miał miejsce na Kasprowym Wierchu. Członkowie Ochotniczej Straży Pożarnej z województwa świętokrzyskiego zostali ukarani mandatami karnymi za odpalanie rac świetlnych w strefie ochrony ścisłej. W trakcie rozmów żałowali swojego zachowania i dobrowolnie poddali się karze.
- Będąc na Kasprowym Wierchu, odpalili race, świetlne. Prosimy, by takich rzeczy nie robić. Nie jest to miejsce na tego typu zachowania - mówił o powodach nałożenia mandatów na strażaków Grzegorz Lorek, podkreślając, że takie działanie jest nieakceptowalne w parku narodowym, który podlega szczególnej ochronie.
Po zidentyfikowaniu sprawców incydentu, Straż Parku szybko nawiązała kontakt z uczestnikami, którzy przyznali się do błędu. - Panowie, z którymi nawiązaliśmy kontakt, przepraszali. Okazało się, że nie zdawali sobie sprawy, że tego typu zachowanie może naruszyć ustawę o ochronie przyrody - tłumaczył zastępca komendanta.

Straż Tatrzańskiego Parku Narodowego zakończyła sprawę nałożeniem mandatów karnych. Każdy z uczestników wykroczenia, którzy trzymali race, został ukarany grzywną. - Każda z tych osób została ukarana grzywną w drodze mandatu karnego - poinformował Lorek. Dodał, że strażnicy mieli ciągły kontakt z winowajcami, którzy zdali sobie sprawę z powagi swojego zachowania.

Grzegorz Lorek przypomniał również, dlaczego tego typu działania są zabronione - raca wytwarza wysoką temperaturę, co może spowodować pożar. Ustawa reguluje, że otwartym ogniem nie wolno się posługiwać na terenie Parku Narodowego. Ponadto, taka forma rozrywki może zakłócić spokój dzikich zwierząt i ptactwa, które zamieszkują ten chroniony obszar.

Zastępca komendanta zaznaczył, że tego typu wykroczenia są incydentalne, ale nie są w pełni rzadkie. - Zdarzają się rzadko. Żałujemy bardzo, że w ogóle w takim miejscu są. Na szczęście nie jest to nagminne, no ale jednak incydentalnie się zdarza - mówił Lorek, apelując do turystów o większą odpowiedzialność.
Nagminnym łamaniem przepisów w Tatrzańskim Parku Narodowym jest pisanie nie zmywalnymi flamastrami po kamieniach i wycinanie napisów w korze drzew. W obu przypadkach w przyrodzie zostaje trwały ślad po wandalach. O ile napisy udaje się usunąć, to niszczone są skalne porosty.

- Każde takie wykroczenie może zakończyć się karą grzywny w wysokości 500 zł, a w przypadku zbiegu wykroczeń, kara może wynieść nawet do 1000 zł - przestrzega przed aktami wandalizmy w Tatrach Grzegorz Lorek ze Straży Tatrzańskiego Parku Narodowego. W skrajnych przypadkach sprawa może zostać skierowana do sądu, który może wyznaczyć znacznie wyższą karę.

e/r
Może Cię zainteresować
komentarze
Michał01.02.2025, 21:46
Jestem za wprowadzeniem ochotniczych funkcjonariuszy policji
odeon31.01.2025, 11:02
Panie mądry. OSP ŚWINIARY, co widać na zdjęciach i na polskiej fladze (pomazanej w budzie). Może jednak świętokrzyskie i podhalańskie zrobi Republikę Górali i odczepi się od normalnych ludzi. Faktycznie jesteście mniejszością umysłową.
TATRY31.01.2025, 10:37
straż parkowa TAK ale powinna być to komórka straży miejskiej bo pracownicy TPN robią co chcą ...
goral195731.01.2025, 10:32
Kiedy skonczy sie to wszystko Wladze samwolka to i turysci to samo Kiedy wreszcie bedzie obowiazywali ubezpieczenie od wyjsicia w Tatry
Swój31.01.2025, 07:43
Cz wybieracie komentarze do publikacji, czy piszą sami idioci?
"Władyś"31.01.2025, 07:01
Za czasów hr. Władysława Zamojskiego tak nie było. Były sokoły, był las, nie było korników.
Mieszkaniec30.01.2025, 22:35
Skończyć z tym parkiem. Jak idę do Morskiego Oka to ręce załamać. Tylko kornik tam jest chodowany. Zapewne to robactwo będziemy jeść w ramach ekologizmu
świstak30.01.2025, 22:26
Stacja kolejki linowej na Myślenickich Turniach,Kasprowym Wierchu oświetlona jak ,,manchatan,, .Ratraki ubijające stoki w nocy,w zimie hałasujące na gąsienicowej,goryczkowej, oświetlone,mrugające wszystkimi światłami co mają(jest tego,szkoda że jeszcze nie mają niebieskich,,kogutów jak uprzywilejowane) na sobie nie przeszkadzają zwierzątkom?
świstak30.01.2025, 22:05
Profesjonaliści używali parę minut rac pd kontrolą(nie hukowych,fajerwerków).Jaki pożar?Śniegu?Dowalcie się do tych ,,strażnicy,, co łażą codziennie w nocy po Tatrach z silnymi lampkami typu led(bezszelestnie nie chodzą). Oni płoszą zwierzątka nawet te które w zimę są w letargu.
z tu tela30.01.2025, 21:39
A ja se pod koniec lat osiemdziesiątych wyryłem scyzorykiem na korze sosny w Kołobrzegu serducho ,moje imię i jej że kocham (ona z tamtad)... .Sosna żyje,napis też .Teraz zalany łzami żywicy.Po trzydziestu latach małżeństwa odeszła, ,,puściła,, się z innym,tam gdzie sosna rośnie a ja z tond.Wniosek? Nie ma sensu niszczyć przyrody z ,,miłości,,.
Harnaś30.01.2025, 20:43
A strażnicy jak robią odstrzał zwierząt w parku to jakie kary dla nich za kłusownictwo
Janko30.01.2025, 19:43
Jednostki OSP już dawno powinny być rozwiązane
MiejscowyM30.01.2025, 19:41
Parkowcy... Zdewastowali lasy i zrobili obraz parku jak po katastrofie atomowej a z racami straszny mają problem na Kasprowym gdzie schronisko i wyciąg ...
Zagadka30.01.2025, 19:16
Giewontu to te same przepisy dotyczą?
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl