Pochodzi z Raby Wyżnej, zaczynała w Kropiankach, a dziś występuje na światowych scenach. Miłością do Opery zaraził ją nauczyciel języka francuskiego z nowotarskiego "Goszcza" - Konrad Nowak. Wówczas jeszcze nie przypuszczała, że zaczynając studia ekonomiczne zrobi karierę w... operze.
Pochodzi z Raby Wyżnej, zaczynała w Kropiankach, a dziś występuje na światowych scenach. Miłością do Opery zaraził ją nauczyciel języka francuskiego Konrad Nowak. Wówczas jeszcze nie przypuszczała, że zaczynając studia ekonomiczne zrobi karierę w... operze.Jak przyznaje - pojechała wówczas w odwiedziny do męża, tenora Krystiana Krzeszowiaka, który przygotowywał się tam do występu. Gdy okazało się, że jedna z solistek się rozchorowała, Natalia stanęła do przesłuchań i dostała rolę Callisto. Tyle, że na przygotowanie się miała ledwie trzy dni. Dziś śmieje się, że jest śpiewaczką od zadań niemożliwych.
W rozmowie, którą odbyliśmy w Operze Krakowskiej, gdzie przygotowuje się do występu w "Aidzie", opowiada o swej drodze z Raby Wyżnej na operowe sceny, powrotach w rodzinne strony, swoich rolach, wyborach, nieco także o życiu prywatnym.
Przypomnijmy, że artystka nominowana została do Nagród Kulturalnych O!lśnienia 2025 za rolę Benigny w "Czarnej Masce" Krzysztofa Pendereckiego Teatrze Wielkim - Operze Narodowej. O wyróżnienie ubiega się w kategorii Muzyka Klasyczna, Opera i Jazz obok Jakuba Józefa Orlińskiego i Aleksandra Dębacza oraz Michała Pepola.
Zapraszamy do obejrzenia naszej rozmowy - wersja wywiadu do czytania pojawi się już wkrótce.
Józef Figura


