Spytkowice otrzymały 200 tys. zł na remont drogi prowadzącej od urzędu gminy za potok. I choć ciągnie się ona do drogi jordanowskiej, to ostatni odcinek remontu się nie doczeka. Przyczyna okazała się prozaiczna.
W minionym roku, gdy gmina składała wniosek o dofinansowanie, okazało się, że ten fragment drogi należał do nowotarskiego starostwa. Gmina, nie będąc właścicielem tego kawałka, nie mogła dostać pieniędzy na jego remont. W efekcie roboty zakończą się na granicy własności czyli 200 metrów przed końcem. A właściwie dawnej granicy, bo przed tygodniem, po zakończeniu formalnego postępowania, odcinek przeszedł już na własność gminy Spytkowice. Jednak w ślad za tym już nie poszły kolejne pieniądze, gdyż wniosek z zeszłego roku został rozpatrzony i zaaprobowany.- Na moment składania wniosku nie mieliśmy wyjścia - nie dało się go złożyć na cały odcinek. To będzie realizowane w kolejnych rzutach o dofinansowanie. Zależy też jak będzie wyglądać przetarg. Jeśli zostaną nam pieniądze to rozważymy dofinansowanie. Liczę, że rynek ochłonie trochę po roku cudów wyborczych. Ale to kolejne 200 tys. zł. - zauważa wójt Bartosz Leksander.Pytany przez radnych o remonty dróg, wójt przekonuje, że w pierwszej kolejności chce się skupić się na remontach istniejących dróg asfaltowych. Wiele z nich jest solidnie zniszczonych. Dopiero potem gmina skupi się na asfaltowaniu pomniejszych dróg szutrowych.
- Najpierw posprzątajmy na drogach już istniejących, potem róbmy coś nowego - podsumowuje Bartosz Leksander.
fi/



