03.04.2025, 10:50 | czytano: 5199

Ruszają badania archeologiczne w rejonie Gronkowa, Nowej Białej, Krempach, Dursztyna i Trybsza. Naukowcy będą szukać śladów z epoki kamienia

Teren, na którym prowadzone będa badania archeologiczne.
Za niespełna dwa tygodnie rozpoczną się badania archeologiczne na terenie Gronkowa, Nowej Białej, Krempach, Dursztyna i Trybsza. Badacze z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego będą poszukiwać śladów obecności człowieka w pradziejach. Prace mają zakończyć się we wrześniu.
Badania będą polegały na mapowaniu znalezisk, które archeolodzy napotkają w terenie. Badacze specjalizują się w epoce kamienia, dlatego celem badań będzie szukanie np. fragmentów kamieni, z których przodkowie mogli tworzyć narzędzia. Wraz z archeologami, w prace zaangażują się studenci.

W poszukiwaniu śladów obecności człowieka


- To, co planujemy zrobić, to są badania powierzchniowe. Polegają na tym, że idziemy w teren z grupą studentów i mapujemy, to co znajdziemy w kontekście znalezisk archeologicznych. Mogą być to proste rzeczy, np. fragmenty kamienia, które specjalista rozpozna jako elementy narzędzi kamiennych z pradziejów. Mogą to być elementy ceramiki, czyli np. potłuczone garnki, używane przez człowieka kilka tysięcy lat temu, ale też kilkuset lat temu. Będą to dowolne ślady obecności człowieka, które widoczne są na powierzchni ziemi, gruntu - wyjaśnia dr Magda Kowal z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Wybór obszaru nie jest przypadkowy. Na terenie tych miejscowości znajdują się skały, które wchodzą w skład Pienińskiego Pasa Skałkowego. W tym rejonie przodkowie mogli zaopatrywać się w skały potrzebne do produkcji rzeczy codziennego użytku.
- Gronków idąc od strony zachodniej, to jest pierwsze miejsce, gdzie mogą pojawić się te skały, które były potrzebne do produkcji narzędzi. Nowa Biała, Krempachy, Dursztyn - w tych miejscach mamy wychodnie skalne, tak zwany Pieniński Pas Skałkowy. Jest to rejon skalic wapiennych, tam występują też odpowiednie skały krzemionkowe. Były wykorzystywane w epoce kamienia do produkcji narzędzi - tłumaczy archeolożka.

Na powierzchni


Metodą badawczą nie będą wykopaliska. Naukowcy będą poszukiwać śladów obecności człowieka na terenach wcześniej naruszonych np. przez rolników bądź dzikie zwierzęta. Badacze z Uniwersytetu Jagiellońskiego przejdą przez teren i udokumentują znalezione elementy.
- W Polsce od lat 70. funkcjonuje program badań powierzchniowych, tzw. Archeologiczne Zdjęcie Polski. Polega na tym, że zazwyczaj na wiosnę grupy archeologów wychodzą w teren i szukają miejsc, takich jak zaorane pola, czy miejsca rozryte przez dziki, a więc takich miejsc, gdzie przy okazji naruszenia powierzchni gruntu, zabytki które pozostawił kiedyś człowiek, mogą zostać znalezione jako element krajobrazu. Takie zabytki mapujemy i potem na ich podstawie orientujemy się gdzie człowiek przebywał, gdzie nie przebywał, co robił, to zawsze jakaś informacja dla nas - wyjaśnia.

Własność prywatna? Respektujemy!


W trakcie prac nie będą występowały utrudnienia w dojeździe do posesji lub pól. Badacze liczą jednak na wyrozumiałość ze strony mieszkańców i umożliwienie swobodnych przejść przez teren.
- Będziemy się poruszać małą grupą, około 10 - 12 osób. Nie będzie żadnych utrudnień w dostępie do pól. Jeśli ktoś w trakcie badań powie nam, że mamy sobie iść, to my to respektujemy, bo to własność prywatna. Idąc w teren nie niszczymy niczego. Jeśli pole jest rozmoknięte, jest błoto, to nie będziemy w nie wchodzić, aby nie niszczyć zasiewów - uspokaja dr Magda Kowal.

Izabela Pudzisz
Może Cię zainteresować
komentarze
rzucający jajami06.04.2025, 12:43
W przyszłości badacze będą mieli mocno ułatwione zadania bo niedługo cała Europa będzie jak jedna wielka kraina kamienia łupanego. Wystarczy że konsekwentnie będą się trzymać chorych wytycznych dotyczących zielonego wału a tak się stanie jeszcze za naszego życia. Jakim trzeba być imbecylem żeby wierzyć w tą"zieloną religię". Wszyscy obudzą się dopiero wtedy jak żarcie będzie sprowadzane wyłącznie z innego kontynentu a co za tym idzie będzie reglamentowane. Jak normalny człowiek pozwala na to by być żywnościowo zależnym od innego państwa. Samodzielnie pleść linę na której nas chcą powiesić to naprawdę trzeba być mocno upośledzonym.
Jo06.04.2025, 08:25
Temat do śmieszkowania ? Ciekawe. A czy ktoś zastanowił się że jak mu na polu coś znajdą , to ma pozamiatane.Przy sprzedaży problem ,grunt straci wartość. A już o zabudowaniu to zapomnij .
Stare Cło04.04.2025, 11:52
Szkoda że nie w okolicach Dunajca przy NT lub gdzieś w mieście.
zpodhalanskiej04.04.2025, 08:17
Świetne miejsce do szukania prawde mowiac to nie ma lepszego miejsca ,cały spis mentalnie zostal w epoce kamienia lupanego
zpodhalanskiej04.04.2025, 08:16
Świetne miejsce do szukania prawde mowiac to nie ma lepszego miejsca ,cały spis mentalnie zostal w epoce kamienia lupanego
Th03.04.2025, 19:18
Trzeba znaleźć miejsce ,gdzie spadli zdrzewa...
Kk03.04.2025, 13:19
Potrzebne to jak umartemu kadzidło nie ma na co pieniędzy wydawać
Edek z fabryki kredek!!!03.04.2025, 11:32
A jak ja się cieszę, może w końcu uda się znaleźć porządnego kandydata na wójta... powodzenia życzy,i uśmiechu...
IndianaJones03.04.2025, 11:28
Ale przecież nie muszą nigdzie kopać!! Wystarczy, że przejadą się na jarmark na ul. Ludźmierskiej i mogą spotkać ludzi z epoki kamienia łupanego. To samo będzie jak się wjedzie na pierwszą lepszą wieś na Podhalu.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl