Podczas gdy Nowy Targ czy Czarny Dunajec chwalą się kolejnymi kilometrami otwieranych tras, Rabka pozostaje białą plamą na mapie. Trudno mówić o atrakcji w postaci zaledwie kilometrowej ścieżki wzdłuż bulwarów nad Poniczanką.
Choć do Rabki zjeżdżają na tutejsze singletracki wielbiciele terenowych zjazdów, to jednak dla szerszego grona rowerzystów brak oferty. Ci którzy mają dobrą kondycje i odpowiedni sprzęt, ruszą na górskie szlaki np. na Maciejową i Turbacz. Rowerzyści, którzy wolą szosę lub chcą cieszyć się z wycieczek całą rodziną - skazani są na jazdę w ruchu ulicznym. Dyskutujemy, dyskutujemy...
Niestety, projekt pod nazwą Velo Raba, który ma połączyć Rabkę z Niepołomicami i Wiślaną Trasą Rowerową utknął. Trasa jest realizowana etapami, z których część jest gotowe, to jednak jakoś trasa nie przybliża się do Rabki. Jest podpisana umowa na realizację odcinka od strony Krakowa do Kasinki Małej.
- Jako samorządy, wraz z miastem i gminą Mszana Dolna i Niedźwiedź dyskutujemy z Zarządem Dróg Wojewódzkich, by uwzględniono nasz wniosek poprowadzenia ścieżki doliną Raby. Deklarujemy, że na własny koszt każda gmina wykona na swoim terenie parking - przekonuje Leszek Świder, burmistrz Rabki-Zdroju.
Pięć lat czekania?
Zapewnia on, że jest porozumienie z mszańskimi samorządami na sfinansowanie koncepcji i projektu przebiegu odcinka doliną Raby. Dzięki temu powstałby atrakcyjny i łatwy odcinek trasy. A jeśli ZDW pozostanie przy swoim pomyśle poprowadzenia trasy przez Niedźwiedź, Porębę Wielką, Olszówkę i
Słone - powstałaby wówczas ciekawa pętla.
Jednak wszystko to wydaje się pieśnią dalekiej przyszłości. O ile część odcinków Velo Raba jest już gotowych, to na naszym terenie potrzeba będzie jeszcze... lat.
- Tam, gdzie trasa biegnie wałami czy terenami będącymi we władaniu województwa budowa ścieżki idzie szybko. U nas trzeba będzie poprowadzić ścieżkę przez tereny prywatne, konieczne będą wykupy, a to zajmie czas - zauważa burmistrz. Pytany o perspektywę jaką widzi dla ukończenia budowy rowerowej ścieżki określa ją na blisko pięć lat.
Jest nas masa. Krytyczna masa
Tymczasem rowerzyści już skrzykują się, by wziąć udział w swoistym nacisku na decydentów. W sobotę, 26 kwietnia wystartuje Rabczańska Masa Krytyczna. Rowerzyści tłumnie wyruszą o 15.00 sprzed siedziby Rabczańskiego Stowarzyszenia Rowerowego Cyklo-Rabka przy ul. Sądeckiej 25 (Salon rowerowy Kross-Rabka). Przejadą stamtąd obok placu Św. Mikołaja do willi pod Aniołem w Parku Zdrojowym. Tam odbędzie się wręczenie petycji władzom Rabki na temat prezentowanych tras rowerowych.
- Mamy opracowaną i rozrysowaną przez Bartłomieja Filara pętlę wokół Rabki. Będziemy apelować, by ją wybudować. Chcemy też naciskać, by zrealizować trasę doliną Raby. Kolejny apel będzie dotyczyć budowy ścieżki rowerowej przy okazji remontu drogi łączącej Nowy Świat z Traczykówką - wylicza Tomasz Koperniak, jeden z współorganizatorów Rabczańskiej Masy Krytycznej. - Dlatego tak ważne jest, by pokazać władzom jak jest nas wielu i jak bardzo te rozwiązania są potrzebne - dodaje.
Józef Figura



