18.04.2025, 13:11 | czytano: 4194

Jak (nie)wystraszyć świadka, czyli gminne sprawy o zasiedzenie

- Najlepiej, żebym to ja chodził na sprawy zasiedzeniowe, jeśli tylko pojawia się sprzeciw sołectwa ? przekonuje burmistrzMarcin Ratułowski. Zdj. Józef Figura/archiwum
Blisko sto spraw o zasiedzenie toczy się w Czarnym Dunajcu. Decydującą rolę pełnią tu świadkowie, a bywa, że ci powołani przez gminę świadczą... przeciw gminie.
- Co się stało, że w sprawach o zasiedzenie działek zamiast radców prawnych aż w trzech przypadkach występował burmistrz? - dopytywała podczas sesji radna Zofia Kierkowska.
Burmistrz Marcin Ratułowski podkreśla, że sam jest prawnikiem, ma doświadczenie w prowadzeniu tego typu spraw, a na problemach gminy zna się lepiej, niż jakakolwiek kancelaria. Stąd jego udział w postępowaniach, których przebieg zaskoczył nawet jego samego.

Półtora hektara do przejęcia?


- Ciekawe rzeczy wychodzą - zauważa burmistrz. - Brałem udział w sprawie dotyczącej zasiedzenia 1,5 ha działki. Był sprzeciw Rady Miasta. Mam też duże wątpliwości czy zachodzą przesłanki wobec zasiedzenia przez prywatnych właścicieli tak potężnej działki. 10 kwietnia byłem na rozprawie, po moich pytaniach sąd zapytał wnioskodawców czy wycofują się? I wniosek został wycofany - dodaje.

Jak mówi, uczestniczy w 3-4 tego typu rozprawach tygodniowo. Bywa, że także jako burmistrz występuje o zasiedzenie nieruchomości.

- Moja główna praca to regulacja stanu własnościowego, ale mam wykształcenie w tym kierunku i uprawnienia. To akurat duża oszczędność, że to ja chodzę, a nie kancelaria z zewnątrz. Mam wiedzę odnośnie niemal wszystkich nieruchomości. Najlepiej, żebym to ja chodził na sprawy zasiedzeniowe, jeśli tylko pojawia się sprzeciw sołectwa - przekonuje burmistrz.

Kto chce zasiedzieć tak potężne działki?


Czesław Wajda, przewodniczący Rady, zauważa, że aby założyć sprawę o zasiedzenie trzeba powoływać świadków. - Czy mieszkańcy wiedzą, że ktoś chce zasiedzieć tak potężne działki? Kto idzie w roli świadka? Czy inni mieszkańcy chodzą na rozprawy broniąc własności Czarnego Dunajca? - dopytuje.

- To wygląda fatalnie - zauważa Marcin Ratułowski. - W sprawie działki, na której byłem, to właściwie powołani przez gminę świadkowie zeznawali... przeciwko niej. I to, mimo że istnieją dokumenty. Poważnie rozważam złożenie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa składania fałszywych zeznań przez świadków w tej sprawie. To niestety mój obowiązek. Ktoś idąc świadczyć, powinien świadczyć zgodnie z wiedzą. A jeśli ktoś podpisał protokół, a potem zeznał inaczej, to nie wiem dlaczego pełni rolę świadka w sporze - zastanawia się burmistrz.

Jak dodaje - sytuacja jest trudna. Chodzi też o to, by mieszkańcy godzili się występować w roli świadka. - Oczywiście każdy mieszkaniec ma prawo występować z wnioskiem o zasiedzenie. Ale obowiązkiem członka rady sołeckiej, sołtysa, a po zmianach przewodniczącego rady miasta i radnych jest świadczyć. Każdy może powoływać świadków, ale jeśli się idzie reprezentować miasto, to trzeba się zastanowić co się mówi w sądzie - podkreśla.

Nie straszmy świadków!


Radny Sebastian Chowaniec zwraca uwagę, że świadkowie na takich rozprawach są bardzo ważni. - W wielu miejscowościach problemem jest ich znaleźć. Dlatego z tą odpowiedzialnością karną wobec świadków bym uważał. Nie straszmy tych ludzi! W dzisiejszych czasach generalnie ludzie nie lubią do sądu chodzić. Tym bardziej jeśli gmina jest jedną ze stron - zauważa.
Sprawy o zasiedzenie to nie tylko wnioski o zasiedzenie gminnego terenu przez prywatnego właściciela, ale także przypadki, gdy gmina chce zasiedzieć działkę pod drogą czy szkołą. Wiele tych spraw pozostaje wciąż nieustalonych.

Jak zauważa burmistrz - obecnie toczy się w sumie blisko sto tego typu spraw.

Józef Figura
Może Cię zainteresować
komentarze
Vendeta20.04.2025, 13:09
Uwielbiam te komentarze jak nadajecie na tego waszego wlodarza. Jak on je czyta to musi mu serce pękać z rozpaczy ze jest dziadem i nikim. A jednak jako jedyny ze wsi został adwokatem, burmistrzem i przeszedł już do historii przywracając prawa miejskie. Wiadomo to na nikim nie robi wrażenia ale jednak pomimo swojego dziadostwa dokonał o wiele więcej niż wszyscy razem wzięci mieszkańcy wsi.
Nie wiem czy to jest możliwe19.04.2025, 16:47
Ratulowski zostałeś wójtem bo prawnikiem chyba nie byłeś za dobrym
Redaj19.04.2025, 07:14
Co miał do powiedzenia w tym temacie nasz "znany" radny od wszystkiego? Coś ostatnio o nim cicho.
Bury19.04.2025, 04:08
Złodziejstwo do kwadratu
dann18.04.2025, 20:53
@kuba dokładnie, zasiedzieć to sobie można stary fotel 4-ma literami. Zwyczajna kradzież i tyle.
Strach się bać18.04.2025, 18:25
Pola naszych chamerykanów już są powoli zasiadywane, 40 lat bez odwiedzin ojczyzny z takich czy innych powodów robi swoje. A sądy jak to sądy, kto ma lepszą papugę ten ma rację.
Jan18.04.2025, 17:49
Po co kupować działki i wydawać pieniądze ,skoro można komuś zasiedzieć
( ukraść )to powinno być całkowicie zakazane, prawo własności jest święte, jak ktoś chcę mieć działki to niech sobie kupi!
Wielki Brat18.04.2025, 17:41
Ja myślę że burmistrz powinien sam zgłosić się do prokuratury, osobiście podpisał oświadczenie pod rygorem ODPOWIEDZIALNOŚCI KARNAEJ w sprawie drogi w Starem Bystrem, może też zgłosić swoją psiapsiółkę oraz jej matkę w tej samej sprawie a pokrzywdzonym będzie lżej bo sam osobiście zgłosi zorganizowaną grupę.
wera18.04.2025, 16:23
Przesłanką negatywną zasiedzenia powinno być opłacanie podatku od nieruchomości. Mam kwit to posiadam grunt. Tylko grunty którymi w sposób oczywisty nikt się nie zajmuje powinny być zasiadywane. Obecnie 90% gruntów leży odłogiem. Przyjdzie baca z owocami i zasiedzi bo nikt nie ora? To złodziejstwo.
Alan18.04.2025, 16:18
Rada Miejska jednoznacznie przeciw zasiedzeniu a świadkowie z rady soleckiej zeznają przeciw miastu. Na pewno w tej sprawie Burmiatrz ma rację.
BezPrawnik18.04.2025, 14:59
Panie (nad)Burmistrzu świadek ma mówić prawdę a powołuje go Sąd a nie pan czy jakakolwiek ze stron. Sąd może sam powołać z urzędu lub na wniosek jednej ze stron!!! Namawianie świadka na zeznawanie nieprawdy lub zatajenie prawdy to jest to przestępstwo ścigane z urzędu i zastanawiam się czy to nie pana właśnie należałoby zgłosić do prokuratury o prawdopodobieństwo popełnienia przez pana czynu o znamionach przestępstwa z art 233 kodeksu karnego . Zasiedzenie pod drogę i szkołę jasna sprawa w normalnych okolicznościach natomiast niezrozumiałe jest jak pan wykazuję przed sądem posiadanie i władanie działkami rolnymi które w wielkiech obszarach są zasiadywane ??? Amarykany dalej bijcie brawo :)
kuba18.04.2025, 13:48
Nie zasiedzenie tylko zwykła kradzież czyjejś własności, na dodatek w świetle prawa. Ten przepis powinien zostać usunięty.
Osiol18.04.2025, 13:13
No cóż nałożenie aktów notarialnych na przedwojenne akty wlasnosci a w sądzie jeszcze respektuje się jedne i drugie (zwroty majątków ) plus wymysl komunistyczny zasiedzenia czy dzierzawy wieczystej pogłębia jeszcze haos i niestabilność panstwa, bo cóż z aktu notarialnego jeśli może pojawić się przedwojenny akt wlasnosci.
(kościelne dobra ziemskie(zwracane) są najlepszym przykładem wartości aktów notarialnych w 3rp )
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl