Rada Gminy Nowy Targ przyjęła tzw. uchwałę reklamową. Mimo obaw części radnych i przedsiębiorców, przepisy weszły w życie. Podjęciu uchwały, która w założeniu ma uporządkować chaos reklamowy, sprzeciwiał się m.in. prezes Bramy w Gorce i były wicewójt gminy Marcin Kolasa. Właściciele reklam mają rok na dostosowanie się do nowych przepisów.
Kolasa zaapelował do radnych, aby wstrzymali się od podjęcia uchwały, bo - jak mówił - o ile sama idea uporządkowania przestrzeni publicznej jest słuszna, to projekt uchwały powinien być szerzej omówiony i dobrze przedyskutowany. - Wywieszenie samego projektu na Biuletynie Informacji Publicznej uważam za dalece niewystarczające - powiedział w video zamieszczonym na Facebooku. - Tego typu uchwały, które w znaczący sposób ograniczają naszą wolność gospodarczą i wolność prywatną mieszkańców, powinny mieć szerszy kontekst konsultacyjny - dodał, apelując o zdjęcie projektu uchwały z obrad i zorganizowanie spotkań m.in. z przedsiębiorcami. Jak tłumaczył, jego sprzeciw budzą zapisy, które ograniczają przedsiębiorcom i mieszkańcom możliwość stawiania reklam i banerów, natomiast wprowadza się "wytrych", że na okres wyborów politycy mogą te bannery wieszać. - To na pewno jest spora nierówność wobec prawa i według mnie ona nie powinna mieć miejsca - stwierdził.Na sesji Rady Gminy Nowy Targ padł wniosek o zdjęcie uchwały z porządku obrad, ale nie zyskał większości. Potem odbyła się dyskusja na ten temat.
Uchwała dzieli gminę na dwie strefy - obszar przy starej i nowej zakopiance oraz pozostałą część gminy. W pierwszej wprowadzono całkowity zakaz umieszczania reklam. W drugiej jest to możliwe, ale z ograniczeniami m.in. dotyczącymi zasłaniania krajobrazu, reklamy nie mogą też przekraczać powierzchni 24 m.kw.
Sołtys Waksmundu był przeciw. Paweł Cyrwus mówił na sesji, że w wyniku wprowadzenia tych przepisów część mieszkańców, którzy wynajmowali działki pod reklamy, straci możliwość zarobku. Radny Paweł Długi proponował - bezskutecznie - żeby wprowadzić zakaz tylko przy zakopiankach, starej i nowej, a odstąpić od ograniczeń reklamowych w pozostałej części gminy. A radny Marek Kolasa dodał, że uchwała jest nieprecyzyjna, niejasna i będzie trudno wyegzekwować jej zapisy. Przed "utopieniem przedsiębiorców" i negatywnymi konsekwencjami przyjęcia uchwały przestrzegał też przewodniczący rady Stanisław Buła.
W głosowaniu 13 radnych było za uchwałą, 4 przeciw, a 3 wstrzymało się od głosu.
r/



