08.07.2025, 12:47 | czytano: 3221

Jak długo przyjdzie czekać na ekrany akustyczne przy zakopiance w Nowym Targu? Przykład Krakowa nie wróży najlepiej...

Mieszkańcy os Na Skarpie wciąż z nadziejami na ekrany akustyczne. Zdj Józef Figura/archiwum
Jeden komunikat i dwie wiadomości dla mieszkających przy nowej zakopiance. Dobra: GDDKiA dobudowuje ekrany akustyczne przy autostradzie. Zła: robią to po piętnastu latach od oddania drogi...
Biuro prasowe Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad poinformowało właśnie o podpisaniu umowy na budowę 400 m zabezpieczeń akustycznych w ciągu autostrady A4.
Ekrany powstaną w Krakowie, na odcinku od węzła Kraków Wieliczka do ul. Nad Serafą. Koszt prac wyniesie 2,5 mln zł, a realizacja ma zostać zakończona jeszcze w tym roku.

Jednak "da się"...


I w tym momencie pojawia się nadzieja w duszach nowotarżan walczących o ekrany na wysokości os. Na Skarpie, Bór, ul. Partyzantów oraz mieszkańcach Lasku. Bo jednak "da się" i drogowcy dobudowują zabezpieczenia od hałasu.

Jednak w kolejnych akapitach informacji pojawia się i niepokój. Bo chodzi o odcinek oddany do użytku jeszcze w... 2009 r. Zgodnie z ówczesnymi standardami zaprojektowano ekrany wszędzie tam, gdzie było to konieczne. Jednak jak przyznają drogowcy - czas nie stoi w miejscu. W ciągu ostatnich 15 lat, w bezpośredniej bliskości autostrady, zaczęło pojawiać się coraz więcej zabudowań. Mieszkańcy od dłuższego czasu upominali się o ekrany, a GDDKiA szukała odpowiednich "warunków prawnych i finansowych", aby ten projekt móc zrealizować.

...ale jakim kosztem


Po przetargu wybrano wykonawcę, który zamontuje ekrany za niemal 2,5 mln zł. Prace mają się zakończyć jeszcze w tym roku. Drogowcy podkreślają, że budowa 400 m ekranów akustycznych wcale nie jest zadaniem prostym.
- Po pierwsze, cała inwestycja będzie wykonywana pod ruchem. Po drugie, na tym odcinku znajduje się most, który trzeba będzie przebudować i dostosować do tego, aby można było na nim skutecznie zamontować ekrany. Będziemy go poszerzać, ale bez naruszania jego głównej konstrukcji, czyli tzw. ustroju nośnego - podkreśla Anna Bałdyga z GDDKiA.

Jak zauważa, problem hałasu staje się coraz bardziej dotkliwy społecznie.
- Dlatego prowadzimy pomiary hałasu zarówno w trakcie projektowania naszych inwestycji, jak również w rok po ich oddaniu. Pozwala to porównać zakładane wskazania głośności z ich rzeczywistym poziomem. W przypadku przekroczenia norm hałasu, uruchamiana jest procedura, dzięki której można zamontować ekrany, aby pochłaniały nadmiarową część dźwięków - dodaje rzeczniczka GDDKiA.

Na podobny komunikat wyczekują też mieszkańcy pobliża nowej zakopianki na Podhalu. Tu protesty zaczęły się jeszcze zanim droga została oddana do użytku, a mieszkańcy zauważyli, że żadnych zabezpieczeń przed hałasem nie przewidziano.
Drogowcy jednak podkreślają, że pomiary mogą zacząć się dopiero w rok po oddaniu drogi do użytku. Choć ruch został puszczony końcem sierpnia minionego roku, to formalnie budowa nowej zakopianki zakończyła się w drugiej połowie października wraz z uzyskaniem ostatnich pozwoleń na użytkowanie tej drogi. I to po upływie roku od tego terminu można mówić o rozpoczęciu okresu, w którym GDDKiA wolno wykonać pomiary akustyczne.

Pomiary - do skutku


Mieszkańcy nie chcąc czekać naciskali na lokalne władze do działania. Samorządowcy zdecydowali się zlecić własne badania niezależnej i akredytowanej firmie, za które zapłacili 11 tys. zł. Jednak otrzymane wyniki nie tylko zaskoczyły, ale wręcz wzbudziły niemałą konsternację.
Jak się okazało w żadnej z czterech wskazanych lokalizacji na os. Bór, Na Skarpie, przy ul. Partyzantów i na os. Niwa - pomiary nie wykazały przekroczeń dopuszczalnych poziomów hałasu. Najwyższy jego poziom odnotowany został w punkcie pomiarowym na os. Bór, jednak był on tylko zbliżony do granicy wartości dopuszczalnych.

Wygląda na to, że nie wszystko stracone. Niedawno swoje badania przeprowadziła Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska. Te były realizowane przez cały tydzień na os. Bór, czyli w miejscu, gdzie hałas był najbardziej zbliżony do granicznych wartości.

Oficjalne przedstawienie wyników tych badań odbywających się dla potrzeb określenia ogólnego poziomu zanieczyszczenia hałasem całego województwa małopolskiego planowane jest dopiero za rok. Nowotarżanie mają nadzieję na wcześniejsze udostępnienie wyników raportu dotyczącego os. Bór.

Światełko w tunelu


Czy nowotarżanie będą mogli liczyć na budowę ekranów, czy przyjdzie im latami czekać podobnie jak w Krakowie? Wiele zależy od wyników badań, które przeprowadzi sama GDDKiA, a także determinacji mieszkańców i samorządowców w domaganiu się realizacji dodatkowych prac.
Józef Figura
Może Cię zainteresować
komentarze
Haha09.07.2025, 15:28
A kiedy ekrany na Aleii, Ludzmierskiej, Szaflarskiej?
Och, z pewnością nie trzeba bo mieszkańcy tych rejonów już dawno ogłuchli.
Basia09.07.2025, 10:33
GDDKiA ma gdzieś Nowy Targ co podkreśla na każdym kroku. Na tyle że to Szaflary dyktują jak ma wyglądać droga w Nowym Targu czyli południowa obwodnica. Tyle znaczy miasto dla wszystkich dookoła za Watychy, tyle co nic. Śmieci, hałas i ścieki do miasta a miasto ma nic do gadania
szambo-lot08.07.2025, 22:09
Ekranów nie ma i nie będzie ! Czego nie rozumiecie ? Normy nie są przekroczone i nie będą.
z tąd08.07.2025, 19:56
Oj tam.Gdyby zwiększony hałas z braków ekranów przy nowej zakopiance wpłynął na słuch i zdrowie psychiczne to by kolejki na wizyty,terminy u laryngologa i poradni psychologa wzrosły by z trzech jak teraz(norma) do ponad pięciu lat.
Wyborca08.07.2025, 19:37
Macie wujta, burmistrza, pseudo radnych a nawet nie potraficie zebrać podpisów za ich odwołaniem. Przez ten czas już byście zebrali te podpisy i może wtedy te święte krowy by się zabrały za robotę. Zmarnowaliście po prostu czas przydatny do odwołania jednej chociaż pasożytniczej osoby.
Wata08.07.2025, 19:32
Ekranów nie ma, dyrekcja dróg nawet na znakach zapomniała o nowym targu. Mama nas gdzieś jak wszyscy nowy targ za watychy
AM08.07.2025, 18:28
Proponuję ekrany w Nowym Targu na Al. Tysiąclecia gdy seudorajdowcy ruszają z pod świateł!
nogaty08.07.2025, 17:57
Przez ponad rok nie przyzwyczailiście się do szumu z nowej zakopianki? Ja pozbawiłem się hałasu,huku teściowej po latach w jeden dzień.Wyprowadziłem się od niej. 500 km.Na szczęście nie ma ,,mamusia,, autka i prawo jazd.
polin08.07.2025, 17:11
A może pas reklam?? Tak dwa w jednym...
Jan08.07.2025, 16:00
Gdzie byli jak pis budował? Teraz się obudzili pajace i ***
na Świętego Dyrdy08.07.2025, 13:39
Tusk założy je jak skończy prześladować ministra Adamczyka z PIS-u i zrobi to jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki! A jak on obieca , to tak jakby dwa razy dał ! Będzie to najprawdopodobniej na Świętego Dyrdy , czyli nigdy .
spain08.07.2025, 13:17
Ekrany autystyczne niech sobie założą ci mieszkańcy.
spain08.07.2025, 13:17
Ekrany autystyczne niech sobie założą ci mieszkańcy.
autochton08.07.2025, 13:10
O ile mnie pamięć nie myli to temat tych ekranów już od samego początku towarzyszył tej autostradzie, ale w końcu, o ile się nie mylę, przeważył głos turystów i podróżujących do Zakopanego, którzy chcieli z oddali mieć piękny widok i podziwiać Tatry do których się udają na wypoczynek, więc prosili żeby im nie zasłaniać gór ekranami. Ówcześni politycy ochoczo przychylili się do tych próśb ponieważ w dużym stopniu zmniejszało to koszty całej inwestycji.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl