Mieszkańcy w maju napisali petycję do Rady Gminy Nowy Targ. Sprzeciwiają się budowie stacji bazowej telefonii komórkowej w sąsiedztwie obwodnicy w Łopusznej. Dyskusja na ten temat rozgorzała podczas lipcowej sesji Rady Gminy.
Mieszkańcy domagają się wskazania innej lokalizacji pod budowę masztu. Nie chcą, aby stacja znajdowała się w sąsiedztwie domostw i terenów budowalnych. Pod petycją podpisało się 156 osób. Czy jest zagrożenie dla zdrowia?
O planach budowy masztu dowiedzieli się w kwietniu na zebraniu wiejskim. Już wtedy mieszkańcy wsi wyrazili obawy, że inwestycja wpłynie na jakość życia i wartość nieruchomości.
Są zaniepokojeni wpływem pola elektromagnetycznego na zdrowie. Są przekonani, że stałe przebywanie w sąsiedztwie promieniowania może doprowadzić do pogorszenia samopoczucia, a nawet do chorób nowotworowych. Możliwe skutki uboczne są jednak wciąż przedmiotem badań.
- Wyrażamy głębokie zaniepokojenie potencjalnym negatywnym wpływem promieniowania elektromagnetycznego generowanego przez stacje bazowe, szczególnie nowej generacji (5G), na nasze zdrowie, w tym dzieci, osób starszych i chorych - napisali w petycji.
Zasięg mamy dobry i światłowód też
Maszt ma powstać w południowej części miejscowości. Zdaniem mieszkańców, na tym terenie nie ma potrzeby budowy nowej stacji bazowej. Zauważają, że jest tam dobry zasięg.
- Południowa część Łopusznej posiada obecnie dobre pokrycie siecią telefonii komórkowej operatora Play oraz dostęp do stale rozwijającej się infrastruktury światłowodowej Orange, co czyni budowę nowej stacji bazowej w tej lokalizacji nieuzasadnioną technologicznie i ekonomicznie - tłumaczą mieszkańcy.
Pojawiają się również obawy o jakość działek, które zlokalizowane są w sąsiedztwie planowanej budowy masztu. Tereny te staną się mniej atrakcyjne dla nabywców lub właścicieli gruntów. Nie będą tam powstawały nowe domy, a wieś przestanie się rozwijać.
- Maszt telekomunikacyjny nie tylko ingeruje w krajobraz, ale także może budzić niepokój i negatywne skojarzenia wśród właścicieli działek, turystów oraz potencjalnych nabywców przyległych terenów - wyjaśniają.
A inni chcą lepszego zasięgu
Sprawa wywołała poruszenie w środę, na sesji Rady Gminy Nowy Targ. Do problemu jako pierwszy odniósł się radny, Paweł Długi. Wskazał na potrzebę budowy masztów, zauważając, że na terenie gminy są problemy z zasięgiem.
- Musimy dążyć do tego, aby nastąpiła poprawa działania tej sieci. Ludzie płacą pieniążki, a nie mogą korzystać w pełnym zakresie z tego dobrodziejstwa - zauważył radny.
Sprawę skomentował sołtys Łopusznej, Jarosław Różański. Niepokój mieszkańców budzi przede wszystkim lokalizacja masztu w okolicach, gdzie jest sporo domów, co może być szczególnie niebezpieczne.
- Wieża, która była planowana koło szkoły miała wysokość 62 m. Myślę, że w żadnej miejscowości coś takiego nie będzie mile widziane. Wiadomo, że trzeba rozmawiać z przedstawicielami, aby znaleźć taki teren, aby nie godził w mieszkańców. Wszystkie wieże są gdzieś w górze, a u nas chce się budować na dole - tłumaczył sołtys Łopusznej.
Do sytuacji odniósł się też wójt, Wiesław Parzygnat. Przekazał, że przekaźniki nie są budowane przez gminę, samorząd może jedynie wydać opinię, skonsultować budowę. Rozwiązaniem problemu zdaje się być zmiana lokalizacji masztu.
- Jest to kwestia pogodzenia usytuowania tego obiektu, tak żeby on służył, ale też tak, żeby on nie przeszkadzał - podsumował wójt.
ip



