16.08.2025, 12:56 | czytano: 1877

Nie kochać w taką noc to grzech, czyli Rabka na swingową nutę

Friendly Jazz Project w rabczańskim amfiteatrze. Zdj. Piotr Kuczaj
Friendly Jazz Project skłonił do bujania się i tańców podczas piątkowego koncertu w rabczańskim amfiteatrze.
Zaczęło się nieco sentymentalnie, gdy Małgorzata Markowska zaśpiewała słynne szlagiery z repertuaru Hanki Ordonówny "Nie kochać w taką noc, to grzech", "Na pierwszy znak" czy "Powróćmy jak za dawnych lat". Wszystko to niezapomniane przeboje okresu międzywojennego co wpisało się doskonale w klimat imprezy, która koncert wieńczył. "Lustro historii" bowiem zorganizowane przez Fundację Kinematograf przypominało między innymi kawalerzystów, a jeśli o nich była mowa, to nie sposób nawiązać do słynnych bali z oficerami w roli głównej.
Było to jakby echo tego, co działo się w nieodległej rabczańskiej restauracji Pod Gwiazdą, gdzie w latach międzywojennych organizowano słynne dancingi. Niestety, zabytek chyli się już ku upadkowi, a piosenki Ordonówny w parku zastąpiły wieczory pod Grzybkiem z już całkiem współczesnym, diskopolowym repertuarem.

Tymczasem podczas jazzowego koncertu w amfiteatrze nie zabrakło także klasyki gatunku ze słynnym "What a Wonderful World" Louisa Armstronga.

- Bądźcie zawsze tacy sami nie zmieniajcie się, bo ten świat jest piękny - podkreśliła Małgorzata Markowska zapowiadając utwór.

Był także "Cheek to Cheek" Freda Astaira czy "Dream a Little Dream of Me" jazzowy standard z 1931 roku spopularyzowany w 1968 roku przez The Mamas & the Papas.

Zespół tworzą profesjonalni muzycy z Krakowa, a wśród nich na kontrabasie zagrał znany w Rabce Kuba "Bobas" Wilk.
fi/
Może Cię zainteresować
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl