07.02.2011, 22:13 | czytano: 2833

Podhalanie do premiera Tuska: "prosimy o poparcie naszych działań dla uzyskania większego dostępu narciarzy do Tatr"

zdj. Maciej Bielawski
Zwolennicy rozbudowy infrastruktury narciarskiej w rejonie Kasprowego Wierchu - znakomity alpejczyk Andrzej Bachleda Curuś "Ałuś", architekt Stanisław Karpiel oraz inżynier z Poronina Jacek Kowalski napisali list otwarty do premiera w sprawie większego dostępu narciarzy do Tatr.
Jeden z autorów listu jest twórcą niezrealizowanej wciąż koncepcji rozbudowy narciarskiej Kasprowego Wierchu.
W piśmie do Donalda Tuska czytamy: "Zwracamy się do Pana z prośbą o poparcie przez Rząd RP naszych działań dla uzyskania większego dostępu narciarzy do Tatr na miarę czasów i potrzeb polskiego społeczeństwa, czyli w sprawie, o którą walczymy od 1989 roku. Prosimy również o spotkanie z Panem, na którym w bezpośredniej rozmowie moglibyśmy lepiej wyrazić i uzasadnić nasze poglądy jak i potrzeby polskich narciarzy oraz Zakopanego i Podhala - ponieważ sprawa jest złożona, mająca wiele uwarunkowań sportowych, przyrodniczych, ekologicznych, prawnych i społecznych, a nawet historycznych. Skąd nasza, uporczywa trwająca od dziesięcioleci walka o Kasprowy? Ano stąd, że zdając sobie sprawę z nieograniczonych możliwości korzystania przez naszych rodaków z narciarstwa na całym świecie, pragniemy aby Kasprowy Wierch pozostał dla nas Polaków przystosowaną do dzisiejszych potrzeb narciarstwa legendarną Polską Górą."

Zdaniem Podhalan nadszedł czas na "porządkowanie zwykłych spraw dla zwykłych ludzi, takich jak sprawa dotycząca dużej i istotnej grupy społecznej, a w tym dla tej sprawy kluczowe Prawo Gór/Prawo Śniegu/Prawo Szlaku, które również uporządkowałoby sytuację w pozostałych polskich górach, gdzie duże prywatne inwestycje (1 stacja narciarska to ~15 mln zł, na Podhalu jest ich ~20, w samej Małopolsce ~60, a w całym Kraju ~175) nakręcają gospodarkę przynosząc istotne wpływy do naszego budżetu."

Ich zdaniem należy zmienić archaiczne prawo z 1954 roku, na którym osadzony jest Tatrzański Park Narodowy, gdyż "obecna nieuporządkowana sytuacja wykorzystywana jest przez Park oraz grupy ekologiczne i pseudo-ekologiczne do nadużywania swoich uprawnień w stosunku do narciarzy, poprzez niedopuszczanie do niezbędnych dla narciarstwa zjazdowego inwestycji i ograniczanie, a wręcz likwidację istniejącej od lat infrastruktury narciarskiej. Jednocześnie tolerowana jest dzika turystyka letnia wyrządzająca autentyczne szkody przyrodzie. Równolegle prowadzi się po cichu, szeroko zakrojoną akcję propagandową zmierzającą do wyparcia narciarstwa zjazdowego z Tatr, jak i wyrugowania z nazwy Zakopanego takich określeń jak Zimowa Stolica Polski czy Ośrodek Sportów Zimowych, czyli do zmiany historycznej funkcji miasta w kraju i ekonomicznej podstawy jego bytu, na kurort uzdrowiskowy z zapleczem głównie dla letniej turystyki, bez zagospodarowania dla narciarstwa fragmentu – 3% powierzchni Tatr w sposób współczesny w jedynym w Polsce, alpejskim rejonie Kasprowego Wierchu, będącym od 76 lat rozpoznawalnym elementem promocji Polski na świecie i narciarstwa alpejskiego w Europie Środkowej."

Dostało się także Radzie Naukowej TPN: "Rada Naukowa Tatrzańskiego Parku Narodowego to osobny temat wymagający racjonalizacji uprawnień i demokratyzacji jej składu, aby stała się autentyczną „radą nadzorczą” reprezentującą wszystkich zainteresowanych Tatrami w tym; narciarzy zorganizowanych i rekreacyjnych, jako organ kontroli społecznej parku. W jej 17-to osobowym składzie nie ma przedstawicieli narciarzy – a jest 2-ch wywłaszczonych właścicieli, 5-ciu samorządowców, 4-ch naukowców i 6-ciu eko-zielonych urzędników".

Dalej czytamy: "Polskie Kole Linowe - PKL przewidziane są do prywatyzacji – a powinny iść do komunalizacji przez Gminę Zakopane jak w gminach krajów alpejskich, co dałoby miastu i burmistrzowi, jako wówczas szefowi spółki kolei linowych, lepszą pozycję w rozmowach z TPN, aby nie było takich sytuacji jak np. z wyciągiem w Goryczkowej, gdzie 20-to letnie negocjacje PKL z TPN nie przyniosły efektu, lub jak na Gubałówce gdzie od kilku lat zamknięto historyczną trasę będącą od 70 lat magnesem dla narciarzy oraz legendą Zakopanego i wizytówką Polski. W tym paśmie gubałowskim nieczynne są również trasy z Butorowego Wierchu i Kotelnicy.
Lasy Państwowe mają być sprywatyzowane, co winno wpłynąć korzystnie na zmianę mentalności kadry zarządzającej TPN-em. Organizacja ta zajmie się wtedy sprawami, do których została powołana.Może wówczas ta 300 osobowa grupa urzędników i pracowników Parku, zauważy potrzeby 5 mln grupy narciarzy jeżdżących na własny rachunek i znajdzie miejsce na narciarstwo zjazdowe w Tatrach wśród przyrody z zachowaniem jej walorów dla następnych pokoleń, co jest możliwe i sprawdzone w innych krajach." /.../ „Tajemnicą Poliszynela” jest, że trzy główne Kraje Alpejskie walcząc wspólnie o polskiego klienta popierają i wspomagają u nas każdego kto jest przeciw budowie kolejek i tras zjazdowych w Tatrach oraz infrastruktury wokół nich, w tym m.in. np. „Zakopianki”."

I na koniec kilka zdań o motywach autorów listu: "Dlaczego to właśnie my – narciarz, architekt i inżynier się tym i teraz zajmujemy? Dlaczego nie zostawimy spraw swojemu biegowi i nie jeździmy w tłoku na okolicznych wzgórzach zażywając zasłużonego czynnego odpoczynku? Odpowiadamy tak: Jeśli nie my to kto? Jeśli nie teraz to kiedy? Jesteśmy ostatnim pokoleniem narciarzy, którzy to czują, posiadają wiedzę i doświadczenie wynikłe z lat pracy w wielu krajach, w różnych ustrojach i kulturach, poza „naskim światem” Podhala i spolegliwym klimatem Zakopanego. Jako Europejczycy mamy przede wszystkim obowiązek zadbania o każdy metr kwadratowy naszego Kraju w tym, naszej małej ojczyzny – Podhala.
I co bardzo istotne – nam się jeszcze chce chcieć coś zrobić, chcemy więc pomóc rodakom w tym na czym się znamy i za co nas obcy wysoko cenili, chcemy to zrobić i robimy to dla naszej Ojczyzny, jako nasz udział w budowie społeczeństwa obywatelskiego. Obawiamy się, że naszych następców zagonionych w transformacji ustrojowej i nie widzących z czego żyją, obudzą dźwięki orkiestry klimatycznej grającej marsz żałobny w czasie grzebania dawnej, byłej Zimowej Stolicy Polski."

opr. s/
Może Cię zainteresować
komentarze
narciarz14.02.2011, 18:32
Góry powinny być dla turystów pieszych i alpinistów. Na nartach można pojeździć wszędzie.
turysta14.02.2011, 12:44
Przestałem przyjeżdżać do Zakopanego nie dlatego, że jest za mało wyciągów tylko dlatego, że jest za tłoczno od narciarzy. Postuluję zlikwidować połowę wyciągów narciarski, przerobić ogrzewanie węglowe na gazowe i odciążyć ceprostrady , wprowadzając wysokie opłaty wstępu na teren TPN .
wacek13.02.2011, 17:55
dziwie sie ze nowy targ nie przylancza sie do tak istotnej inicjatywy i inne gminy imiasta na calym podhalu. WLODAZE ZAKOPANEGO zaproscie do swego protestu wszystkich zainterosowanych i moze jak Tusk zobaczy ile jest mijscowosci kture sa za rozwiazanim tego problemu to raczy pomoc zycze sobie iwam
Arbus13.02.2011, 16:22
Głuszców nie ma przez narciarzy - dla rzetelnej informacji http:///.../
Nie uważam się za ekologa ale staram się spojrzeć zdroworozsądkowo na sprawę. Osobiście myśle że część z was jest w błędzie przeceniając doraźną rekreację ponad równowagę biologiczną i życie samo w sobie.
spadochroniarz13.02.2011, 08:36
Po co więcej miejsca dla narciarzy, skoro i tak nie ma jak spokojnie dojechać na Podhale ; pociąg - dramat debila- podróż do środka Ziemi - kilkanaście godzin; samochodem- banda protestujących właścicieli posesji , będących w sąsiedztwie trasy uniemożliwia zbudowanie lepszej drogi - godziny w korkach . Najlepiej zatrudnijcie dywizję powietrzno-desantową ,żeby wam tych ludzi z nieba zrzucała.
zapnurkm12.02.2011, 18:38
Projekt. Dajcie tą górę w ajęcję na 10 lat tym trzem co list napisali, opodatkujcie ich 90 % i niech pokażą , co potrafią. Dajcie im w III RP - ustawą rządową, sejmową, organizacyjnie postawcie przed Parkiem Tatrzański, a tych ekologów wyślijcie do Puszczy w Niepołomicach.
A jak nie to zburzyć to co jest i zrobić azyl, a PKL odesłać do PKP.
Aleluja.
do-ekolog10.02.2011, 11:23
do Ekologa:
co z tego , że Natura2000? Rejon Krauszowa też jest objęty programem Natura 2000, znajduje sie tam unikalny rezerwat trzeciewi oraz pokłady torfu. Nie wiem kto, ale ktos regularnie wykopuje ten torf i go sprzedaje, mimo , że takie pokłady powstawały przez setki lat!!!!!!. Nie mówiąc już o ptakach, których juz dawno nie widziano. Dlaczego tam nikt nie mówi , że nie można? ?????????
narciarz09.02.2011, 15:52
ekolodzy niech ucza segregacji smieci i pilnuja smrodu z kominow bo to nas zabija a w trasy robcie ja osobiscie raz w roku szusuje w alpach bo yam sa warunki a u nas ha ha miech a nie jazda na natrach wiecej trzeba w kolejkach stac niz sie zjezdza
tomas09.02.2011, 10:55
dokladnie,mam nadzieje ze to cos zdziala,bo jakby nie turysci to kiepsko wygladaloby podhale. a niestety turysci wola zagranice i nie ma co sie dziwic bo nawet tam dojazdy sa lepsze
a.g.08.02.2011, 22:59
poza tym wy ekolodzy z bozej laski jezdzijcie no gorce kolo helenki bo i pewnie ta plaska gorka sprawilaby wam klopot a nie wtracajcie sie jak chca zrobic cos pozytecznego i otworzyc takie tereny w tatrach!!
a.g.08.02.2011, 22:40
was chyba pogielo!!!!takie tereny powinny byc dostepne dla narciarzy i deskarzy!!to jakas paranoja ze scigaja narciarzy za to ze zjezdzaja z posrdeniego goryczkowego czy np. z czuby goryczkowej...dla mnie to jest chore...wiem bo sam jezdze i mam to gdzies te idiotyczne mandaty..bardzo dobrze robia niech pisza do tuska moze on cos zdziala chociaz w to troche watpie:)
pecka08.02.2011, 18:48
wstydu niemają,niemogą dogadać się o Gubałówkę ,o trasy pod krokwią nabudowali apartamentowćów ijest im za ciasno ,najlepiej zabrać to co stawia najmiejszy opór czyli przyrode,ale to sie wam panowie nieuda bo jest nas więcej tych którzy tatry chcą hronić i znaleść w nich spokój i piękno,a wy stawiajcie wyciągi tam gdzie ałuś przesiedział najtrudniejszy czas dla polski.
ekolog08.02.2011, 11:23
naszczescie ich legalnosc jest watpliwa i ten caly list to poprostu mozna spokojnie potraktowac jako wypociny ktore naszczescie niczym nie beda skutkowaly-obiekty ichniejszych zapytan to obszar chroniony NATURA 2000.
wiec mozemy spac spokojnie bo nawet donaldzik nic nie pomoze;))))
sky08.02.2011, 08:08
Ogrodzic i skansen!
Arbus07.02.2011, 22:55
Nie! Ludzie chcą wszystko dla siebie, wasz postulat opiera się na niewiedzy i prowadzi ku cierpieniu zwierząt, następnie wyginięcia zwierząt a później cierpieniu następnych pokoleń ludzi którzy jak wy nie będą czerpać z przyrody tylko ze niepełnych przekonań bo bez przyrody będąc jej częścią zniszczymy samych siebie. Narty. psss
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl