05.07.2014, 10:44 | czytano: 1393

Szlaki dobre, ale tylko na terenie parków

Szlaki górskie przebiegające przez tereny parków Babiogórskiego i Tatrzańskiego są dobrze utrzymane, prawidłowo i widocznie oznakowane, a tym samym gwarantują bezpieczeństwo turystom. Niestety poza terenami parków sytuacja przedstawia się o wiele gorzej - ocenia Najwyższa Izba Kontroli.
NIK przeprowadził kontrolę stanu szlaków górskich poza terenami parków narodowych. Był to jeden z elementów większej kontroli, podczas której badania finansowanie górskich służb ratunkowych i ratownictwo narciarskiej.
- W Polsce nie ma instytucji odpowiedzialnej za utrzymanie sieci szlaków - czytamy w komunikacie NIK podsumowującym kontrolę. - Zajmuje się tym głównie PTTK, ale stowarzyszenie to nie jest zobowiązane do koordynacji znakowania i utrzymania szlaków. Brak kompleksowego rozwiązania co do gospodarowania w tym obszarze, prowadzi w efekcie do zanikania szlaków lub wytyczania nowych, które kolidują z już istniejącymi.

- Również przyjęte zasady finansowania nie sprzyjają utrzymaniu szlaków w odpowiednim stanie. Opierają się one głównie na dotacjach z ministerstwa sportu i samorządów, ale to czy PTTK je otrzyma i w jakiej wysokości zależy od dobrej woli przyznających. Przykładowo w 2012 r. PTTK nie otrzymało z Ministerstwa Sportu i Turystyki żadnej dotacji na odnowienie szlaków (także górskich). Właśnie z braku pieniędzy tylko w Małopolsce nie zostało odnowionych 575 km szlaków górskich - piszą autorzy raportu.

Zdaniem kontrolujących, utrzymanie szlaków górskich utrudnia również ich nieuregulowany stan prawny i wynikające z tego roszczenia właścicieli terenów przez które szlaki te przebiegają. - Właściciele terenu nie zawsze są zainteresowani ich utrzymywaniem i często po prostu blokują korzystanie ze szlaków. Zdaniem NIK konieczne jest jednoznaczne uregulowanie zagadnień związanych z odpowiedzialnością i finansowaniem utrzymania szlaków turystycznych - czytamy.

oprac. r/
komentarze
...05.07.2014, 15:43
Kiepsko to w Gorcach. I szlaki i oznakowanoe.
A.Z.05.07.2014, 15:34
Racja, szlaki, szczególnie poczatkowe odcinki sa kiepsko oznaczone i to nie z winy znakarzy ale właścicieli działek lub samych "turystów". Drzewa z oznaczeniami szlakow sa wycinane, kamienie przewracane, na płotach znaki sa zamalowane, tabliczki kierunkowe połamane. Ostatnie moje bładzenia: czerwony szlak ze Starych Wierchów na Maciejowa - kiedyś na rozstaju dróg na Bardo stał drogowskaz"do schroniska" i charakterystyczna wiata.Teraz ich nie ma, oznaczenia na drzewie nie widać i skręca sie w piekna polną drogę do Olszówki. Drugi szlak, czarny z Klikuszowej na Bukowine. Po dojściu do lasu gubi sie szlak natychmiast, na szczęście z pomocą GPSu dociera się ostatecznie się na szczyt do szlaku. Samo skrzyzowanie szkaków na Bukowinie Obidowskiej bez zadnych kierunkówskazów.
:) dla ekstremalistów - szlak czarny z Lubomierza na Kudłoń -spróbujcie znaleźć szlak między os. Kozyry a wejściem do lasu
Babia05.07.2014, 11:12
To jakaś bzdura. Chodziłem zielonym szklakiem na Babią Górę i oznaczona były kiepski i często wprowadziły w błąd turystów którędy iść. Była taka sytuacja, że chodziliśmy główną drogę i dalej, dalej a potem okazało się, że należy skierować w wąską drogę aby iść dalej ale nie było oznakowania! Namalowany zielony szlak na drzewie był widoczny dopiero około 20 m od głównej drodze. Normalne wstyd.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl