07.03.2016, 14:20 | czytano: 5436

Sąsiedzka gehenna

Fot. Józef Słowik
Prawdziwą gehennę przeżywa jedna z rodzin budynku komunalnego przy ulicy Droga do Białego w Zakopanem. Powodem jest mieszkający w sąsiedztwie mężczyzna, który ich prześladuje. Rodzina pojawiła się na posiedzeniu Komisji Komunalnej Rady Miasta w Zakopanem, żeby apelować o pomoc.
- Ustawicznie jesteśmy nękani przez tego pana – opowiadał rozżalony pan Władysław. – W budynku tym mieszka 7 rodzin. Na własny koszt zainstalowaliśmy 8 kamer, które mają nam zabezpieczyć w jakieś części bezpieczeństwo i dostarczyć dowodów. Pracuję jako kierowca poza domem. Jestem po 6 tygodni w trasie, a każdego dnia boję się telefonu od żony. Nie wiem, czy znowu sąsiad nie zaatakował. Robi on przerażające rzeczy.
Według małżeństwa, sąsiad ustawicznie puka w ściany i w drzwi. Śledzi ich dzieci. Chodzi nago po korytarzu, gdzie znajduje się jedna wspólna łazienka. Rodzina wykonała na swój koszt remont mieszkania komunalnego. Ich sąsiad natychmiast doniósł do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, ponieważ uznał, że nie mają odpowiednich uzgodnień. PINB podjął sprawę, ale ostatecznie ją umorzoną.

Z radnymi rozmawiali policjanci, którzy potwierdzili, że przeciwko mężczyźnie prowadzone jest postępowanie karne. W najbliższym czasie sprawa ma trafić do sądu.

- Do tego domu wzywani jesteśmy wielokrotnie. Nie zostajemy jednak wpuszczania przez pana P. Nie możemy też wejść siłą - wyjaśniał Mateusz Wojtyła z Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem.

Radni są przekonani, że uciążliwego sąsiada należy eksmitować, ale jak się okazuje, nie będzie to wcale proste. Po dłuższej naradzie radni uznali, że jest na to sposób, ale nie chcą o nim informować, by nie uprzedzić lokatora. Rozmowę z lokatorem zapowiedział przewodniczący Rady Miasta Grzegorz Jóźkiewicz.

Józef Słowik
Zobacz pełną wersję podhale24.pl