12.05.2016, 12:16 | czytano: 3430

Sprawę wycieku bada biegły

Do 18 czerwca zostało przedłużone śledztwo w sprawie zanieczyszczenia wodociągu olejem opałowym w Kościelisku. Doszło do niego po wycieku, jaki miał miejsce jeszcze w grudniu na posesji Andrzeja Olechowskiego, byłego ministra spraw zagranicznych, współzałożyciela Platformy Obywatelskiej i kandydata na prezydenta RP.
Na razie zakopiańska prokuratura, która prowadzi postępowanie czeka na wyniki ekspertyzy biegłego sądowego.
- Specjalistyczną opinię ma wydać biegły z zakresu elektryki, ponieważ wyciek był spowodowany awarią systemu zasilania właśnie w piecu c.o. na olej opałowy – informuje Barbara Bogdanowicz, Prokurator Rejonowy w Zakopanem. – Za zanieczyszczenie środowiska grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Przypomnijmy, że do całego zdarzenia doszło w nocy w 17 na 18 grudnia ubiegłego roku w Kościelisku. W domu założyciela Platformy Obywatelskiej nie było wtedy nikogo. Z jego posesji wyciekło kilka tysięcy litrów ropy opałowej. Prokuratura Rejonowa w Zakopanem prowadzi na razie postępowanie w sprawie, a nie przeciwko komuś. Katastrofa ekologiczna była prawdopodobnie wynikiem awarii mechanicznej. Nastąpiła podczas przepompowywania oleju opałowego z jednego pojemnika do drugiego.

W wyniku wycieku oleju opałowego zostało zanieczyszczone ujęcie, które zasila w wodę pitną kilkanaście domostw. Gmina Kościelisko musiała zlecić zewnętrznej firmie czyszczenie instalacji wodociągowej w budynkach i przeprowadzenie niezbędnych badań. Jak zapewniają władze gminy Kościelisko, wszystkimi kosztami zostanie obciążony właśnie właściciel budynku, w którym doszło do wycieku, czyli Andrzej Olechowski. On sam zadeklarował się, że poniesie wszystkie konsekwencje finansowe całego zdarzenia. Mogą one sięgać nawet kilkuset tysięcy złotych. Na razie jednak nie wiadomo, czy oprócz konsekwencji finansowych były polityk PO nie poniesie konsekwencji prawnych.

js/
zobacz także
komentarze
nie ślepy13.05.2016, 21:11
Nie ma to jak robić w POlityce!... pieniądze odpowiednie i plecy pewne!
ObserwatoR13.05.2016, 16:41
nie rozumiem, co tu jest do śledzenia, dlaczego przedłuża się śledztwo...przecież sprawa prosta jak drut, gość się przyznaje...ukarać przykładnie, stać go na to
Janek13.05.2016, 08:00
A mógł palić najtańszym węglem, śmieciami.....
I na co mu ta ekologia?
misiek z gór12.05.2016, 19:01
Witam ; a co to nas obchodzi kim był i jest ,popadł pod prawo karać równo jak by był biedny ,co to za ulgi ,zatruwają i uchodzi im płazem ,pozdrawiam .
Kolezanka12.05.2016, 17:01
Firaska lansyje sie na wójta ,dmócho sprawe ile może .
asd12.05.2016, 13:26
za awarie mechaniczną będzie płacił z własnej kieszeni? Już sama ta teza daje wiele do myślenia...
Zobacz pełną wersję podhale24.pl