13.10.2016, 14:55 | czytano: 6490

Czytelnik skarży się na stan ścieżki rowerowej. Gmina odpowiada: to nie ścieżka, ale szlak. A to różnica

Nasz czytelnik Marian, poskarżył się na stan ścieżki rowerowej między Dębnem a Nową Białą. - Czy tak Urząd Gminy Nowy Targ dba o rozwój ścieżek rowerowych na swoim terenie - pyta i na dowód wysyła zdjęcia trasy dla rowerów pełnej błota i kałuż. - Wskazana trasa to nie ścieżka, ale szlak rowerowy prowadzący istniejącymi drogami, których nawierzchnie nie muszą być dostosowane do ruchu rowerowego - przekonuje wicewójt Marcin Kolasa.
- Na dowód tej "dbałości" posyłam dwa zdjęcia zrobione w niedzielę na ścieżce rowerowej oficjalnie oznaczonej i naniesionej na mapy jako ścieżka nr 102 (między Dębnem a Nową Białą) - napisał na kontakt@podhale24.pl nasz czytelnik. - Prawda, że "niewiele" się różni od tej prowadzącej do Czarnego Dunajca? A więc brawo gmina Nowy Targ! Przyjeżdżajcie turyści - rowerzyści i korzystajcie ze "znakomicie" utrzymanych ścieżek rowerowych!".


O ustosunkowanie się do zarzutów zwróciliśmy się do wicewójta gminy Marcina Kolasy. Zwraca on jednak uwagę na fakt, iż na zdjęciach widnieje nie ścieżka, a szlak rowerowy, czyli trasa wycieczkowa dla rowerzystów oznakowana zgodnie z normami PTTK. - Zgodnie z definicją szlak rowerowy prowadzi istniejącymi drogami, których nawierzchnie nie muszą być dostosowane do ruchu rowerowego - wyjaśnia wicewójt Kolasa. - Trasa ta miedzy Dębnem a Nową Białą nie była oznakowana przez gminę, lecz przez Fundację Rozwoju Regionu Jeziora Czorsztyńskiego, jako dodatkowe działanie w trakcie realizacji I etapu projektu „Rowerem po Spiszu” współfinansowanego przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz budżetu państwa za pośrednictwem Euroregionu „Tatry” w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Rzeczpospolita Polska – Republika Słowacka 2007 – 2013. Niniejszy projekt obejmował wyznaczenie i systemowe oznakowanie trasy rowerowej: Niedzica Zamek - Kacwin - Vel’ka Frankowa-Osturnia - Łapszanka - Pawlików Wierch - przełęcz Trybska – Grandeus – Cisówka – Niedzica, dodatkowo wykonano również fragment odgałęzienia do następnej pętli tj. Dursztyn – Krempachy -Nowa Biała – Dębno – Szlembark - Studzianki.

Jak dodaje, było to jedno z pierwszych i bardzo cennych działań dotyczących znakowania szlaków rowerowych na naszym terenie. Projekt nie zakładał wtedy poprawy jakości dróg po których biegną szlaki. Wynikało to z braku środków oraz braku zgód prywatnych właścicieli działek oraz wspólnot wiejskich przez których własności przebiega szlak. Można powiedzieć, że był to jeden z pierwszych kroków inicjujących te duże projekty, które Gmina już realizowała bądź będzie realizowała niebawem (Szlak wokół Tatr, Velo Dunajec, Ścieżka wokół Jeziora Czorsztyńskiego i inne).

- Biorąc pod uwagę atrakcyjność tego szlaku oraz kompleksowe działania gminy w zakresie przygotowania spójnej sieci szlaków i ścieżek rowerowych rok temu podjęliśmy działania wspólnie z sołtysami Dębna i Nowej Białej zmierzające do poprawy znakowania oraz samej nawierzchni tego szlaku. Dzięki działaniu sołtysów uzyskano zgodę na remont nawierzchni - informuje Marcin Kolasa. - Obecnie szlak jest w trakcie znakowania nowym innowacyjnym systemem znakowania numerycznego, który będzie stosowany przez większość samorządów na Podhalu, a sama nawierzchnia będzie poprawiona w najbliższym czasie dzięki wsparciu środków Rad Sołeckich Nowa Biała i Dębno.
Wicewójt dodaje, że gmina Nowy Targ w żadnych publikacjach oraz żaden inny sposób nie promowała i nie promuje jeszcze tego odcinka, jako wykonanej przez nią trasy czy szlaku rowerowego. Takie działania zostaną podjęte po zakończeniu przedstawionych wcześniej prac.

- W dalszej perspektywie rozważamy wprowadzenie systemu monitorowania tras co umożliwiło by informowanie turystów oraz mieszkańców o stanie szlaku na bieżąco. Należy również zaznaczyć iż, gwałtowne zmiany pogody dokonują wiele zniszczeń, jednak wszelkie zgłaszane niedogodności i zniszczenia staramy się usuwać na bieżąco i w miarę posiadanych środków - mówi. - Z życzliwością przyjmujemy wszelkie konstruktywne uwagi rowerzystów dotyczące naszej sieci szlaków zarówno tych istniejących jak i planowanych. W tych sprawach współpracujemy ze środowiskiem rowerowym na Podhalu, Fundacją 2 koła, firmą Tatra Cycling Events S.C oraz Cezarym Zamaną - zapewnia.

oprac. r/ źródło: kontakt@podhale24.pl
zobacz także
komentarze
Mieszkanka16.10.2016, 10:03
Wojt nie potrafi sobie poradzic z krowami w nowej bialej a co dopiero z ściezka
waksmundzianin15.10.2016, 08:16
Pan Kolasa marzy o ścieżkach w koronach drzew? Wystarczy zobaczyć jak wyglądają drogi w niektórych woskach w gminie . Brak bezpiecznych poboczy-chodników , zalewane systematycznie fragmenty ulic bez odpowiednich burzówek , asfalt "na cztery palce" szeroki który kruszy się pod kołami wózka dziecinnego. Ale pan wicewójt ma na wszystko wytłumaczenie " będziemy robić w miarę dostępnych środków". Chwali się kilometrami ścieżek rowerowych ale czy pomyślał jak i za co gmina utrzyma te ścieżki ? Piękne Gorce chce "zaludnić" robiąc z urokliwych leśnych dróg autostrady po których mkną szaleni rowerzyści i quadowcy stwarzający zagrożenie dla siebie i innych. Czy to są inwestycje dla regionu ? Może pan trzeci wójt nudzi się i takie poronione pomysły przychodzą mu do głowy ? Może z nadmiaru wolnego czasu robi sobie ścieżki po których codziennie hasa na rowerkach lub biegóweczkach, urządza sobie wycieczki na Czechy ?
Pio14.10.2016, 23:44
Super offroad
Marian B.14.10.2016, 18:00
Zgadzam się, że jak pada 2 tygodnie to musi być mokro, tylko że zdjęcia były robione 2 października, czyli przed tymi opadami. Ci którzy nie lubią asfaltu mają wyjście - mogą kupić sobie rower górski i jeździć na Turbacz, gdzie zero asfaltu, a dużo błota. Osobiście bardzo lubię ścieżkę między Waksmundem a Harklową, gdzie oprócz asfaltu przez wioski reszta trasy jest mocno dziurawa i kamienista. Jednak nie lubię być zaskakiwany na zwykłej trasie, gdzie nagle jest problem z przeprowadzeniem roweru, bo o przejechaniu nie ma mowy. Podziwiam Jana, który uwielbia tarzać się w błocie z dziećmi (!?). Co na to żona ??
Kkk14.10.2016, 12:59
Najlepiej wszystko zaasfaltowac...
Chyba normalne ze jak pada 2tyg to jest mokro.
Jak chcecie sam asfalt do jedzcie sobie na zakupy albo do parku na tych rowerach.
A.14.10.2016, 11:43
Cała ta tzw. trasa, także w pozostałych odcinkach wygląda podobnie, do tego czasem można się natknąć na pozostałości z wycinki drzew prowadzonej przez nadleśnictwo i np. na plecach przenosić rower przez powalone pnie, sterty gałęzi, itp. Powinno się zamontować na dole przy wjeździe na szlak ostrzeżenie, ze to ścieżka tylko dla przełajowców i to o dużych umiejętnościach, bo łatwo kark skręcić i solidnej kondycji. A widziałam na szlaku rodziny z dziećmi...., bo kto by się spodziewał, od dołu dość przyjemnie się zapowiada. czasami pieszo ciężko przejść.
mtb mud14.10.2016, 10:23
Przynajmniej mu się nie kurzyło jak jechał.
jan14.10.2016, 08:45
Wolałbym żeby taka została. Nie sztuka w obcisłych gaciach jeździć po asfalcie. Ja z dziećmi uwielbiam właśnie jeździć po takim błocie. Większa frajda!A jak się wywalisz to dopiero jest śmiechu!
do turysta14.10.2016, 07:53
W Waksmundzie to jest jezioro na drodze obok cmentarza jak popada.. Ciekawe ile to jeszcze lat..
marian13.10.2016, 22:27
Ale była przygoda błoto po sam dach
Rowerzysta13.10.2016, 22:06
A tyle było płaczu przez Dębnian na czele z dyr. Szkoły że żwirownia zniszcz ścieżkę rowerowa na którą zainwestowano miliony.
kkk13.10.2016, 21:22
No fajnie by bylo zrobic taki teren 5km kwadratowych dla motomaniakow :)
Moglby byc nawet platny.
Helo13.10.2016, 20:58
Nonstop myślą i robią trasy rowerowe a chodzby raz pomyśleli o motakrosowcach którzy płacą drogowe i akcyzę i niemają gdzie jeździć im taka droga by odpowiadała
kkk13.10.2016, 20:53
Co ten Marian chce zima po sciezce w lesie jezdzic?
Wlasnie takie sciezki sa najlepsze,jakas przygoda a nie sam asfalt.
Kolega Marcina13.10.2016, 20:32
Marcin , przestań już.
ok13.10.2016, 18:16
Marian ale urwał :)to było dobre
turysta13.10.2016, 18:08
w Waksmundzie jest też podobna ścieżka tylko trochę szersza oraz nordłoking
gh13.10.2016, 18:04
Gmina Nowy Targ i tak nic nie robi , powinni brać przykład z czarnego Dunajca
pan13.10.2016, 18:04
takich ścieżek pan Marcin zrobił więcej i pieniądz wpadły jak rowerzyści w błoto.
robroj13.10.2016, 17:07
W NOWYM TARGU zas sam asfalt i też kicha niema jak lesne dukty tylko nie rozjeżdzone przez zagorzałych spisoków co w nawet nocą orają tam i spowrotem
piotr13.10.2016, 15:20
Marian zjedz snickersa bo jak jesteś głodny to strasznie gwiazdorzysz !
Zobacz pełną wersję podhale24.pl