08.11.2016, 14:13 | czytano: 3974

Projekt dotyczący obniżenia opłaty targowej w Nowym Targu trafił do "zamrażarki"

Fot. Michał Adamowski
Zmian w opłacie targowej polegających na jej obniżeniu nie będzie co najmniej do stycznia lub lutego przyszłego roku. Radni uznali, że z decyzją w tej sprawie poczekają do rozstrzygnięcia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie skargi biznesmena Tomasza Żarneckiego dotyczącej zróżnicowania stawek opłaty targowej w Nowym Targu.
Według przewodniczącego Rady Miasta Andrzeja Rajskiego, decyzji w tej sprawie należy spodziewać się dopiero w pierwszych miesiącach przyszłego roku. - Najpierw chcemy dowiedzieć się, co na ten temat ma do powiedzenia sąd - mówi.
Radni otrzymali już projekt zmian w opłacie targowej autorstwa burmistrza Grzegorza Watychy, jednak wstrzymali się z dyskusją na ten temat, a projekt trafił do przysłowiowej "zamrażarki". Propozycji jest kilka, a najważniejsze założenie dotyczy zróżnicowania stawek w zależności od metrażu stoiska. Oplata za m.kw. miałaby spaść też z 8 na 5 zł.

- Bez szkody dla nowej targowicy możemy obniżyć stawki dla zajezdni. Pójście na wojnę z panem Żarneckim i handlarzami z ul. Ludźmierskiej nikomu nie będzie służyć - uważa Grzegorz Watycha. - W dyskusji nad nowymi stawkami powinni wziąć też udział przedstawiciele spółki Nowa Targowica.

Przypomnijmy, iż obniżenia opłaty targowej domagają się kupcy i biznesmeni związani z placem targowym przy ul. Ludźmierskiej. Oficjalnie obowiązuje tu opłata w wysokości 8 zł za m.kw., podczas gdy na targowicy koło oczyszczalni - 50 groszy. Ulgowa opłata na placu handlowym przy ul. Targowej ma zachęcać kupców do przejścia na targowicę, którą zarządza Janusz Chowaniec. To bowiem jego propozycję przeniesienia zlikwidowanej targowicy przy ul. Bereki na plac koło oczyszczalni poparły władze miasta. Konflikt powstał, gdy Tomasz Żarnecki otworzył niespodziewanie konkurencyjną targowicę na terenie starej zajezdni PKS. Część kupców wybrała tamten plac i zbuntowała się przeciwko wygórowanym i niszczącym handel - jak twierdzą - stawkom. Kulminacja konfliktu nastąpiła w październiku, gdy kupcy i administratorzy placu nie chcieli wpuścić tam miejskich inkasentów. Ostatecznie między poborcami opłaty targowej a kupcami zawarte zostało nieformalne porozumienie, które polega na tym, że kupcy płacą mniejsze kwoty niż nakazuje to uchwała Rady Miasta Nowego Targu o opłacie targowej.

- Są z tego i tak całkiem niezłe dochody - uważa burmistrz Grzegorz Watycha. Dodaje jednak, że miasto wszczęło postępowania egzekucyjne wobec kupców, którzy odmówili zapłaty opłaty targowej lub nie zapłacili pełnej stawki.
Burmistrz przyznaje, że obecne wpływy magistratu z tytułu opłaty targowej są ogólnie znacznie niższe niż te, które wpływały do kasy miasta, gdy jarmark mieścił się przy ul. Bereki. - Dokładne porównanie będzie jednak można zrobić dopiero wtedy, gdy minie rok działalności targowicy w nowym miejscu - tłumaczy.

Burmistrz jest zdania, że problem placu przy ulicy Ludźmierskiej rozwiąże się sam. - Bazar, który powstał na terenie zajezdni, ma chwilowe znaczenie. Nie wróżę mu sukcesu - uważa.

r/
zobacz także
komentarze
handlara11.11.2016, 13:37
dajcie aktualne zdjecie z tego bangladeszu kilka straganow i tyle Deja na układzie z miastem jak zawsze .Inkasenci nie pobieraja własciwych opłat to wielki przekret.
emeryt10.11.2016, 12:12
i ja też burmistrzowi nie wróżę sukcesu i problem burmistrza przy najbliższych wyborach rozwiążę się sam ...
Nelly08.11.2016, 21:04
burmistrz trzeba przyznać jest człowiekiem dialogu.........
oscypek08.11.2016, 16:58
a czy ktokolwiek pomyslal,ze nie mozna porownywac europejskiego targowiska do obrzydliwego "bangladeszu" .Nowe miejsce targowe
jest wizytowka miasta ,a ten plac na Ludzmierskiej to jakies nieporozumienie!!!!!
skrucha08.11.2016, 16:45
Co za bzdura, AR gra na przetrzymanie handlujących na Ludźmierskiej aby naturalnie, przez zimę, handel tam upadł. Oczywiste jest, że nie potrzeba opinii sądu aby procedować projekt burmistrza. Jaki ja byłem głupi głosując na Nasze Miasto... Przepraszam też wszystkich, których do tego namawiałem.
??08.11.2016, 16:24
"W dyskusji nad nowymi stawkami powinni wziąć też udział przedstawiciele spółki Nowa Targowica. "

To jest chyba jakaś kpina i kiepski żart?
szczur08.11.2016, 15:03
"Ostatecznie między poborcami opłaty targowej a kupcami zawarte zostało nieformalne porozumienie, które polega na tym, że kupcy płacą mniejsze kwoty niż nakazuje to uchwała Rady Miasta Nowego Targu o opłacie targowej"
Czyli idąc tym rozumowaniem każdą uchwałe RM mozna tak traktować i nie płacić pełnej stawki. Bezprawie.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl