27.01.2017, 11:20 | czytano: 13707

Kraksa na zakopiance (zdjęcia)

W Białym Dunajcu przy skrzyżowaniu z drogą do Gliczarowa Dolnego zderzyło się pięć samochodów.
Wygląda na to, że jeden z samochodów, który chciał skręcić na drogę prowadzącą do Gliczarowa zahamował. Część samochodów, która jechała za nim zwolniła i zatrzymała się, ale jeden z kierowców nie zdążył i uderzył z impetem w poprzedzające go auto. Kolejne samochody najeżdżały na siebie i ostatecznie kilka z nich zostało mocno rozbitych. W wypadku ranna została jedna osoba.
Po wypadku ruch odbywał się wytyczonym przez policję objazdem - starą drogą przez Biały Dunajec. Obecnie utrudnień już nie ma.




r/ zdjęcia otrzymaliśmy na kontakt@podhale24.pl
zobacz także
komentarze
AA28.01.2017, 13:47
do hary

źle mnie zrozumiałeś, ja nie popieram jazdy na zderzaku i nie mówię że jest to bezpieczne tylko odpowiedziałem do pierwszego postu i konkretnie do tego zdarzenia, że nie było przyczyną tak wielkiej kolizji jazda na zapałkę, a warunki zimowe nic tu nie miały wspólnego bo jak dobrze widzimy droga była sucha
hary28.01.2017, 08:35
do szoferów i aa jadąc blisko zadu auta poprzedzającego może i tak jest tym racja że skutki były by mniejsze przy stłuczce , ale odległość i uwaga na drodze by nie doprowadziła nawet do szybkiego wciskana hamulca ,tak więc nie myślę żeby jazda na zadzie była bezpieczną .
:)28.01.2017, 00:08
A był tam Macierewicz? Tak czy inaczej trzeba powołać komisję żeby zbadala sprawę.Tam było BMW i pewnie opona trzasla: )
szofer27.01.2017, 19:51
@hary .Jadąc na grubą zapałkę za poprzednikiem jedzie się płynnie,równo.Jadący jeden wolniej ,,ślimak,, robi lukę między poprzedzającym,wydłuża korek, potem przyspiesza ostro hamuje no i ma ,,tyłek ,,obrobiony. Rozumiesz? Chyba nie bardzo bo widzę pełno ,,haryh,, na drodze.
AA27.01.2017, 19:22
do hary
patrząc na uszkodzenia możliwe że szybkość była większa od dozwolonej a kierowca ewidentnie się zagapił i uderzył w stojące auta, gdyby miał minimalną odległość to jechałby z podobną szybkością co poprzednicy i przyjmując że też by się zagapił uderzyłby jeszcze w jadące auto i pewnie byłby to jedyny kontakt
baciok@27.01.2017, 16:39
Ach ten Bioły Dunajec, Słynny mostek, a tu proszę karambol jak na jakieiś A4
hary27.01.2017, 14:21
Do AA .Wytłumacz mi proszę to "gdyby jechał na zapałkę to zniszczenia byłyby znikome" jak?
AA27.01.2017, 14:15
do "e"
gdyby jechał na zapałkę to zniszczenia byłyby znikome, kierowca jechał w dużej odległości i po prostu się zagapił, a co z tego że zima jak warunki dużo lepsze jak czasami latem
emeryt27.01.2017, 14:10
to i my mamy własną lokalną A1
nie ślepy27.01.2017, 13:09
...było się uczyć liczyć na matematyce!
wciąż jeszcze optymista27.01.2017, 13:02
Na nic ostrzeżenia i zdarzenia! Gdzie zdrowy rozsądek?
jeha27.01.2017, 11:59
szczególy wypadku bedom w nojnowsym ,,Kurierze glycarowskim" :)
e27.01.2017, 11:46
Bo wszyscy jeżdżą na "zapałki", zamiast zachować bezpieczny odstęp, szczególnie w warunkach zimowych.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl