30.01.2017, 13:49 | czytano: 2471

Naprawiają awarię sieci na ul. Waksmundzkiej, ale może dojść do kolejnych

NOWY TARG. Być może jeszcze dziś będzie wiadomo, co było przyczyną sobotniej awarii sieci wodociągowej na ulicy Waksmundzkiej. Tego dnia wieczorem, przez kilka godzin na jezdnię wylewała się z chodnika woda. Zamieniła jezdnię w lodowisko i zalała sąsiednią posesję. Początkowo pracownicy wodociągów błędnie zdiagnozowali awarię.
Prezes Miejskiego Zakładu Wodociągów i Kanalizacji Dariusz Latawiec zapewnia, że pracownicy zakładu byli na miejscu zaraz po zgłoszeniu. - To co zrobili nie przyniosło jednak skutku. Źle zdiagnozowali awarię i stąd problem z wodą, która wybiła na ulicę - przyznaje.
Na miejsce wezwano strażaków. Dopiero późnym wieczorem zakręcono odpowiedni zawór i woda przestała płynąć. - Dzisiaj od rana próbujemy ustalić co było przyczyną awarii. Doszło do niej na hydrancie. Prawdopodobnie to wynik ustępujących mrozów. Gdy mrozy ustępują i temperatura rośnie, to zdarzają się pęknięcia w instalacji z tym związane. Tak mogło być w tym przypadku i teraz, gdy robi się coraz cieplej, może w innych miejscach również dochodzić do takich sytuacji, a w efekcie do awarii - dodaje prezes Latawiec.

r/
zobacz także
komentarze
bacałod30.01.2017, 16:46
Panie Prezesie niech się Pan zastanowi czemu ludziom się nie chce pracować za te zasiłki bo pensjami tego nie da się nazwać.
abc30.01.2017, 16:14
MF dobre!!!
będą kolejne - skąd taka pewność?
a już myślałem, że na "stare rury" zwalą?
MF30.01.2017, 15:01
Latawiec do odlotu ..
Zobacz pełną wersję podhale24.pl