27.02.2017, 11:22 | czytano: 2524

Nie wędruj po Tatrach nocą. TPN wprowadza dodatkowe ograniczenia

Fot. Bogusław Chlipała / TPN
- W ostatnim czasie zauważyliśmy, że coraz więcej turystów pieszych wędruje po Tatrach nocą i coraz więcej skiturowców chodzi po zmroku po nartostradach i trasach narciarskich. Nie jest to obojętne dla tatrzańskiej przyrody - ostrzega Tatrzański Park Narodowy.
- Z tego powodu zdecydowaliśmy się wydłużyć okres ograniczenia poruszania się po Parku od zmierzchu do świtu. Zakaz będzie obowiązywał od 1 marca (wcześniej od 1 kwietnia) do 30 listopada. Pojawianie się nocą ludzi na trasach narciarskich i nartostradach jest również niebezpieczne z uwagi na pracujące ratraki, szczególnie kiedy panuje ograniczona widzialność. Stwarza to realne zagrożenie zderzenia narciarza z pracująca maszyną czy rozpiętą liną wyciągarki - informuje w rozesłanym do mediów komunikacie TPN.
Dlaczego nie można chodzić po szlakach nocą?

Kiedy myślimy o zwierzętach prowadzących nocny tryb życia, na ogół mamy przed oczami sowy i nietoperze. Tymczasem lista „nocnych” gatunków jest bardzo długa. Są wśród nich też takie, które widujemy w ciągu dnia: większość gryzoni, kuny, gronostaje, łasice, ryjówki, jeże, borsuki, wilki, niedźwiedzie, dziki, sarny i jelenie. Dla gatunków „dziennych”, w tym dla przeważającej części ptaków wróblowatych, noc jest czasem nie tylko odpoczynku, ale także wzmożonej czujności z racji naturalnych zagrożeń (wysoki poziom drapieżnictwa).

W tej sytuacji szczególnie ważnym zadaniem Parku jest zapewnienie dziko żyjącym zwierzętom możliwie najlepszej ochrony przed ludźmi zakłócającymi ich spokój. W okresie wczesnowiosennym kwestia ochrony jest tym bardziej istotna, że wiele gatunków zwierząt ma swoje gody, a ciężarne samice przygotowują się do porodu.

W polskich Tatrach istnieje bardzo gęsta sieć szlaków turystycznych (275 km), blisko 96% powierzchni Parku znajduje się nie dalej niż kilometr od szlaku. Biorąc pod uwagę duży ruch na szlakach (do TPN wchodzi ok. 3 mln turystów rocznie), sytuacja zwierząt nie jest komfortowa. Ograniczenie poruszania się nocą obowiązuje od 1 marca do 30 listopada i ma im umożliwić swobodne przemieszczanie się między miejscami żerowania a dziennego odpoczynku. Pamiętajmy, że np. wilki, niedźwiedzie, rysie i lisy w nocy chętnie wędrują szlakami. Świadectwem ich obecności są liczne tropy i odchody, które znajdujemy nad ranem.
Zakaz wędrowania nocą jest także formą ochrony turystów przed konsekwencjami spotkania z niedźwiedziem. Nocą zwierzęta stają się zwykle bardziej agresywne, zaskoczony i przestraszony drapieżnik może być groźny. Według licznych obserwacji z różnych rejonów świata do większości niesprowokowanych ataków niedźwiedzi na ludzi dochodzi właśnie nocą.

Źródło: TPN, oprac. r/
zobacz także
komentarze
bezparkowy01.03.2017, 22:23
@Władek.Narobiło się tych uprzywilejowanych którzy mogą łazić po Tatrach.Zwierzątka nie, My mieszkańcy Podhala nie. Cepry nie ale łażą bezkarnie.
Władysław28.02.2017, 18:19
Rozgonić w cholerę to towarzystwo z TPN do pracy a nie wozić tyłków służbowymi samochodami po terenie parku.
Zlikwidować opłaty wstępu do parku to jest własność całego narodu Polskiego, a nie wybranej kliki wzajemnej adoracji, wożąca się do schronisk służbowymi samochodami- koniec z udawaną ochroną parku.
inżynier28.02.2017, 10:00
Proszę nie zapomnieć (wzorem lat ubiegłych) zamknąć Tatr dla skiturowców także w dzień bo śniegu coraz mniej i kosówka. Ja bym zamkną najpóźniej 30 marca.
Szczery28.02.2017, 07:39
Teraz dopiero widać dlaczego kryteria wykształcenia muszą być brane w naborze na stanowisko szefa TPN. W parku jest coraz więcej laików bez wiedzy jak zresztą ich szef. A ryba psuje się od głowy. Niestety TPN idzie na dno i tylko "dobra zmiana" może jeszcze uratować Tatry przed rabunkową gospodarką i kornikiem, który zjadł już 1/3 drzew. Panie Szyszko RATUUUJ jak toś Pan zrobił w Białowierzy
niech żyje cisza w parku27.02.2017, 12:58
Zamknąć park na 24h siedem dni w tygodniu i będzie po kłopocie. Dla pewności ogrodzić płotem z drutem kolczastym i wyposażyć straż parkową w karabiny z noktowizorami gdyby jednak jakiś sprytny turysta lub sportowiec przedostał się. A opłatę parkowcy niech pobierają od każdego kto posiada np obuwie sportowe tak jak się bierze abonament od każdego kto ma telewizor. No i od skiturowców 300% bo to wredne wandale!!!
obiektywny27.02.2017, 12:38
Moment ratrak może jeździć w te i wewte smrodząc i hałasując . Ja natomiast ni mogę nocą z czołówką spacerować po szlaku? Komu szkodzę
narciarz27.02.2017, 11:50
Ratraki mogą jeździć i one nie płoszą zwierzyny, a narciarze już nie mogą. Podobnie samochody vipów do M-Oka - ich zakaz nie obowiązuje.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl