11.11.2017, 11:14 | czytano: 2653

Przygotowania do Nowotarskiej Choinki Marzeń

Arch. Podhale24.pl
Trwają intensywne przygotowania do Nowotarskiej Choinki Marzeń. W tym roku choinki z bombkami, w których znajdą się marzenia o prezentach dzieci z rodzin o trudnej sytuacji materialnej, staną w MOK-u i kościele p.w. Św. Jana Pawła II. Zrywając bombki, możemy spełnić ich świąteczne marzenia.
- Tegoroczna akcja rozpoczęła się powiadomieniem przez organizatorów dyrektorów i pedagogów szkół do przygotowań list oraz marzeń od dzieci - informuje Anna Tylka, organizator i koordynator akcji. - Wszystkie szkoły podstawowe biorą udział w tegorocznej "Choince". Dzieci jest bardzo dużo, zebrano 293 karty z marzeniami dzieci.
Anna Tylka dodaje, że jak co roku w akcję angażują się: Parafia św. Jana Pawła II, Starostwo Nowotarskie, Urząd Miasta Nowy Targ, poseł Edward Siarka oraz Miejski Ośrodek Kultury w Nowym Targu. Marcin Drabik „Karol” wykonał projekty graficzne. Maria Chmielowska-Szymoniak zaprojektowała bańki, które wykonuje przy ogromnym zaangażowaniu uczniów Szkoły Podstawowej nr 11. Łańcuch wykonają dzieci z SP nr 9 w Nowym Targu.

W tym roku choinki będą wystawione w Miejskim Ośrodku Kultury przy Al. Tysiącleci już w czwartek 23 listopada, a w kościele p.w. Św. Jana Pawła II - 26 listopada.



- Zapraszamy wszystkich do uczestnictwa w tak pięknej akcji, jaką jest pomoc dla dzieci z rodzin w trudniejszej sytuacji materialnej. Każde dziecko marzy, każde dziecko pragnie prezentu pod choinkę w czasie tak pięknego okresu, jakim jest Boże Narodzenie - dodaje.

oprac. r/
zobacz także
komentarze
Julek15.11.2017, 20:21
Do Olka masz absolutną rację ta akcja niestety przy 500+ jest chora , działa zupełnie odwrotnie przykre ze organizatorzy tego nie widzą
olka12.11.2017, 08:35
A która to rodzina z dziećmi ma jeszcze tak ciężko.Przecież jest 500plus.Ja wychowałam piątkę dzieci,na dość wczesnym etapie zostałam świadomą samotną matką,pozbywając się alkoholika,kobieciarza i awanturnika z domu.Wielokrotnie za to płaciłłam,w szkole dzieci były przez niektórych nauczycieli poniżane i szykanowane bo sobie zobaczyli w dzienniku że wychowuje ich samotna matka.O alimenty w sądzie trzeba było walczyć jak lew bo sędzina pani F bardziej obstawała za na wpół pijanym facetem wcale ją nie interesowało dobro dzieci.Wszędzie to samo , można wyliczać jeszcze wiele takich spraw,nie wiem jak to wszystko wytrzymałam i nie zwariowałam.Dzis rząd zapewnił pieniądze na dzieci więc nie upokarzajcie ich tą darmochą,zauważyłam że ci obdarowywani często są zażenowani i wcale nie tak wdzięczni.Niespodzianka dla rodzin i dzieci to byłaby jakby wreszcie ludzie na Podhalu zarobili tak żeby nie musieli przyjmować prezentów tylko było ich stać kupić prezenty swoim pociechom.O taki niespodzianki pod choinkę trzeba walczyć a nie jałmużny rodem z PRL-u.I trzeba dopilnować żeby w rodzinach gdzie rodzice nadużywają alkoholu pieniądze na dzieci były spożytkowane na dzieci.Bo tu jest chyba głowna przyczyna tzw.dzieci z biednych rodzin którym trzeba pomoc bo rodzic czy rodzice chleją.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl