17.11.2017, 10:06 | czytano: 6311

Mimo stłuczek, skrzyżowanie Al. Tysiąclecia i ul. Szaflarskiej jest bezpieczne?

Arch. Podhale24.pl
NOWY TARG. Taka konkluzja płynie z pisma, jakie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Krakowie przekazała radnemu wojewódzkiemu Stanisławowi Barnasiowi.
W październiku radny Barnaś napisał do GDDKiA w Krakowie, która jest zarządcą Alei Tysiąclecia w Nowym Targu, że po zmianie układu faz w działaniu sygnalizacji świetlnej, na skrzyżowaniu z ul. Szaflarską zrobiło się niebezpiecznie. "Skutkiem tej zmiany było natychmiastowe zwiększenie się liczby kolizji i wypadków" - napisał, przypominając, że na wprowadzone rozwiązania są liczne skargi. "Dalsze takie lekceważenie opinii kierowców i mieszkańców, jak również brak widocznych działań ze strony GDDKiA Rejon Nowy Targ w zakresie poprawy bezpieczeństwa w zakresie ruchu drogowym na ww. miejscu stwarza ogromne zagrożenia dla zdrowia i życia kierowców oraz pieszych".
Przypomnijmy, iż w styczniu, gdy problem wypadków na skrzyżowaniu Al. Tysiąclecia i ul. Szaflarskiej stał się głośny, podczas spotkania w Nowym Targu Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Krakowie przystała na propozycję, by dla jadących od strony Waksmunda wybudować dodatkowy pas do lewoskrętu, taki sam, z jakiego korzystają kierowcy jadący z naprzeciwka. Pozwoliłoby to kierowcom skręcającym z alei na ul. Szaflarską bezkolizyjnie opuszczać skrzyżowanie na jednej fazie. Urzędnicy dyrekcji dróg zapowiedzieli pilne rozpoczęcie przygotowań do przebudowy skrzyżowania pod tym kątem, tak by nastąpiło to jeszcze w tym roku.

Ale jest listopad i nic się nie dzieje. W odpowiedzi przesłanej radnemu Stanisławowi Barnasiowi, zastępca dyrektora oddziału GDDKiA w Krakowie Agnieszka Wachowska podpiera się statystykami, z których wynika, że w latach 2016-2017 na tym skrzyżowaniu do wypadków... nie dochodziło. "Wystąpiło natomiast 5 kolizji z winy kierowców. Na w/w skrzyżowaniu nie występuje sytuacja zagrożenia dla życia i zdrowia kierowców i pieszych" - stwierdziła.

Dyrektor Wachowska podtrzymała deklarację przebudowy skrzyżowania poprzez dobudowanie lewoskrętu na ul. Szaflarską i korektę sygnalizacji świetlnej. Ma to jednak nastąpić dopiero w 2018 roku.

- Cieszy fakt, że GDDKiA w Krakowie podjęła działania zmierzające do rozwiązania problemu skrzyżowania ul. Szaflarskiej z Al. Tysiąclecia. Jednak szkoda, że do czasu rozpoczęcia robót w 2018 nie rozważono wprowadzenia czasowej zmiany w funkcjonowaniu sygnalizacji świetlnej na w/w skrzyżowaniu. Myślę, że warto byłoby się zastanowić nad takim rozwiązaniem. Tymczasem miejmy nadzieję, że w tym czasie nie dojdzie do żadnego poważnego zdarzenia na w/w skrzyżowaniu - komentuje to Stanisław Barnaś.

r/
zobacz także
komentarze
Piotr21.11.2017, 10:16
Rozwiązaniem byłby sygnalizator kierunkowy. Ale to wymaga budowy trzeciego pasa albo wymiana oświetlenia na całym skrzyżowaniu
sup21.11.2017, 07:12
Wziięła baba pieniądze za modernizację to jak ma się teraz wycofać?
oddać forsę/
lb19.11.2017, 09:29
znowu odezwali sie specjalisci z miodem w uszach :) za kazdym razem to samo, "specjalisci" swoje, a wypadki swoje.
AŚKA18.11.2017, 19:56
Szkoda, że nie ma testu na głupotę, ta Pani na pewno nie miałaby wtedy takiego stanowiska. jej jedyny argument to: nie bo nie. Ciekawe jak się poczuje jak nie daj Boże ktoś zginie.
Mikoś18.11.2017, 17:57
@ruch okrężny:
Najlepiej obrazić gościa co stara się zrealizować gadania obywateli. Ja akurat gościa nie znam, niemniej jednak plus dla niego za podjęcie działań i publikacje tych wypocin GDDKiA.
franek18.11.2017, 15:10
No i jak wierzyć urzędasom? Miał być pas do lewoskrętu w tym roku i nie ma. Nadal będzie niebezpiecznie. Kłamliwe, urzędnicze, leniwe, tłuste d***a.
Matiiiiiiii18.11.2017, 12:20
Ewka ma rację a Anka i Monika robią korki i tu rzecz się wyjaśniła. Wyjaśniam Droga ma być szybka i bezpieczna to nie PRL że jeździło parę ubeków bo tylko oni mogli mieć samochód to jest teraźniejszość i tamte czasy się nie wrócą. Było dobrze ale nauka jazdy zawitała do NT i gdzie mają uwalać kursantów na grelu? jak tam same dziury?
ruch okrężny18.11.2017, 11:19
Barnaś jest *** i tyle
Ewa18.11.2017, 10:21
bezpieczne??? chyba ktos nie rozumie tego słowa. Skręic z Aleii przy wjeździe do NT w Szaflarską to nie lada sztuka - tym bardziej , że drogę zasłaniają samochody z naprzeciw skręcające do Rynku, a jadące prosto jada rozpędzone. najczęściej opuszcza się to skrzyżowanie gdy zapala się pomarańczowe światło, a nawet czerwone. Powinny być światła tak ustawione, aby bezpiecznie opuścić skrzyżowanie , czyli z naprzeciw powinien być ruch wstrzymany (światłem czerwonym) i tak, żeby nie jeden samochód , ale przynajmniej kilka miało możliwość bezpiecznego skrętu. Ciekawe co za fachowiec takie rozwiązanie (jak jest obecnie) wymyślił.
Monika18.11.2017, 10:11
Oj ludzie ludzie. To tylko pokazuje jak kierowcy jeżdżą na pale i na pamięć :) trzeba więcej pomyśleć - zle, już nie po nosie. Bo ja chce jechać! Bo chce już by po drugiej stronie skrzyżowania! Jesteście śmieszni z tym płaczem. Chcecie żeby prowadzili was wszędzie za rączkę, na każdym skrzyżowaniu rondo lub światła, a jak są to tez zle :D nie macie umiejętności żeby skręcić na tym skrzyżowaniu - 100 metrów dalej na wysokości mniej więcej kościoła, jest możliwość nawrotki. Myślcie ludzie / nie bądźcie jak cielęta.
Anka18.11.2017, 09:27
Wina kierowców i tyle! Przepisy są proste, ale myślenie jak widać niektórych boli.
guyj18.11.2017, 02:43
Jak nic się nie dzieje to za każdą stłuczkę urzędnika bijkę w r_____
PasterzPPP17.11.2017, 23:52
Urzędników powinno się od czasu do czasu...
ustawiać do pionu.
kierowca z N.Targu17.11.2017, 22:27
com POPIERAM to co napisałeś !!!
kierowca z N.Targu17.11.2017, 22:24
Stłuczek ??????, to jak wygląda wypadek ????
bioenergoterapełta17.11.2017, 22:11
Alik tyś tak przesiąkł tą nienawiścią do PIS-u że boję się o ciebie żebyś nie popełnił głupstwa.Wiem że skrzyżowaniem piesi rządzą ale to nie znaczy żeby od razu się tak nakręcać. Uklęknij pomódl się to odstresowuje.
wyskuipojzaj17.11.2017, 22:05
A gdzie ten pas który miał powstać jak najszybciej?
andy17.11.2017, 20:18
wydaje mi się i to niebezpodstawnie,że dyrekcja od dróg czeka na smiertelny wypadek i wtedy zacznie działać !było dobrze,a spiepszono to skrzyżowanie na amen!często poruszam się w tym obrębie i wiem jakie na mnie czycha zagrożenie,mając zielone światło jadąc al.1000lecia w kier.wschodnim,a tu inny kierowca też ma zielone i chce skręcić w kier.południowym.ten stan wymyślił jakiś bezmózgowiec,który nie jest kierowcą,a chce na swoim postawić.oto polska rzeczywistość !
wicek17.11.2017, 19:09
Zielone światło okrągłe mówi możesz przejechać za sygnalizator dalej kierowca może płać.
Przepisy mówią że właściciel drogi może w sposób dowolny zmieniać światła np. jazda na wprost Zielone ma kierowca i pieszy i to jest zgodne z ustawą czyli dowolna kombinacja świateł i to jest zgodne z prawem a zawsze winny jest kierowca.
Tak napisany jest Kodeks drogowy
alik17.11.2017, 18:34
Dla "dobrej zmiany" to skrzyżowanie jest bezpieczne gdyż zmieniono DZIAŁANIE ustalone za PO. PO to przecież wróg nr 1, a nie bezpieczeństwo "DRUGIEGO SORTU", które jest w D.......... !!
wk.....y17.11.2017, 17:37
Wiecie co? To są jaja. Wszyscy ci urzędnicy z powiatowych, generalnych i jakich tam jeszcze dróg powinni wylecieć na tzw. zbity.... Za co oni biora naszą kasę? Czy o światłach na naszych skrzyzowaniach musi Kraków decydować? Gdzie nasi radni, gdzie nasz burmistrz, starosta? Takiej głupoty nie potrafią załatwić? Za dwa lata nie idę do wyborów i będę wszystkich na to samo namawiać. Wałkonie jedne, czekają aż ktoś tam poniesie śmierć?
wasyl17.11.2017, 17:09
Proponuję wystąpić z wnioskiem o postawienie znaku "czarny punkt". Co prawda na szczęście jeszcze nikt nie zginął, ale pewnie to kwestia czasu
kkkk17.11.2017, 16:56
najlepiej światła wyłączyć jak miga pomarańczowe to wtedy każdy się rzyzwyczaja
MotoFan17.11.2017, 16:05
Do "com" : Nie widzę nie jadę, czyli nie widać w niektórych autach cąły czas lub nie jade bo nie widzę i się światła zmieniają i stoję na środku i rusza Szaflarska od rynku... No i stoję...
MotoFan17.11.2017, 16:02
Do "esbek" i kilku innych osób. Małe mózgi małe macie. 1. Przed zmianą organizacji nie było praktycznie wypadków. 2. Ruch był szybciej rozładowany. 3. Gdy jadę wysokim dostawczakiem skręcając w stronę Casto z Aleii to widzę ponad auta stojące do skrętu w stronę rynku, natomiast gdy jadę niską osobówką z dłuższym nosem to nic nie widać (martwe pole za autami stojącymi do skrętu w stronę rynku). 4. Tylko jeden pojazd jest się w stanie poprawnie ustawić do tego skrętu. Nie wiem czemu uparcie bronicie bardzo niebezpiecznego rozwiązania. Każdy pojazd jest inny - np autobus ma krótki nos i jest wysoki i ma łatwiej. Czemu trzeba takim osobom to tłumaczyć...
Wicher17.11.2017, 15:18
Pani Agnieszka Wachowska niech odpowie dlaczego ta zmiana organizacji ruchu kosztowała bagatela pół miliona złotych ???
jpd17.11.2017, 14:02
jakwtemacie...po jakiego ***a mieszasz w to politykę lemingu?
sklep obok17.11.2017, 13:46
Pani Agnieszka Wachowska pisze o 5 kolizjach liczyć nie umie , , łącznie z wczoraj to 23 kolizje
jakwtemacie17.11.2017, 13:42
#Dobra Zmiana
Dostawca17.11.2017, 13:31
Niemal codziennie po kilka razy skręcam tam w lewo jadąc od strony Waksmunda i jakoś nigdy problemów nie doświadczyłem. Trzeba tylko wiedzieć, z czego się żyje. Pozdrawiam.
esbek17.11.2017, 13:12
Najlepiej zwalić winę na innych, a nie widzieć winy swojej (kierowców). Skrzyżowanie nie jest łatwe do lewoskretów z Alejii na Szaflarską - ale nie przesadzajcie! Są dwa podstawowe błędy: 1. kierowcy wykonujący lewoskręt mają dojechać maksymalnie do linii przerwyanej - wtedy widać czy coś jedzie czy nie - nie rozumiem jak można wyjechać nie widząc czy auto jakieś nie jedzie! 2. Samochody jadące Alejami od strony Ludźmierza - stawiam, że min. 50% przekracza dozwoloną prędkość - aby czasem, czerwone się mi nie zaświeciło... Nie umiecie dobrze sobie radzić na tym skrzyżowaniu, można skręcił koło "Topora"... straszny lament podnosicie tutaj.
ToJa17.11.2017, 12:53
Inżynier Drogownictwa I Organizacji Transportu Autostrad z GDDKAiA zawsze zwali winę na kierowców. - gdyby nie wsiadali do samochodów nie było by wypadków. Komu przeszkadzało dawne rozwiązanie??? Ano gdyby IDIO.. nie mieszali w organizacji ruchu mogli by okazać się niepotrzebni.
tvidz17.11.2017, 12:41
Zanim odpowiedzieli na pismio były 3 kolejne stłuczki wczoraj ostatnia.
szara eminencja17.11.2017, 12:41
Aha czy według pani dyrektor działa to na zasadzie: będzie trup to wtedy się zastanowią, nie ma trupa, nie ma problemu.
Potem będzie lament, że przecież mieszkańcy przestrzegali. Eh...
Zielona szczałka17.11.2017, 12:32
Obecnie nowi kierowcy to jak gimbusy, nie umieją jeździć tylko potrafią rozwiązywać testy.
gill17.11.2017, 12:28
Oczywiście, że skrzyżowanie jest bezpieczne. Trzeba mieć oczy otwarte, myśleć i nie rozmawiać przez telefon. Jeżdżę, co drugi dzień.
leming doskonały17.11.2017, 11:15
Komu przeszkadzał poprzedni system sygnalizacji świetlnej na tym skrzyżowaniu - kto ma interes w tym, aby go nie przywracać tylko dalej eksperymentować ???
Magdalena17.11.2017, 10:54
Wątpię aby było bezpieczne
stały czytelnik17.11.2017, 10:50
Można dyskutować, podpierać się statystykami, stawać na głowie i fikać koziołki. A mnie dziwi tylko jedna rzecz - dlaczego zmieniono przejazdy (fazy świateł - znów zwał jak zwał) bezkolizyjne na KOLIZYJNE? To nie jest poprawa bezpieczeństwa niestety...
Jan Tek17.11.2017, 10:40
Czyli gdyby ktoś zginął, to już wiemy kto jest winny. Wachowska.
2817.11.2017, 10:34
JAK GROCHEM O SCIANE
@17.11.2017, 10:30
Tam powinno być rondo!
Maliniak17.11.2017, 10:26
Z większego samochodu kierowca widzi jadących na wprost ale z miejskich samochodów widoczności brak.Stoi się i czeka się bo nic nie widać,gdyz cały widok zasłaniają kierowcy oczekujący na skręt w Szaflarską.
Albo uda się przejechać albo stłuczka albo pozostanie się na srodku bo nie widać,ze nastąpiła zmiana świateł.
Tak i tak obtrąbią cię kierowcy.
Ormowiec17.11.2017, 10:15
Też uważam , że to wina kierowców.Koniec kropka.
com17.11.2017, 10:13
Prawda jest taka, że osoby które potrafią jeździć nigdy nie narzekały na to skrzyżowanie i nie mają problemów z przejazdem,. Wystarczy myśleć i nie ryć się na siłę bo może zdążę... jest jedna zasada obowiązująca każdego kierowcę - nie widzę, nie jadę, nie jestem pewny że zdążę, nie jadę, nie mam pierwszęństwa, nie wymuszam. I każdemu by się żyło lepiej ;] Ale lepiej narzekać na kogoś niż na siebie i swoje "umiejętności".
Zobacz pełną wersję podhale24.pl