30.11.2017, 19:45 | czytano: 7171

Powiat rozwiązał umowę o pracę z podejrzanym wicedyrektorem

NOWY TARG. Starosta Krzysztof Faber poinformował, że z zastępcą dyrektora Powiatowego Zarządu Dróg Krzysztofem S., któremu prokuratura postawiła zarzuty przyjmowania łapówek, została rozwiązana umowa o pracę za porozumieniem stron.
Starosta powiedział na czwartkowej sesji Rady Powiatu Nowotarskiego, że było to jedyne dobre wyjście z tej sytuacji. Po informacjach prasowych o zatrzymaniu wicedyrektora przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, powiat zwrócił się do prokuratury o potwierdzenie tej informacji oraz wyjaśnienie czy prowadzone postępowanie ma jakikolwiek związek z jego zatrudnieniem w Powiatowym Zarządzi Dróg w Nowym Targu. Do dziś żadna odpowiedź nie przyszła.
- W polskim prawie jest tak, że dopóki komuś czegoś się nie udowodni i nie ma prawomocnego wyroku, to istnieje domniemanie niewinności. Nie mogliśmy zwolnić z pracy dyrektora S., skoro nie mamy żadnych oficjalnych informacji na temat jego zatrzymania czy ewentualnej winy. Nie mamy też potwierdzenia czy zarzuty są związane z jego pracą w PZD. Jednak w międzyczasie do dyrektora PZD wpłynęła prośba od Krzysztofa S. o rozwiązanie stosunku pracy na zasadzie porozumienia stron i ten wniosek został zrealizowany - poinformował Krzysztof Faber dopytywany przez radnych o całą sprawę.

Starosta dodał, że w związku z zatrzymaniem Krzysztofa S., jego przełożony, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Nowym Targu Robert Waniczek oddał się do dyspozycji zarządu. - Ale my do dyrektora nie mamy żadnych zastrzeżeń. I nie zamierzamy żadnych ruchów w jego sprawie podejmować. Nie mamy żadnych informacji, żeby cokolwiek w PZD działo się źle - dodał.

Przypomnijmy, iż zatrzymany przed ponad miesiącem przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zastępca dyrektora Powiatowego Zarządu Dróg w Nowym Targu Krzysztof S. usłyszał zarzuty popełnienia siedmiu przestępstw. Prokuratura Regionalna w Krakowie zarzuca mu przyjęcie, w związku z pełnioną funkcją publiczną, korzyści majątkowych w postaci pieniędzy w łącznej kwocie 280 tysięcy złotych. Decyzją sądu Krzysztof S. został aresztowany na trzy miesiące.

r/
zobacz także
komentarze
barometr05.12.2017, 10:53
Jeśli o Projektantach mowa to należy uwzględnić jeszcze Projektantów z Lipnicy Wielkiej i Maniów
SKS05.12.2017, 09:02
Ten Waniczek to sam cały wielki skandal PZD.
Panel05.12.2017, 09:00
A ja się pytam czy prokuratura bada już wątek na linii dyr. Waniczek - Projektanci (N.Targ, Zabrzeż, Łącko) - kierownicy budów i inspektorowie nadzoru. No przecież po takiej aferze to trzeba sprawdzić !
Jeśli bada to dobrze i do was wszystkich dotrze a za wisienkę na torcie weźmie Starostę.
golec03.12.2017, 09:54
A to ponoć wicestarosta Tylka Władek nadzorował Waniczka i Krzysia. On tys nic nie widzioł i nie słysoł?
Wydział GN02.12.2017, 14:26
Coś to wszystko mało prawdopodobne. Krzysiek sam bez nacisków napisał prośbę o rozwiązanie umowy o pracę. Koń by się uśmiał.
Cała wypowiedź Starosty to robienie idiotów z mieszkańców powiatu nowotarskiego
Monia02.12.2017, 12:52
Długo Starosto będziemy Ci pamiętać te słowa: " a my do dyrektora nie mamy żadnych zastrzeżenie" R. Waniczek powinien odejść ze stanowiska trybie pilnym! Śmiejesz się w twarz nam, ale to do czasu! Zwolnić Waniczka!
Wyborca02.12.2017, 12:49
Zwolnić Waniczka!
Andrzej02.12.2017, 12:48
Waniczek o niczym niby nie wiedział? Ma Pan nas swoich wyborców za idiotów Panie starosto? Zwolnić Waniczka za to, że nie ogrania co się dzieję! Starosta Twoje słowa, że nie widzi Pan nic złego u Waniczka to tak jak by Pan swoim wyborcom pluł w Twarz!
Żenada!02.12.2017, 11:46
Tylko znajomości! Rączka rączkę myje no nie Panie Starosto?
Marcin w02.12.2017, 11:46
Robert W. na stanowisku? Największy ***!? Wiosła opadają! Liczę, że Starosta za kolariostwo odpowie!
Kasia02.12.2017, 11:44
Zawiodłam się na Staroście myślałam, że jest uczciwy a tu okazuje się, że jest Pan wykładowcom nie zwalniając PANA WANICZKA !
WSTYD02.12.2017, 11:42
WSTYD PANIE STAROSTO! Jak to nie ma podstaw, żeby dyr. Waniczka zwolnić? Brak nadzoru ! Wstyd, że pan takie publicznie mówi, że nic nie ma pan do Waniczka!
avivat02.12.2017, 10:49
~do niewiarek
Umiesz czytać? "Na mocy porozumienia stron" - a na takiej mocy można rozwiązać umowę w każdej chwili.
gizia02.12.2017, 08:25
Wiesz co polonista. Wasza profesja powinna zniknąć. Nic tylko ludziom życie uprzykrzacie. Jak ci się zdaje bółka przez ó z kreską bardziej smakuje jak ta przez u zwykłe. Wymyślili sobie bastion ........i bronią go jak niepodległości.
polonista01.12.2017, 21:58
do ogr
morze jest głębokie i szerokie,a jak się nad czymś zastanawiasz to pisz może
Tak se myślem ze ..01.12.2017, 18:23
sprowa ma głembse dno niz moja flaska ...
Mikołaj01.12.2017, 17:04
Wystarczy porównać dokumenty: jak miało być, żeby były dotacje, a jak zrobiono- załatwiono, żeby było jak ma być. Wbrew pozorom sporo jest takich papierów w świecie...pytanie: gdzie starosta wybiera się na sylwestra?
tokisa01.12.2017, 16:24
Panie Faber, człowieku, jest prawo pracy którego pan nie zna albo rżnie głupa, ten człowiek nie świadczy pracy, więc powinien być zwolniony dyscyplinarnie. Po oświadczeni starosty można stwierdzić tylko jedno, jest to wielkie bagno cały nasz powiat. A niby w związku z jakimi podejrzeniami zamknięto wice dyrektora? Ośmieszacie się panie Starosto. Jeżeli ktoś za łapówki rozdziela pieniądze z PZD to ma to związek z PZD czy nie ma?
baciok@01.12.2017, 14:20
Nikt nic nie widział. Ha ha ha
wwwww01.12.2017, 14:08
dlaczego taki *** ma zakrytą twarz i jest zwolniony za porozumieniem stron ? powinien być zwolniony dyscyplinarnie bez żadnych możliwości odpraw pracowniczych i możliwości do zasiłków oraz zwrócenie wszystkich kosztów związanych z jego zatrudnieniem
ogr01.12.2017, 12:26
Zaraz. Jakie porozumienie stron. Tu jest zarzut przyjmowania łapówek.Samo z siebie jest oczywiste że zwolnienie powinno być dyscyplinarne. A z drugiej strony jak można rozwiązać umowę z kimś kto aktualnie siedzi w ciupie. Co będzie jak zostanie oczyszczony z zarzutów? Wtedy powinien być przywrócony do pracy. To co się w okół tego pana dzieje jest na tyle chaotyczne że wzbudza moje podejrzenia. Ale nie tyle wobec jego ,co wobec jego wspólasów. Za wszelka cenę chcą się pozbyć problemu i działają zupełnie na oślep. Skoro jest podejrzenie to równie dobrze morze być oczyszczenie z zarzutów. no chyba że nie morze i ktoś doskonale o tym wie.Wtedy panika jak najbardziej uzasadniona. Strach zasiany poczekajmy na żniwo.
BONEY M do fk01.12.2017, 12:10
Była taka piosenka OBYWATELA GC : " Zaopiekuj się mną , nawet gdy powodów brak , zaopiekuj się mną mocno tak " .... la la la

Tak na marginesie - to piosenka zespołu "Rezerwat".... :)
Moderator.
hehe01.12.2017, 11:06
kto obecnie jest ministrem sprawiedliwosci i prokuratorem generalnym ?
gdzie pis01.12.2017, 10:37
jak bracia syjamscy te same samochody mieszkania wczasy .........
może teraz01.12.2017, 09:29
"Nie mamy żadnych informacji, żeby cokolwiek w PZD działo się źle"
To może mała podpowiedz
Pan Krzysztof S. z-ca Dyrektora był prze kilka lat naczelnym Inspektorem Nadzoru Inwestorskiego w Szczawnicy (park, promenada, drogi i mosty miejskie itd. ). Nadzór nad tymi inwestycjami pełnił w godzinach pracy w Powiatowym Zarządzie Dróg tj. przebywał ciągle w Szczawnicy. W tym samym czasie PZD prowadził inwestycje na drogach powiatowych na terenie Szczawnicy gdzie nadzór inwestorski pełniły za ciężkie pieniądze zewnętrzne firmy na zlecenie Dyrektora PZD. Dziw bierze, że Dyrektor nie wiedział gdzie jest jego podwładny i co robi w Szczawnicy skoro nie pełnił nadzoru nad inwestycjami PZD.
fk01.12.2017, 08:55
Jak trzeba było coś załatwić, przyspieszyć, zrobić to wszyscy łącznie z Panem starostą biegali za Krzysiem.Teraz jak został prawdopodobnie niesłusznie oskarżony odwrócili się plecami.Istnieje zasada domniemania niewinności.Uczciwy pracodawca wsparłby pracownika w ciężkiej sytuacji.Wsparłby rodzinę.Nieładnie Panowie się bawicie.
zainteresowana01.12.2017, 08:49
jak można rozwiązać umowę o pracę trakcie tymczasowego aresztowania ,proszę o podstawę prawną
Ciekawy101.12.2017, 08:36
A Ci co dawali łapówki też pójdą siedzieć?
Mydło-powidło01.12.2017, 08:32
"Nie mamy żadnych informacji, żeby cokolwiek w PZD działo się źle"? A to ciekawe. czyli nic nie wiadomo nic nikt nie widział i nie wie to chyba wirtualna afera i media są bardzobardzo złe.
Antoni01.12.2017, 07:48
Antoni
Nie rozumiem jak za łamanie kodeksu pracy można z pracownikiem rozwiązać umowę za porozumieniem stron to skandal. Przyjmowanie łapówek jak i nieobecność w pracy jak widać nie jest powodem do dyscyplinarnego zwolnienia z pracy jak widać inne standardy obowiązują w Starostwie miasta Nowy Targ. A już mnie krew zalewa czytając że w/w przełożony oddał się do dyspozycji zarządu " a my do dyrektora nie mamy żadnych zastrzeżenie" a za niedopilnowanie podwładnego , jak nie można mieć żadnych zastrzeżeń do PZD jak jeden z jego pracowników przyjmował łapówki to skandal. Kolesiostwo i tyle.
niewiarek01.12.2017, 07:44
jak można rozwiązać umowę o pracę w trakcie tymczasowego aresztowania ?"?? proszę o podstawę prawną
Michaś co wiele wie30.11.2017, 23:48
Pan Starosta FABER , ma prawo do oceniania i mianowania swoich podwładnych . I nikt nie może mu tego zabronić . Nie mniej jednak pytanie brzmi : skoro Pan Dyr Waniczek przez 16 lat współpracy ze swoim zastępcą nie zauważył ze jego człowiek kradł , brał łapówki i w konsekwencji ABW wyprowadziło go z urzędu nowotarskiego w kajdankach ( chyba nie bez powodu ) , to jakie mamy gwarancje ze kolejny zastępca mianowany przez powiat nie będzie robil dokładnie tak samo skoro dyr PZD poza tym ze jest slepy i głuchy jest tylko zaskoczony ? To nie jest fair wobec mieszkańców nowego targu !
Powiatowy!30.11.2017, 22:49
Teraz wyborcy czekają na rezygnację starosty Fabera w trybie nieudolnie sprawowanego nadzoru bo to jedyne możliwe rozwiązanie sprawy.Dosyć sprawowania nieudolnych rządów i tolerowania niekompetencji starosty.
przejezdny30.11.2017, 22:20
To święta gdzie spędzi że tak zapytam???
Emil30.11.2017, 22:16
Zrezygnował z pracy bo wie że do niej nie wróci.
ufo30.11.2017, 21:46
To jakieś bzdury, czy Pan starosta zapomniał o zamiecionym piśmie z GDDK o prowadzonej działalności jako inspektor nadzoru i ich nieprawidłowościach,prowadzenie na terenie zakładu firmy projektowej za pieniądze podatników , ustawianie przetargów, wykorzystywanie czasu pracy do celów prywatnych, od zarzutów aż się roi, a Pan nic nie wie, sam się nie przyzna do przekrętów
ziebro30.11.2017, 21:42
Solidarna Polska
fan politycznej propagandy30.11.2017, 21:30
Trzeba przyznać, że takie tropienie kombinatorów to dobra rzecz!

Polska, to kraj, w którym uczciwi ludzie nie mają czego szukać...
ZDZIWIONY30.11.2017, 21:20
"Nie mamy żadnych informacji, żeby cokolwiek w PZD działo się źle"
To może mała podpowiedz
Pan Krzysztof S. z-ca Dyrektora był prze kilka lat naczelnym Inspektorem Nadzoru Inwestorskiego w Szczawnicy (park, promenada, drogi i mosty miejskie itd. ). Nadzór nad tymi inwestycjami pełnił w godzinach pracy w Powiatowym Zarządzie Dróg tj. przebywał ciągle w Szczawnicy. W tym samym czasie PZD prowadził inwestycje na drogach powiatowych na terenie Szczawnicy gdzie nadzór inwestorski pełniły za ciężkie pieniądze zewnętrzne firmy na zlecenie Dyrektora PZD. Dziw bierze, że Dyrektor nie wiedział gdzie jest jego podwładny i co robi w Szczawnicy skoro nie pełnił nadzoru nad inwestycjami PZD.
thomasporter30.11.2017, 20:14
a nie powinno się poczekać do wyroku i zwolnić dyscyplinarnie w razie czego?
Zobacz pełną wersję podhale24.pl