28.12.2017, 13:15 | czytano: 4855

Sopranistka z Raby Wyżnej owacyjnie przyjęta w rodzinnej miejscowości (zdjęcia)

Fot. Piotr Kuczaj
Rabiańska publiczność owacyjnie przyjęła występ swojej krajanki, sopranistki Natalii Rubiś-Krzeszowiak, która po raz pierwszy miała okazję zaśpiewać i pokazać swój niezwykły głos w rodzinnej Rabie Wyżnej.
Koncert pt. "Kochaj mniej" zorganizował Gminny Ośrodek Kultury. Natalia Rubiś-Krzeszowiak wraz z mężem Krystianem, w towarzystwie Salonowej Orkiestry Camerata pod dyrekcją Wiesława Murzańskiego, zaśpiewała najpiękniejsze duety miłosne. Pochodzą one z pierwszej, wspólnie nagranej płyty przez małżeństwo śpiewaków.
Koncert został bardzo dobrze przyjęty przez rabiańską publiczność, która nagrodziła go oklaskami na stojąco.

W maju tego roku Natalia Rubiś-Krzeszowiak ukończyła tę prestiżową Yale School of Music i nawiązała współpracę z Elżbietą i Krzysztofem Pendereckimi. Dysponuje sopranem lirycznym. Wraz z mężem śpiewa w kraju i za granicą. Nagrywa z zespołami z Polski, Niemiec i Czech dzieła Moniuszki, Monteverdiego, Donizettiego czy Stefaniego.

Plany na Nowy Rok to występ w operze Antonio Salieriego "La fiera di Venezia" razem z mężem Krystianem w dwóch niemieckich teatrach oaz nagranie tej opery na CD, występ w "Widmach" Stanisława Moniuszki na Festiwalu Wielkanocnym w Warszawie, nagranie opery "Flis", występ na Festiwalu Chopin i jego Europa z czeskim zespołem Collegium 1704, oraz wiele przesłuchań i konkursów.

r/ zdjęcia Piotr Kuczaj
zobacz także
komentarze
kb też ze Spytkowic30.12.2017, 13:39
Śpiewaku nie powtarzaj tego głośno skąd jesteś bo chluby naszej miejscowości nie przynosisz.Naszym wspaniałym sąsiadom z Raby Wyżnej gratulujemy "pięknych" mieszkańców i tych co z Raby poszli w świat, gratulujemy zaradności i przedsiębiorczości i życzymy Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku.
gaździno co przy gorckach śpiywo29.12.2017, 09:50
@soiewak ze spytkowic: Bo jesteś widocznie taki sam burak, jak ci co przyszli na tak piękny i galowy Koncert w koszulach flanelowych. I pomyśleć, że Klamerus chciał być tam dyrektorem tej placówki kultury. Była by stała wystawa jednego ulepionego z gliny garczka i napisanej przez jego żonę książki, której nikt nie czyta o jakimś koniu.
Gratulacje na tej placówki. Piękny Występ i ogromne wrażenie melomana.
Spiewak ze Spytkowic28.12.2017, 14:57
Ja jak wypiję kilka piw za dużo to też pięknie śpiewam a niestety nikt nie chce docenić mojego talentu!!!
Zobacz pełną wersję podhale24.pl