19.03.2018, 16:59 | czytano: 3154

IPN odsłoni tablicę poświęconą podhalańskim żołnierzom i partyzantom

Fotografia z archiwum IPN
21 marca o godz. 12 na budynku stacji kolejowej PKP w Lasku odsłonięta zostanie tablica upamiętniająca żołnierzy 1. Pułku Strzelców Podhalańskich AK oraz partyzantów oddziału niepodległościowego „Wiarusy”. Organizatorem uroczystości jest Instytut Pamięci Narodowej.
IPN przypomina, że budynek stacji w Lasku wybrano nieprzypadkowo. "W roku 1944 żołnierze 1. Pułku Strzelców Podhalańskich AK dwukrotnie dokonywali tam rozbrojenia niemieckich strażników i kolejarzy, zdobywając niezbędną w walce z okupantem broń i wyposażenie wojskowe. Trzy lata później, w roku 1947, z funkcjonariuszami komunistycznego aparatu represji starli się w tym samym miejscu partyzanci z oddziału „Wiarusy”. Poległo wówczas dwóch z nich – Teofil Papierz „Huragan” i Adam Półtorak „Wicher”" - informuje Dawid Golik z IPN w Krakowie.
Więcej o tamtych wydarzeniach można przeczytać TUTAJ

r/
zobacz także
komentarze
zszokowany03.04.2018, 10:17
Halo morawa!. Kim ty czlowieku jesteś?. Przecięż tobie brak ELEMENTARNEJ WIEDZY HISTORYCZNEJ!!!. Jesteś DYLETANTEM!!! do potęgi ENTEJ!!!. Kto dzisiaj o zdrowych zmysłach powołuje się na takie GNIOTY wypocone, wygniecione 40 lat po wojnie. Jesli ty powołujesz się na taką RAMOTĘ tego NIKCZMNIKA zubka, to jestes rzeczywiście CZERWONYM ***!!!. Szkoda czasu na polemikę z kimś takim jak ty.

Naruszenie regulaminu. Moderator.
Marek Zapała24.03.2018, 08:46
No i się stało. Goebbels / któremu służył Dymel "Srebrny" od "Ognia"/ już dawno temu powiedział, że 100 razy powtórzone kłamstwo staje się prawdą. Wbrew historii, logice, szacunku do kogokolwiek oprócz ogniowców wieszacie tablice wprowadzające ludzi w błąd. Komuniści stawiali pomniki Leninowi i Stalinowi wy tj: Korkuć i Golik stawiacie "Ogniowi". Swój warsztat oparliście na dokumentach UBowskich - i nie potraficie się od tego odciąć. Atakujecie w pierwszym zdaniu Machejka czy Wałacha a parę kartek dalej powołujecie się na to co napisali - a wy jakie to macie inne dokumenty niż oni? Śmiech na sali - po prostu dowolnie interpretujecie dokumenty dobierając ich treść do koncepcji "Ognia". Dlaczego nie mówicie całej prawdy - to była akcja partyzantów z grupy "Lamparta" kpt.J.Zapały,/którego celowo pomijacie przy każdej okazji/ - nie było jeszcze 1PSP AK. Co za d*** to wymyślił i po co? Historycy czy histerycy. Znawca przedmiotu dr Golik pracownik IPN nie zna takich podstawowych dat? W Lasku po akcji partyzantów nikt nie zginął a jak było przy Wiarusach? Tępaki i bandyci strzelali do każdego kogo zdołali zobaczyć i cóż trofea: 2 MO, itp... a gdzie zabici postrzelani cywile? Zawsze jak się piszą o ogniowcach to wspomniani autorzy muszą coś wytłumaczyć. wyjaśnić itp...Co to za historia. "Ogień" i jego sitwa zawsze byli wrogami Armii Krajowej. Współpracowali z NKWD jako informatorzy. Tworzyli z polecenia NKWD MO w Nowym Targu i sporządzali dla nich listy akowców do aresztowania i wywózkę na Sybir. To są fakty i mamy na to dowody, a wy celowo mieszacie 1PSP AK z ogniowcami /Wiarusami/ po to by wytworzyć przekonanie, że ..."to była wojna i były inne zasady". Nie panowie -Akowcy nie zabijali niewinnych cywili, nie gwałcili kobiet i nie wydawali samowolnie wyroków śmierci bez sądu - każdemu mając in blanco podpisane przez szaleńca :"Ognia". Panie Dawidzie - pora znaleźć zabitego osobiście przez "Ognia" strzałem katyńskim -grób mojego stryja Franciszka jego kości leżą przy obozie "Ognia". Kłamał Pan o tym, że "Lampart" wykonywał wyroki bez Sądu Wojskowego a w sprawie stryja w Ochotnicy- podał niewłaściwe okoliczności tej tragedii. Uprzedzałem Pana, że przyjdzie czas, że razem z Korkuciem odpowiecie za celowe umniejszanie roli AK na Podhalu i promowanie morderców i pospolitych bandytów na pomniki. Przyjdzie taki czas ... Ogniowcy wrogowie AK na korzystając z dobrego imienia AK przybijali na pokwitowaniach konfiskacjach i na licznych wyrokach śmierci /około 1000/ pieczęć AK z orłem z koroną. Często podpisywali "Borowego" , którego nie było już w Polsce a UB w poczet ogniowców zaliczali każdego aresztowanego. Badałem te same dokumenty co wy, te same akta w których funkcjonariusze UB wyraźnie odróżniali bandę AK od bandy Ognia. Więc myślę, że ktoś z nas poniesie konsekwencje za propagowanie nieprawdy historycznej. Jedynie co mogę obiecać z moim przyjacielem T.Morawa postaramy się aby jak mówił Jezus- tak, znaczyło tak a nie znaczyło nie. Pozdrawiam /.../
dzialka23.03.2018, 17:50
W tym pociągu w Lasku jechali także wysocy dygnitarze UB z Warszawy,
którzy mieli na sumieniu nie jedną ofiarę. Byli wysoce postawieni w UB w Warszawie na ich rozkazy wielu ludzi straciło życie, więc proszę nie komentować nieuzasadniony napad na ten pociąg. To właśnie dlatego było tak dużo funkcjonariuszy UB którzy ochraniali tamtych. Nie wszędzie AK miała konflikt z partyzantami. Była to także polityka. Także w AK było dużo konfidentów.
Nowotarżanin 7721.03.2018, 19:32
@PCPD :

Dobre pytanie. Najwidoczniej milicjantów uznano za "ludzi gorszego sortu". Podobnie zresztą jak żołnierzy KBW, których wcielano z poboru i nikt ich o zdanie nie pytał czy jest to formacja ich marzeń. Zresztą nie pytano także o to np w latach 70-tych :(
PCPD21.03.2018, 17:03
Dlaczego w artykule nie ma ani słowa o tym, że tablica powstała w miejsce dziury, która pozostała po zabraniu tablicy upamiętniającej milicjantów zabitych przez tych wspaniałych partyzantów?
NSZ-NP21.03.2018, 15:54
Odsłonięcie tablicy pamięci żołnierzy i partyzantów w Lasku yutube
polecam filmik zamiast czytać posty lokalnego pieniacza
Tadeusz Morawa syn żołnierza AK,WiN21.03.2018, 09:02
Witaj Szanowny Dawidzie!
Mam kilka pytań.Czy zapoznałeś się z Kroniką Waksmundu autorstwa administratora Kościola Królowej Jadwigi w Waksmundzie ks. Józefa Dewery o tzw ,,partyzantce po 1945 r,bo odnoszę wrażenie ,że nie.Jego stanowisko do leśnych bylo takie jak stanowisko Prymasa Hlonda,Arcybiskupa Sapiehy ,czy późniejszego Prymasa Tysiąclecia kardynała Stefana Wyszyńskiego.Na pewno znasz treść porozumienia państwo kościól z 1950 r na temat ,,band leśnych" i karania duchownych odnośnie przynależności do nich.Znasz stanowisko Jerzego Wożniaka emisariusza pomiędzy Rządem na uchodźstwie ,a kierownictwem WiN w Kraju.Przypomnę,,Win" był organizacją polityczną,a przy tym elitarną do której nie można było dostać się z ulicy.Wszystkie cztery Zarządy Główne sprzeciwiały się walce zbrojnej. Zdawaliśmy sobie sprawę,że walka zbrojna jest na rękę naszym okupantom,a ponadto jest skazana na przegraną.Za pomocą karabinu maszynowego i zwykłego pistoletu nie można się było przeciwstawić armii wyposażonej w nowoczesną broń jak na owe czasy".To komu i czemu służy pisanie na nowo historii?
A umieszczenie tablicy wspólnej z akowcami ogniowców jest niedopuszczalne.,,Dudek" w grobie się przewraca,którego dobrze znałem.Podpieranie się,że ktoś wcześniej należał do AK o niczym nie świadczy.Znam przypadki,że ktoś był w AK ,a potem jej szkodził.Wracając do Dymla ,,Srebrnego" dowódcy ,,Wiarusów",konfidenta gestapo( J.Zubek,,Tatar" str 26,163 pt,,Ze wspomnień kuriera",który obsługiwał trasę Warszawa Budapeszt,był dowódcą oddziału partyzanckiego 1 PSP Armii Krajowej,znakomity organizator,odznaczający się brawurową odwagą w konspiracji od września 1939.Zapoznałem się z twoim artykułem na temat Dymla. Tadeusz Dymel ,,Srebrny" jest odpowiedzialny za wysadzenie wspónie z NKWD(AlosząZolotarem) W Nowym Sączu pamiątki narodowej Zamku Jagiellonów.W artykule piszesz,że to była lekkomyślność z jego strony.Stop to była zdrada narodowa.Gdy ktoś miał coś wspólnego z ogniowcami zaraz wybielacie,zaprzeczacie faktom,przeinaczacie-jest to niedopuszczalne dla historyka.Wracając do tablicy to tak jak gen Fieldorfa,Okulickiego czy Pileckiego wsadzacie do jednego worka z Kurasiem-nie tedy droga.Z pewnością znasz stosunek żołnierzy 1 PSP Armii Krajowej do ogniowców.,,Nie chcemy nic mieć wspólnego z ogniowcami,nie chcemy żeby o nas mówiono a,że mamy krew na rękach niewinnych ludzi.Tak akowcy nie postępowali.A posługiwanie się symbolami akowskimi po 1945 roku przez ogniowców i po nich to czyste wyrafinowanie,gdyż AK była populana w społeczeństwie.Dzisiaj sprawa Ognia i jego podwładnych wyrządza niezłomnym więcej szkody niż pożytku,a wy brniecie .Zastanawiam się jakie korzyści są z ruchu ogniowskiego i nie mogę znaleźć żadnej.Ponad 500 osób .Żydzi zaczynają mowić o pogromie.Czekam kiedy IPN wzniesie tablice w Kroscienku,Nowym Targu,Białce Tatrzańskiej i czekam odpowiedzi czy to była walka z komuną?Grabienie statecznych obywateli,nakładanie kontrybucji rabunki,mordy na tle porachunków,zabijanie rolników bo chcieli pracować.To się w głowie nie mieści. Mówienie dzisiaj,że ogniowcy to żołnierze AK jest kłamstwem i taka droga gloryfikacji jest ahistoryczna.Armia Krajowa nigdy nie mordowała ludności cywilnej,natomiast ruch ogniowy ma to na swoim sumieniu.Są to mordy osob cywilnych ,a to Polaków pochodzenia Żydowskiego,Polaków pochodzenia słowackiego w tym dzieci ,kobiety i starców.Trzeba bronić dobrego imienia AK bo takie są fakty historyczne,nie ma żadnej symetrii pomiędzy ruchem ogniowskim a AK.Tak nie da sie bronić tożsamości historycznej.Kult Ognia jest kreowany kosztem Armii Krajowej,a nawet szarganiem jej tradycji.Adam Stabrawa ,,Borowy" już 21 X 1944r stwierdził,że Ogień,jego działanie będzie określane kiedyś jako ciemna plama konspiracji".
DG20.03.2018, 19:44
Jesteśmy przecież po imieniu - po co wprowadzasz więc tego "Pana Dawida" do rozmowy? Doskonale wiem jakie zarzuty ciążyły na "Srebrnym", wiem też, że nikt nie był w stanie ich wówczas potwierdzić, a domysł nie jest wystarczający, żeby ferować wyrok. Rozbiłem to kiedyś na czynniki pierwsze nie przesądzając sprawy. Teraz wiem dużo więcej, a i tak nie jestem w stanie jednoznacznie ocenić tej postaci. Oskarżenie ze strony "Tatara" to za mało - nie we wszystkich sprawach był on niestety wiarygodny, do jego wspomnień wielu akowców miało spore zastrzeżenia... Nie było księgi konfidentów, była kartoteka osób podejrzanych - miał ją po "Domianie" jego następca "Bartek". Zachowała się, jest w Archiwum Akt Nowych w Warszawie. Mam nadzieję, że takich upamiętnień jak to w Lasku będzie więcej i dotyczyć będą one zarówno wojennego, jak i powojennego podziemia. Pozdrawiam i do zobaczenia na Podhalu!
Tadeusz Morawa syn żołnierza AK,WiN20.03.2018, 18:45
Co się stało ,że Panie Dawidzie zaczęliście pomijać stopnie wojskowe.Czyżby w IPN nie było nadań na poruczników?
pozdrawiam!
Tadeusz Morawa syn żołnierza AK,WiN20.03.2018, 18:30
Czytałem Panie Dawidzie.A pan niech się lepiej zapozna z relacjami świadków,relacjami 1
PSP AK,relacjami por Juliana Zubka Tatara,czy rtm W .Budarkiewicza Podkowy.Wkładacie wszystkich do jednego worka,trzeba było zrobić 2 tablice.Sprawa Srebrnego to kompromitacja.Cały Sącz wie kim był. Książka z konfidentami była w dowództwie 1 PSP AK i figurował tam Dymel. Zabrał ją Jan Drożdż Brzytwa.Wiem to od Budarkiewicza i Cieslaka. Gdy wyszła książka Juliana Zubka omawiali to w moim domu ,byłam świadkiem.
DG20.03.2018, 17:42
Cześć,
zwykle powstrzymuję się od takich pisanin, ale chciałbym zaznaczyć, że tablica upamiętnia partyzantów niepodległościowego podziemia - a imiennie żołnierzy AK (obydwaj od "Adama"), którzy po 1945 r. kontynuowali walkę i polegli w szeregach "Wiarusów". Warto byłoby się nad tym pochylić, okazać walczącym szacunek, zamiast toczyć jałowe i pełne złych intencji dyskusje. Fragment o Lasku to wycinek artykułu sprzed lat: Tajemnice sierżanta "Czarnego", "Zeszyty Historyczne WiN-u" 2012, nr 35, s. 101/118 (nie ma w nim nawet zdania z Wałacha - opis akcji jest dokładnie odtworzony w oryginalnych dokumentach, po co miałbym korzystać z wynurzeń ubeka...). O Tadeuszu Dymlu i jego losach pisałem jeszcze wcześniej, są zagmatwane i niejednoznaczne, ale z ferowaniem wyroków byłbym na Twoim miejscu ostrożny. Poczytaj sobie na spokojnie: Tadeusz Dymel "Srebrny"- bohater czy konfident?, "Rocznik Sądecki" 2010, t. 38, s. 167/188. Pozdrawiam!
Tadeusz Morawa syn żołnierza AK,WiN20.03.2018, 14:27
Cały opis Wiarusów w Lasku odpisany od ubeka Stanisława Wałacha z książki pt,,Był w Polsce czas" str 247- 250. Niedługo IPN odsłoni tablicę poświęconą następnemu dowódcy po Pucule Świdrze Tadeuszowi Dymlowi ps Srebrny,groźnemu konfidentowi gestapo który zadenuncjował wiele osób.Miał wyrok śmierci przez AK tylko udawało mu się wymknąć.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl