22.03.2018, 08:57 | czytano: 4482

W Wielkim Tygodniu głosowanie nad odwołaniem starosty

Fot. Robert Miśkowiec
NOWY TARG. Na wtorek 27 marca przewodniczący Jan Krzak zwołał sesję Rady Powiatu Nowotarskiego, na której odbędzie się głosowanie nad wnioskiem Prawa i Sprawiedliwości o odwołanie starosty Krzysztofa Fabera.
Tydzień temu nad wnioskiem debatowała Komisja Rewizyjna, która ostatecznie go nie poparła. Głosowanie nie było jednak jednomyślne, bo 4 radnych było za odrzuceniem wniosku PiS, a 3 przeciwko. Opinia komisji nie ma jednak większego znaczenia, bo o wszystkim zdecyduje wtorkowe głosowanie. Dziś nie wygląda jednak na to, żeby starosta mógł stracić stanowisko. Popiera go większość radnych, a w kuluarach nie mówi się o konieczności zmian w zarządzie powiatu na pół roku przed wyborami.
Wniosek o odwołanie Krzysztofa Fabera ze stanowiska złożyło w lutym dziesięciu radnych PiS. Radni opozycji zarzucają staroście przede wszystkim brak nadzoru nad Powiatowym Zarządem Dróg w Nowym Targu, którego kierownictwo aresztowano pod zarzutem korupcji.

r/
zobacz także
komentarze
Wyborca27.03.2018, 16:46
@ "Naiwny Wyborco i Cycero "
Jedynym powodem ironizowania z tak poważnych rzeczy może być zupełny brak wiedzy w temacie, lub obrona wadliwych czynności związanych z modernizacją, celem zadbania o własne interesy. Z informacji, które można uzyskać wynika, że w niektórych gminach w kraju, gdzie wcześniej była przeprowadzana modernizacja, gdzie występowały problemy z dokładnością map, granice były jednak weryfikowane w terenie i nie było z tym żadnego problemu.
-podstawa prawna par. 37 pkt 1 rozporządzenia ministra w spr. ewidencji gruntów i budynków
Życzę Wszystkim Wesołych Świąt, a zwłaszcza lobby geodezyjnemu.
gwizd26.03.2018, 02:55
Jakby to elegancko ujać ? Anna Paluch to postać ,przed ktora sie "wzdrygam" budzi we mnie alergie....wszedzie Anna Paluch boje sie ze kiedys otworze puszke z sardynkami a tam.....Anna Paluch .....ale moze by to bylo najbezpieczniejsze dla nas gdyby juz zakonczyla swa swietlana kariere w puszce jako sardynka ....pamietam jak "warczala" i krzyczala jak w NT z wizyta byl Pan Prezydent Bronislaw Komorowski ........pokazala wtedy jaka jest roznica miedzy Panem a anna paluch wiejska baba
cycero25.03.2018, 18:09
@ gwoli ...
W cywilizowanym, zachodnim świecie obowiązuje zasada że jeżeli nie wiesz czy kobieta o której mówisz lub do której się zwracasz jest mężatką czy nie to zwracasz się do niej per "miss", czyli panna. Byłoby olbrzymim nietaktem zwrócić się do niezamężnej kobiety "Mrs". A czy wiesz że w Niemczech Arab który odmówi podania i uściśnięcia ręki kobiecie przy powitaniu podlega karze bo łamie prawo? A Ty jak się zachowujesz? Słoma z butów.
Naiwny Wyborco i Cycero25.03.2018, 13:50
Jeżeli sąsiad nie stawił się do remizy to na pewno stawi się na gruncie by w obecności geodety ustalić granice - naiwniacy !!!!

Bardzo dobrze, że macie receptę jak taką operacją przeprowadzić, czyli zastąpić austriackie mapy 1:2880 z XIX w na postać cyfrową. Na każdą granicę wyprowadzimy geodetę i tam będą czekać właściciele - sąsiedzi. Zobacz Cycerku i Wyborco ile w Krościenku jest działek i pomnóż razy 4.
Życzę powodzenia.
Pomysł wspaniały - dlatego w przyszłej kadencji będzie wakat na stanowisku starosty - zgłoście się specjaliści, to Was na pewno niezadowoleni z map wybiorą i zrealizujecie swój pomysł.
Powodzenia do puki się Wam to nie uda to pozostaniecie "naiwniakami".
naprzód władcy działek25.03.2018, 12:47
cycero to pani poseł Anna Paluch winna stanąc murem za wami
bo to państwo a nie starosta zlecił wykonanie map
wszyscy głosują na Anne Paluch bo nie chcą aby robiła dziadostwo w gminie, powiecie - na niczym się zna i zgodnie z regułą PZPR najlepiej dać jej kopa w górę ... tylko szkodzi wtedy całej Polsce
Lubię PiS25.03.2018, 11:54
@ 0bserwator turlaj dropsa bog honor ojczyzna ponad wszystko
gwoli ścisłości25.03.2018, 10:44
do @ cycero
Nie Pani Ania, tylko Panna Ania. I pod tym względem nie ma sobie równych chyba ;)
cycero24.03.2018, 21:49
@ naprzód ...
Nie miałoby znaczenia kto zlecił pomiary gdyby starosta stanął murem za swoimi mieszkańcami i powiedział władzom zwierzchnim że dopóki on tu jest starostą igraszek z państwa prawa kosztem mieszkańców nie będzie - kropka.
Co do posłanki Paluch to mylisz się, pani Ania już od przeszło dwudziestu lat nie zajmuje się geodezją, a na stronach Sejmu figuruje jako pracownik administracji publicznej (jeśli się nie mylę, w każdym razie nie jako geodeta). Ja nie będę jej ani atakował ani krytykował, bo zanim osiągnęła tak wysoką pozycję ciężkie życiowe chwile też przechodziła, tu w Krościenku. I jeszcze jedną naukę Ci dam: wiesz, to jest tak jak ktoś wchodzi do kina w połowie filmu i zaczyna krytykować - temu a temu się za dobrze wiedzie, to jest niesprawiedliwe, itd. Nie oglądał filmu od początku i nie widział jak na początku ta pani była totalnie niszczona i co przeszła zanim wypłynęła na pierwsze strony gazet. Dlatego troszkę pokory proszę w sprawie pani poseł - czy możesz to dla mnie zrobić?
Nick prawilny24.03.2018, 19:54
Widzę,że co niektorzy zamiast na forum mineli się z powołaniem ksiazki powinni pisac @wybirca, @cycero, a tak wogle to az miło poczytac jak skaczecie sobie do gsrdla /.../
naprzód władcy działek24.03.2018, 18:09
cycero .. wyborco i inni wszechwiedzący w temacie
piszecie co slina na język przyniesie
poznajcie temat :
kto zlecił pomiary
kto odpowiada za te pomiary
i Krościenko ma wybitną geodetkę Annę Paluch więc powinna zadbać u geodety kraju aby rozwiązać te kwestię
u nas jest problem z scaleniem i nikt go nie chce rozwiązać przez ostatnie 30 lat
więc mając posła mozecie wiele zdziałać u geodety kraju poprzez poseł Annę Paluch
taka prawda24.03.2018, 18:00
cycero znów pleciesz bez sensu ... co forum to bzdury gadasz- piszesz
to główny geodeta zlecił zadanie
i jedynie pani geodeta Anna Paluch wam moze pomierzyć działki
świetnie to robi - najpierw zrobiła to w Ochotnicy i w nagrodę zeby jeszcze bardziej nie zepsuła masowo głosują na nią w wyborach do Sejmu
narobiła dziadostwa w wielu miejscach - jak brakowało gruntu to zabierała sąsiadom byle areał się zgadzał
Teraz jedynie poseł Anna Paluch moze to wszystko uratować - przecież rządzi PiS jeszcze rok to pielgrzymki zróbcie do niej
Zawsze przydzieli działki ze Szczawnicy lub innej sąsiedniej gminy :) :)
Wyborca24.03.2018, 16:52
@ do : Naiwny Wyborco"
Chyba nie do końca zgłębiłeś temat, lub czegoś nie rozumiesz. W trakcie ustaleń w remizie wiele osób zwłaszcza starszych nie mogło zupełnie odnaleźć się w rzeczywistości przedstawionych granic na mapach, lub zdjęciu lotniczym. Byłem świadkiem, jak starsza kobieta prosiła panią, która pokazywała jej granicę na monitorze, żeby ktoś przyszedł i pokazał jej tą granicę realnie na działce, bo ona tego tutaj nie może sobie wyobrazić. Po chwili wyjaśnień pani z obsługi poinformowała kobietę, że musi podjąć decyzję tu i teraz, bo nikt w terenie jej tego nie będzie pokazywał. Na moje pytanie dlaczego, pani z obsługi odpowiedziała, że takie zostało zawarte porozumienie między organem zlecającym, a firmą geodezyjną, chociaż istniały inne możliwości. Nie wiem co było dalej. Jeśli ta starsza kobieta zaakceptowała naniesioną granicę, to zrobiła to bez przekonania w nieświadomości. Ile takich osób nieświadomych było zmuszanych do podjęcia decyzji? Wiele osób miało problemy z ustaleniami rzeczywistego przebiegu granicy, bo np. ich sąsiad nie stawił się do remizy, bo wyjechał i mieszka za granicą, lub zmarł, a spadkobiercy władający, a nie mający sądowego orzeczenia o spadku i nie mieli prawa głosu. Więc została narzucona i przyjęta nowa linia graniczna. Ponadto do remizy byli wzywani ludzie, którzy, gdyby jeszcze żyli to mieliby po 150 lat (urodzeni w XIX wieku). Jeden ze znajomych posiada wcześniejszą mapę ze starostwa, gdzie są naniesione dwa SPO, których odległość odpowiada rzeczywistości w terenie. Po modernizacji okazało się, że odległość między tymi dwoma punktami SPO nagle się zmieniła o koło 1,5m. Czary? ... Tak więc twierdzę, że Starosta z firmą geodezyjną podpisał najmniej korzystną umowę dla właścicieli gruntów. Po za tym firma geodezyjna zrobiła swoją robotę nie starannie, a tolerancja błędu na mapach na których się opierała wynosiła ok. 2m. Przecież nikt z właścicieli nie wnioskował o ponowne wyznaczenie granic (modernizację) tylko starosta. Wobec czego powinien zrobić to w sposób, jak najmniej uciążliwy i krzywdzący dla obywateli. Ponadto sam fakt ustaleń w remizie przypominał czasy komuny. Wezwana masa ludzi, stłoczona i stojąca w gigantycznych kolejkach do stolików z komputerami. Można było to zorganizować inaczej. Jeśli Twoim zdaniem domaganie się przez ze mnie normalności jest naiwnością to faktycznie nie ma sensu dalsza polemika. Odnośnie Twojej otwartości i reprezentowanego poglądu to jeśli jesteś tak odważny to może Ty podaj swoje namiary i spróbuj podyskutować z tymi pozostałymi "naiwnymi" którzy "z uśmiechem i radością" w dalszym ciągu borykają się z wyjaśnieniami w starostwie. Życzę powodzenia
cycero24.03.2018, 10:46
@ naiwny wyborco:
To bardzo dobrze że Ty akurat masz porządek w granicach, bo je uzgodniłeś i chwała Ci za to. Niemniej jednak zauważ, że mieszkańcy mają na co dzień jeszcze inne ważne rzeczy do roboty aniżeli nieustające pozostawanie w stanie pogotowia i czuwania nad tym czy aby starosta tudzież inni urzędnicy czegoś nowego dla kradzieży ich cennego czasu nie wymyślili. Ludzie chcą mieć u władzy takich polityków którzy nie będą ich non stop czymś nowym, męczącym i czasochłonnym niepotrzebnie nękać. Bycie wybranym do powiatu nie oznacza że kandydat po wyborze ma się zaraz upodobnić do małpy i powierzone stanowisko Starosty postrzegać jako daną mu do ręki brzytwę i hulaj dusza Boga nie, apres nous le deluge. Politycy powinni dbać o to, żeby dobrze się zapisać w pamięci wyborców, powinni oni chcieć zrobić coś dobrego, a nie złego i uprzykrzającego życie, dla swoich ludzi w terenie. Co napisawszy przyznam, że to raczej ja jestem tym "naiwnym wyborcą" (sic).
Naiwny Wyborco"24.03.2018, 09:37
Gratuluję naiwności, że z sąsiadem uzgodnisz przebieg działek.
"Wściekli" mieszkańcy mieli dużo czasu , aby to uzgodnić na zebraniach w remizie i w Nowym Targu. Dlaczego tego nie zrobili ? i teraz mają pretensje.
Ja większość granic wtedy uzgodniłem z częścią moich sąsiadów i mam porządek w granicach !
Oczywiście znalazł się jeden co nie uzgodnił, bo nie uzgodnił !

Wyborco podaj namiary na siebie to tego sąsiada Ci poślę - Ty pewnie uzgodnisz ?? hi..hi...
Jan24.03.2018, 09:26
Jedynym rozwiązaniem dla radnych żeby zachowali resztkę godności jest odwołanie starosty zanim wyjdą na jaw kolejne nieprawidłowości i afery.
cycero23.03.2018, 23:15
@ wyborca:
Sprawa Krościenka i skrajnego zła jakie zaingerowało w nanoszenie granic w tej miejscowości jest już od paru miesięcy powszechnie znana, do tego stopnia że głośno w zeszłym roku się mówiło o tym jakoby starosta miał się jednak ze swojej decyzji w tym zakresie wycofać i unieważnić te granice biegnące nieraz przez środek od dziesięcioleci stojących domów. Pan Stoarosta zresztą do samego końca sprawiał takie wrażenie że się wycofa i źle zrobione mapy i granice unieważni, do ostatniej chwili usypiano czujność skrzywdzonych nowymi mapami starostwa Krościeńczan, aż tu nagle na przełomie września i października jak grom z jasnego nieba poszła wiadomość że starosta jednak poszedł w zaparte i błędne mapy utrzymał w mocy. Skrajne i ekstremalne zło zostało rozlane na gminę Krościenko; pamiętajmy kto tego dokonał bo w dojrzałej demokracji politycy powinni jednak ponosić odpowiedzialność za swoje decyzje, wybór do rady powiatu nie daje mandatu ani do nonszalancji przez okres kadencji ani do działania na szkodę wyborców.
Zbych23.03.2018, 22:26
A gdzie pozostało radni? Pasuje im korupcja?
Danka23.03.2018, 22:25
No co racja to racja. PZD się nie popisał.
Wyborca23.03.2018, 19:50
@do mierniczy:
Nie masz racji, bo kwestia ustalenia sposobu przeprowadzenia modernizacji zgodnie z prawem daje możliwość zastosowania wielu sposobów. Faktem jest, że jest to robione jako zadanie zlecone przez ministra, lecz wybór sposobu już nie. Powinien być uzgodniony z geodetą krajowym i tak też pewnie było. W przypadku rzetelnych i dokładnych map pewnie by to wystarczyło, lecz nie tutaj. Tak więc działania starosty, lub osoby przez niego upoważnionej są zupełnie nieodpowiedzialne i niekompetentne, gdyż mieli o tym wiedzę i mogli przypuszczać, że wyjdą z tego niezłe hocki klocki. Także oszczędności związane z wybranym sposobem realizacji tego zadaniem przysporzyły mieszkańcom wiele problemów i konfliktów. Ciekawe jak Ty byś się czuł, gdybyś nagle się dowiedział, że twój dom stojący na ojcowiźnie od kilkudziesięciu lat wybudowany zgodnie z obowiązującymi mapami i pozwoleniami częściowa znajduje się na działce sąsiada - po modernizacji. Starosta swoimi nieroztropnymi działaniami naraził mieszkańców na spore koszty wyjaśniania ostatniego spokojnego stanu posiadania nie będącego w sprzeczności z tolerancją granic na wcześniejszych mapach. Mogę domniemywać, że Twój "nick " związany jest z wykonywaną profesją, dlatego nie dziwię się Twojej postawie obrony starosty, gdyż jego decyzje zapewnią klientów geodetom przy rozgraniczeniach. Jednakże działania starosty nie powinny podważać zaufania społecznego obywateli do władzy.
umpa23.03.2018, 19:20
za duży żłób aby tak szybko odejść i trzeba do tego mieć honor
cycero23.03.2018, 15:30
do mierniczy:
Zaraz chyba wygenerujesz jakichś krasnoludków, ufoludków, itp. i obarczysz ich winą za skandalicznie źle, ale za to tanio, przeprowadzone pomiary - wszystko aby tylko bronić odpowiedzialnego starostę. Nie masz racji i myślisz się co do innych powiatów; w innych powiatach przeprowadzano porządne pomiary i robiono to profesjonalnie, przez geodetów którzy konsultowali się z właścicielami i pomiary robiono w terenie a nie z samolotu. To tylko u nas "oszczędzano".
dzięciołek23.03.2018, 12:17
cycero: najlepszy podział geodezyjny był rozpoczęty lecz przerwany w latach 1970-tych. Wówczas to co robili geodeci było konsultowane z właścicielami, nie było bezdusznej i technokratycznej buty władzy. Starosta powinien za to polecieć.
cycunero23.03.2018, 09:56
Te cycero - nie głos ludu, tylko twój. Ja tam nie mówię odwołać, więc nie uogólniaj.
do.....23.03.2018, 09:28
czas poprawy nastał.....i masz racje....starosta ani mrugnie, gdy krzywda dzieje sie ?najmniejszym?, byle tylko rodzinka i znajomki mieli wygodną i dobrze płatna posadkę a pan starosta na wszystko przymknie oko i żyje lajtowo
mierniczy23.03.2018, 08:24
@do cycero
szanowny kaznodzieju : myli ci się zadanie własne powiatu z zadaniem
zleconym rządowym.Nic tu za wiele do powiedzenia nie miał starosta--
w tym powiecie jak i w innych powiatach gdzie takie pomiary były robione.
Wyborca23.03.2018, 03:21
Cycero zgadzam się z Tobą całkowicie. Nie wiem jak sprawa wygląda w innych gminach, ale w gminie Krościenko jedną głupią decyzją o sposobie modernizacji granic obecny starosta skonfliktował ze sobą większość mieszkańców gminy oraz naraził na niepotrzebne koszty i stratę czasu na wyjaśnianie błędów w naniesieniu przebiegu granic. W wielu powiatach w kraju była robiona modernizacja na podstawie zdęć lotniczych, map oraz wskazań bezspornych granic na gruncie i zaznaczenia ich przez geodetów gps-em. W takich przypadkach przebiegało to szybko i sprawnie. Niestety obecny starosta nowotarski zadecydował, że ustalenia w terenie są niepotrzebne podpisując tak skonstruowaną umowę z firmą geodezyjną. Problem w tym, że mapy tych terenów są bardzo niedokładne i tolerancja błędu jest bardzo duża. Tak więc nagle większość ludzi dowiedziała się, że po modernizacji granice, które od dziesiątków lat (zgodnie z obowiązującymi mapami) były przyjęte i respektowane przez sąsiadów nagle zostały przesunięte na skutek tej decyzji. Panu staroście może to i nie przeszkadza, ale dla mieszkańców zrobił się problem, bo nagle okazało się, że granice na ich działkach zostały poprzesuwane i tak np. część domów stojących kilkadziesiąt lat (wybudowanych zgodnie z wcześniej obowiązującymi mapami oraz stosownymi pozwoleniami) znajduje się obecnie częściowo na posesji sąsiada. Sprawę przebiegu granic można było załatwić w zgodzie z prawem opierając się na mapach, zgodnych wskazaniach sąsiadów granicy w terenie oraz ich oświadczeniach dotyczących ostatniego spokojnego stanu posiadania. Bardzo duża ilość mieszkańców jest "wściekłych" na nierzetelny sposób przeprowadzenia modernizacji. Wiele osób złożyło już skargi do starostwa. Również Rada Gminy skierowała stosowne pismo, lecz starosta to ignoruje twierdząc, że takie działanie jest dopuszczalne. Tak może i jest dopuszczalne przy dokładnych mapach, ale w tym przypadku niewystarczające. Ignorancja i brak właściwej reakcji jest karygodne. Starosta ma działać na rzecz powiatu, ale nie przeciwko jego mieszkańcom. Za chwilę posypią się sprawy do Sądów (a może pozew zbiorowy), które będą generować koszty (ale co tam przecież to z publicznych pieniędzy). Przy najbliższych wyborach mieszkańcy również podziękują za to swoim radnym powiatowym.
cycero22.03.2018, 22:34
To jest proszę państwa ten starosta który polecił aby uznano skandaliczne granice działek i posesji w powiecie na podstawie zdjęcia lotniczego, no bo po co posyłać geodetów jeśli według fotografii z samolotu będzie taniej. Taniej dla starostwa, ale czy ktoś kiedykolwiek zmierzy i policzy ten bezmiar ludzkich nerwów, stresu, sporów między sąsiadami, czasu straconego na pisanie odwołań i skarg oraz odpowiadanie urzędników na te skargi oburzonych obywateli, tylko dlatego że pan starosta nakazał wytyczać granice nie zważając że zdjęcie zostało wykonane pod kątem? Czy ci ludzie w starostwie słyszeli coś w ogóle o czymś takim jak funkcje trygonometryczne? Że im dalej jest posesja i im ostrzejszy kąt zdjęcia lotniczego, to tym większe rozbieżności z rzeczywistym terenem? Oszczędzać to sobie on może na cateringu i na funduszu reprezentacyjnym starostwa, ale nie na wynagrodzeniu dla geodetów, dobrodziej jeden. Vox populi brzmi: odwołać!
czas poprawy nastał...22.03.2018, 20:25
Do kościoła się chodzi.Paciorki się odmawia.Chce się być w pierwszych
ławkach Kościoła,a zapomina się o podstawowej powinności katolika,czyli
miłości do bliźniego. To jest dopiero przekręt moralny,który potocznie
brzmi jako -podłość-
Jano22.03.2018, 18:16
To nie są radni ale bezradni, całość do wymiany.
myśli wielkopostne22.03.2018, 16:32
...." przebodli sprawiedliwego " - jak ci z sanchendrynu...
Nowotarżanin 7722.03.2018, 15:14
Himalaje hipokryzji.
wyborca22.03.2018, 14:40
Apel do Radnych odwołać i tyle w tym temacie za taki skandal na całą Polskę to starosta z tym zarządem sami powinni się podać do dymisji.
prac22.03.2018, 14:33
Wiem co piszę , odwołać starostę!!!
sasiad22.03.2018, 14:11
Widać ,że wybory się zbliżają . Niektórzy towarzysze nawet pełnymi autografami się podpisują . I tak można robić sobie kampanię , ale czy się coś osiągnie , to bardzo wątpliwe ??? Nic nie pomoże Tadziu
...22.03.2018, 13:00
Jaki ten Krzak aktywny się zrobił. Folwark zwany szpitalem nie ma sobie nic do zarzucenia? Porządki owszem są wskazane. Ale zacząć należy od siebie.
00822.03.2018, 12:54
Inni z kolei komentują z błędami :)
tyle22.03.2018, 11:37
Cała radę natychmiast rozwiązać!!!! Radni nie wiedzieli, co się mówi na mieście? Krzak nie wiedział, co sie w szpitalu dzieje? Zrobili "remont", ustawili popiersie JPII a zapomnieli o drzwiach, które powinny sie otwierać na fotokomórkę. Nieudacznicy czy z......?
nieznany22.03.2018, 11:22
Jakim trzeba być politykiem, logistykiem i strategiem, nie mówiąc już o stabilności pracy samorządu lokalnego, czyli dobru ogółu społeczeństwa by na pół roku przed wyborami kusić się o tak nieracjonalne posuniecie, jak odwołanie Starosty. Chęć władzy i żądzy opanowała już całkowicie. Gratuluję Pisowi ( słabych przedstawicieli na tym terenie). Jeszcze ze dwa takie strzały w kolano i na wyborach pozamiatane.
franek22.03.2018, 11:04
Nie wiecie co tam z Robertem, Krzyśkiem, Józkiem dostaną przepustki na Wielkanoc
tadek22.03.2018, 09:47
Proponuję panu Krzakowi aby odwołał tych radnych co za komuny mieli czerwone legitymacje i niech sobie przypomną co wyprawiali.
Tadeusz Morawa22.03.2018, 09:18
Może pożyteczniejszy byłby wniosek o odwołanie tych 10 radnych ,bo nic do tej pory nie wnieśli,Niektórzy po polsku nie potrafią się wysławiać.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl