19.07.2018, 14:33 | czytano: 13015

Pierwsze popowodziowe podsumowania: najbardziej ucierpiała wschodnia strona Podhala (zdjęcia z Krościenka i Szczawnicy)

Fot. Joanna Dziubińska
Ochotnica Dolna, Nowy Targ, Krościenko, Bukowina Tatrzańska, Łapsze Niżne - te gminy najmocniej ucierpiały podczas wieczornych i nocnych opadów deszczu i wskutek wylania rzek oraz potoków. Tylko w powiecie nowotarskim strażacy interweniowali od wczoraj ok. 180 razy.
W powodzi praktycznie w ogóle nie ucierpiała Orawa włącznie z Czarnym Dunajcem. Nic poważnego nie wydarzyło się też w rejonie Rabki-Zdroju. To bardzie wschodnie Podhale, Spisz, gorczańskie wsie i Pieniny odczuły skutki ulewnych deszczy i wezbrań rzek i potoków.
Dużo podtopień budynków odnotowano w Harklowej, gdzie woda wdarła się do wsi i zalała ulice.

W Dębnie ewakuowano 23 mieszkańców domków letniskowych na terenie ośrodka wypoczynkowego.

W Krościenku zagrożone było pole namiotowe. Około sto osób musiało przenieść się z dobytkiem w bardziej bezpieczne miejsce.

Dużo szkół wyrządziły wezbrane lokalne potoki w gminie Ochotnica. Zniszczyły lokalne i główne drogi.
Strażacy przypominają, że tam, gdzie woda nie opada, nie ma sensu wypompowywać wody. Wypompowywanie jej, gdy woda gruntowa wciąż napływa nie ma sensu, poza tym stwarza ruch wody, który może podmywać fundamenty.

r/ zdjęcia Joanna Dziubińska
komentarze
mm19.07.2018, 20:55
ciekawe co z bobrami którzy nasi wspaniali myśliwi wpuścili do górskich rzek .Bóbr i górska rzeka chcieli poprawiać nature,biedne bobry.
wzkr19.07.2018, 17:34
e tam fiolety amator to bzdety mało ważne. Lepszy numer z zalanymi placami zabaw dla dzieci , plenerową siłownią i boiskiem do siatkówki w Krościenku. Te tereny zawsze są narażone na zalanie i dobrze o tym władze gminne wiedziały i za lokalizacje tych obiektów ktoś powinien beknąć. Obojętnie z czego są wykonane te obiekty za pieniądze publiczne, ulegają zniszczeniu oraz są dodatkowe koszty usuwania skutków zalania, a kto za to płaci ?
amator19.07.2018, 15:02
Pierwszy raz widzę filetową wodę.... ale to nie efekt powodzi, tylko ustawień aparatu Pani Joanno.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl