11.11.2018, 21:10 | czytano: 2869

Ks. płk Stanisław Gulak: "Czy rzeczywiście kochamy ten wspólny, polski dom, naszą Ojczyznę"

NOWY TARG. "Miłość Ojczyzny to nie tylko wdzięczna pamięć i szacunek dla ołtarzy przeszłości. Miłość Ojczyzny to także odpowiedzialność za jej obecny i przyszły kształt" - przypominał podczas kazania w trakcie Mszy św. za Ojczyznę ks. płk Stanisław Gulak, rektor Podhalańskie Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej.
Nowotarskie uroczystości rozpoczęła Msza św. w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa, której przewodniczył i kazanie wygłosił ks. Gulak.
Oto jego treść:

"100 Rocznica Niepodległości
Miłość Ojczyzny
Maria Konopnicka w jednym ze swych wierszy pytała: Kochasz ty dom, rodzinny dom [...]? i dalej pisała:
O, jeśli kochasz, jeśli chcesz
Żyć pod tym dachem, chleb jeść zbóż,
Sercem ojczystych progów strzeż,
Serce w ojczystych ścianach złóż.
Dzisiaj świętujemy wyjątkowe obchody Święta Niepodległości. Setna jej rocznica. W takiej uroczystej chwili jak nie zapytać siebie samych, czy rzeczywiście kochamy ten wspólny, polski dom, naszą Ojczyznę. Psalmista wolała:
Jeruzalem, jeśli zapomnę o tobie, niech uschnie moja prawica! Niech język mi przyschnie do podniebienia, jeśli nie postawię Jeruzalem ponad największą moją radość. (Ps137,1-6).

A Edmund de Amicis, autor książki zatytułowanej Serce - pisał:
Kocham Ojczyznę, bo moja matka się tutaj urodziła, bo w tej świętej ziemi spoczywają ci wszyscy, których opłakuje matka i czci ojciec, bo miasto moje rodzinne, mowa, książki uczące mnie, bo mój brat, moja siostra, koledzy moi, cały wielki naród, wśród którego żyję, przyroda, co mnie otacza i wszystko, co widzę, co kocham, co podziwiam - jest częścią Ojczyzny.

Miłość Ojczyzny to najpierw pamięć, pamięć o tych wszystkich, którym tak wiele zawdzięczamy. Wiele pokoleń pracowało, poświęcało się, tworzyło kulturę narodową, tworzyło ojczyste dzieje, abyśmy mogli podjąć to całe dziedzictwo i budować jeszcze lepszą przyszłość. Dlatego winniśmy im pamięć. Marszałek Polski Józef Piłsudski mówił: Ten, kto nie szanuje i nie ceni swej przeszłości, nie jest godzien szacunku teraźniejszości, ani nie ma prawa do przyszłości. Dzisiaj w sposób szczególny pragniemy wyrazić wdzięczną pamięć tym, którzy nie tylko żyli i pracowali dla swojej ojczyzny, ale nade wszystko oddali za nią to, co mieli najcenniejsze - swoje życie. Gdzie twoje groby, Polsko, gdzie ich nie ma? - wołał Jan Paweł II w Warszawie w czasie pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny. Święto Niepodległości uświadamia nam wielką ofiarę i daninę krwi wylaną przez pokolenia Polaków dla odzyskania wolnej i suwerennej Ojczyzny. Dziś wspominamy ich, modlimy się za nich, aby dane im było cieszyć się ojczyzną niebieską.

Miłość Ojczyzny to nie tylko wdzięczna pamięć i szacunek dla ołtarzy przeszłości. Miłość Ojczyzny to także odpowiedzialność za jej obecny i przyszły kształt. Wszak jak pisał Cyprian Norwid: Ojczyzna - to wielki, zbiorowy obowiązek. Nie możemy się czuć zwolnieni od tej odpowiedzialności. Każdy na swoim miejscu, zgodnie ze swoim powołaniem i możliwościami winien troszczyć się o dobro, o siłę, szczególnie moralną, o sprawiedliwość w naszym ojczystym domu. Trzeba tę wolność, którą odzyskaliśmy, mądrze i odpowiedzialnie za gospodarować. Trzeba jej właściwie używać z myślą o dobru wspólnym.

W Księgach narodu i pielgrzymstwa polskiego pisał Adam Mickiewicz: „Naród polski czcił Boga, oddając cześć wszystkiemu, co jest dobre. Był tedy naród polski od początku do końca wierny Bogu przodków swoich.”

I owszem był ten Naród wierny przodkom swoim i wartościom przez tyle lat niewoli podczas zaborów i był ten naród wierny przez 50 lat totalitarnego systemu. Ale czy jest wierny dziś ?
Dziś człowiek poprzez swoje wybory, czyny, postępowanie nadaje trwały kształt swojemu życiu. Kształt miłości lub egoizmu, zaangażowania lub obojętności, wierności lub zdrady. Historia odległa i niedawna była widownią różnych wyborów w życiu pojedynczym, osobistym, a także społecznym, obywatelskim. Wiele z nich wygląda dziś zbyt heroicznie, bohatersko, pomnikowo i na dzisiejszy czas nazbyt nierzeczywiście, aby je naśladować, inne odsłaniają małość, samolubność, sprzedajność, ale mają zrozumienie u wielu, wszak i w nich „pospolitość skrzeczy”. Dziś nasza polska sytuacja społeczna, polityczna znów jest pełna podziałów, które są bardzo niebezpieczne, jak te które doprowadziły do utraty wolności. A być może mechanizmy są jeszcze bardziej wyrachowane. I Wartości, które były prawdziwie wyryte w sercu, pozostają tylko na sztandarach.? Wielu ludzi jest zdezorientowanych, zagubionych, bezradnych, wielu przeżywa frustracje. Nastąpiło rozchwianie dotychczasowych wzorców, a nawet poddaje w wątpliwość wartości pierwsze. Owszem mamy nowy ustrój, nowe państwo, nowe społeczeństwo, nowe życie. Wystarczy poddać się nurtowi, a uniesie niczym prąd rzeki jesienne liście.


Kto chce pamiętać, że demokracja jest władzą prawa? A więc nie anarchii. Winna jej towarzyszyć wolność jako samoograniczenie oraz samodyscyplina. „Wolność jako wyzwanie- do określenia siebie, do urzeczywistnienia siebie, do bycia sobą. Jest to wyzwanie skierowane do człowieka – jako osoby i do narodu – jako wspólnoty. Jest to odpowiedzialność. A nie uwolnienie się od niej. Nasze dziś, nasze teraz – teraz Ojczyzny, Narodu to trudny egzamin z naszej wolności – mówił Jan Paweł II na Agrykoli w Warszawie, kończąc IV pielgrzymkę do Ojczyzny, Zobowiązuje ona do wypracowania nowego kształtu życia w zaistniałych warunkach nowego człowieka, nowego społeczeństwa.” „Przywróceni sobie wciąż jeszcze szukamy drogi do siebie samych”.

Szukajmy siebie, ale nie podcinajmy swych korzeni, nie rezygnujmy z własnej historii, tradycji i wiary. Bóg nikogo nie potępia, każdemu daje szansę, dla każdego ma otwarte ramiona. Potępia jedynie zło i grzech. Mówił o tym także Adam Mickiewicz: „Sam Bóg bez wiedzy naszej nie może nas rzucić. A choć rzuci, gdy zechcem, musi do nas wrócić.”

Trzeba więc mądrze i odpowiedzialnie dziś budować naszą Polskę. Na szczytach, na urzędach i we wszystkich środowiskach, na uczelniach również. Polskę, która przetrwa, będzie budowana na na mocnym fundamencie. Polskę, która, która będzie szanowała innych i ją będą szanować. Jesteśmy potrzebni dziś Europie, bo mamy wartości, których inni nie mają. Tylko obyśmy ich do końca nie stracili, gdyż wówczas sami się zniewolimy.

Niech więc dzisiejsza uroczystość uwrażliwi nas na sprawy społeczne i narodowe. Niech ożywi pamięć, która ogarnia dzieje zrywów i powstań, klęsk i zwycięstw wielu pokoleń Polaków, którym na sercu leżało dobro Ojczyzny. Niech nam uświadomi, z jak wielkiego dorobku przeszłości korzystamy. Nie zmarnujmy tego ogromnego dziedzictwa. Podejmujmy wciąż trud odpowiedzialności za przyszłość naszego kraju. Niech Bóg błogosławi naszym szlachetnym wysiłkom. Niech błogosławi naszą Ojczyznę."

opr.s/
zobacz także
Zobacz pełną wersję podhale24.pl