05.07.2019, 19:01 | czytano: 3903

Pracowite popołudnie ratowników GP GOPR

zdj. GP GOPR
Ratownicy Grupy Podhalańskiej GOPR otrzymali wezwanie na szlak żółty w kierunku Trzech Koron. W rejonie Pienińskiego Potoku 55-letni mężczyzna upadając uderzył głową o skały, dodatkowo doznając urazów rąk.
"Do zdarzenia wyruszyły dwa zespoły ratowników. Po dotarciu na miejsce i wstępnym zaopatrzeniu poszkodowany został ewakuowany do Krościenka i przekazany załodze Państwowego Ratownictwa Medycznego. Podczas powrotu z akcji w Pieninach - dotarło drugie zgłoszenie. Tym razem pomocy w rejonie Bukowinek (Małe Pieniny) potrzebowała turystka z urazem nogi. Ratownicy udzielili pomocy i ewakuowali poszkodowaną w dolinę" - relacjonują ratownicy.
opr.s/
zobacz także
komentarze
Miejscowy06.07.2019, 23:28
Do góralki i xyz napewno nie mam zysku z ceprów tak jak Wy to jest raz!!!!! I muszę się pochwalić że byłem w takich miejscach na świecie gdzie Wy możecie tylko pomarzyć!!!! I proszę tu mi nie pisać że w mieście będę dziki, ponieważ z miasta pochodzę haha. Pozdrawiam
xyz06.07.2019, 11:17
Cepry może nie zawsze wiedzą jak się zachować na szlaku ale Ty miejscowy w mieście też będziesz "dziki". Każdemu może zdarzyć się wypadek a poza tym jako miejscowy żyjesz z tych ceprow jak nie bezposrednio to posrednio.
góralka06.07.2019, 09:41
...miejscowy...a co Ci przeszkadzają te cepry.Cepry są ciekawe świata i rozsławiają nasze zakątki ziemi.Ciekawe,czy Ty mieszkając na Podhalu byłeś tam gdzie cepry dotarły.Siedzisz pewnie na gnotku i obmyślasz jak by tu komuś nabluzgać.
Miejscowy05.07.2019, 21:49
Same problemy z tymi ceprami.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl