14.08.2019, 12:29 | czytano: 4956

Włamywacz w Podwilku

Fot. KPP Nowy Targ
Mieszkańcy Podwilka po powrocie do domu zauważyli, że ich samochód, stojący na posesji, jest otwarty, a obok leży pokrywa studzienki kanalizacyjnej. Drzwi auta były podparte kamieniem wyrwanym ze schodów, a na dachu pojazdu leżał wyłączony telefon komórkowy. Z kolei po podwórku biegał pies, który przed wyjazdem został zamknięty w domu.
Okazało się, że drzwi do budynku zostały wyłamane łomem, który został zabrany z budynku gospodarczego i leżał obok wejścia. Sprawca nie zdążył nic ukraść i prawdopodobnie został spłoszony. Zaniepokojeni właściciele o całym zdarzeniu powiadomili policję. Po przyjeździe policjanci zabezpieczyli ślady oraz znaleziony telefon komórkowy, który jak się później okazało, należał do 31-letniego mieszkańca Podwilka. Następnego dnia rano mężczyzna został zatrzymany. Miał 2 promile alkoholu w organizmie. 31-latek nie potrafił racjonalnie wytłumaczyć swojego zachowania. Usłyszał zarzuty i odpowie teraz za zniszczenie mienia i włamanie, za co grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło: KPP Nowy Targ, oprac. r/
zobacz także
komentarze
jajo16.08.2019, 18:51
Moze chcial do siebie, nie trafił, to sie i zezłościł.
optymista14.08.2019, 22:19
ciekawe czy jest ktoś co potrafi przy dwóch promilach racjonalnie coś wytłumaczyć.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl