04.02.2020, 13:00 | czytano: 2180

Ochotnica Dolna przymierza się do budowy gminnego wodociągu. Wody jest coraz mniej

Arch. UG Ochotnica Dolna
Władze gminy Ochotnica Dolna planują budowę wodociągu. Problem z wodą pitną rośnie na przestrzeni ostatnich lat. – To nie jest propagowanie czarnej wizji, tylko fakt – mówi wójt Tadeusz Królczyk, który stara się o rządowe pieniądze na ten cel.
Na przedostatniej sesji Rady Gminy Ochotnica Dolna radna Maria Chlipała-Gołdyn zapytała wprost wójta Tadeusza Królczyka, czy to prawda, że planowana jest budowa wodociągu w gminie.
Włodarz odpowiedział, że został złożony wniosek na przydomowe oczyszczalnie ścieków i kanalizację, w którym uwzględniono budowę części wodociągu. – Gdybyśmy nie dopisali do tych projektów wodociągu, na pewno nie dostalibyśmy dofinansowania, ponieważ nie spełnialiśmy minimalnego wymogu dziesięciu punktów. Teraz tak jest, że jak się robi rzeczy związane z kanalizacją, to jednocześnie musi być jakiś ruch w kierunku wodociągów – zaznaczył wójt.

Jednocześnie poinformował, że nie będzie żadnego obowiązku dla mieszkańców podpinania się do takiej sieci, nawet jeżeli powstanie.

– Odziedziczyłem gminę z budynkami użyteczności publicznej, które nie mają należytego zabezpieczenia przeciwpożarowego. Muszę znaleźć rozwiązanie na to – kontynuował. – Musimy szukać rozwiązań, bo to, że ktoś przespał całe lata i nie pochylił się nad tym problemem, to nie znaczy, że mamy ten sam komfort. Nasz czas jest krótki. My musimy zacząć działać już. Widzimy, co się dzieje z wodą. Nie będę uszczęśliwiał nikogo na siłę. Jeszcze raz mówię, nie ma żadnego obowiązku podpinania się do wodociągu, nawet jeżeli on powstanie – poinformował.

Do dyskusji włączył się przewodniczący rady Maciej Mikołajczyk. – Dziwie się, że ten temat wywołał takie kontrowersje i negatywne opinie, bo wody jest naprawdę coraz mniej i ja osobiście ucieszyłbym się, gdybym miał możliwość podpięcia się do porządnego wodociągu, ze sprzedawaną wodą z dobrą jakością – powiedział. Zaznaczył również, że przepisy prawa coraz bardziej się zaostrzają. – Na razie dotyczy to firm, czy budynków użyteczności publicznej, ale od kilku lat są zapowiedzi o tym, że woda to nie jest prywatne dobro, ale państwowe, od którego należy odprowadzać opłaty – skwitował.
- Widzimy, co dzieje się z naszymi potokami. Pamiętacie, ile za naszego życia potoków i źródeł zniknęło? – zapytał. – W moim gospodarstwie było siedem źródeł w pełni wydajnych, z tego niektóre źródła istniały nawet 200 lat. W tej chwili z tych siedmiu, zostały mi trzy – dodał.

Na koniec wójt zwrócił się do radnych z prośbą, aby poważnie przemyśleli konieczność budowy wodociągu w gminie.

ao/
zobacz także
komentarze
Życzliwy04.02.2020, 18:28
A może by tak wzorem Jabłonki Orawskiej zrobić we własnym zakresie i bez czekania na dotacje tj : nas wszystkich Polaków a nie czekać na Wójta bo znając realia pomrzecie z pragnienia lub z brudu.
Mistral04.02.2020, 14:27
Pamietajcie w Polsce nie ma dotacji rzadowych na wodaciagi....
gość04.02.2020, 14:11
Oni nic nie chcą, drogi nie chcą , chodnikow nie chcą , kanalizacji nie chcą . Ale kościół będą budować ksiądz rozkazał
stasiu04.02.2020, 13:37
jak słysze że nowy wójt stara sie o pieniadze na jakies inwestycje to mam dziwne odczucie zę zaraz usłysze że ich nie dostanie bo... powodów bedzie kilkanaście. Wojt chce ale inni nie chcą dac pieniędzy.
JFK04.02.2020, 13:35
wÓJT kRÓLCZYK stworzył kilka niepotrzebnych a zarazem lukratywnych etatów w Gminie. I nic! myślał że ludzie za niego wymyślą program i inwestycje! Inwestycje zainicjowane przez starego wójta powoli dobiegaja końca i zaczyna robić sie niezręcznie:))
TW Turnia04.02.2020, 13:12
Ja wybuduje wodociąg i będę wam sprzedawał wodę, hahaha
Zobacz pełną wersję podhale24.pl