05.04.2020, 12:06 | czytano: 22806

Przychodnia przy ul. Szaflarskiej zostanie odkażona

zdj. Podhale24
NOWY TARG. To pokłosie potwierdzonego wczoraj badaniami laboratoryjnymi przypadku COVID-19 u mieszkańca Miasta.
Jak już informowaliśmy - mężczyzna kilka dni temu zaczął odczuwać silne bóle brzucha. Skontaktował się z lekarzem w przychodni, który uznał, że konieczny będzie pobyt w szpitalu. Nim doszło do hospitalizacji, pojawiła się wysoka gorączka. W tej sytuacji lekarze zadecydowali o natychmiastowym przewiezieniu pacjenta na oddział zakaźny do Krakowa. Tam testy potwierdziły zakażenie patogenem.
- Gdy tylko dotarły do nas wyniki testu, natychmiast zaczęliśmy ustalać osoby, z którymi pacjent miał kontakt bezpośredni - mówi nam Jolanta Bakalarz. Powiatowy Inspektor Sanitarny przypomina, że "kontakt bezpośredni" to taki, który trwa dłużej, niż kwadrans i odbywa się w odległości mniejszej, niż dwa metry od osoby chorej.

- Odsunięci zostali lekarze w tym ośrodku i wszystkie osoby, które miały z pacjentem kontakt, a także ich rodziny. Wszyscy zostali odizolowani , są pod naszym nadzorem i będą poddani testom. Test musi być wykonany w siódmej dobie od kontaktu. Do czasu uzyskania wyniku, wszyscy są na kwarantannie - dodaje szefowa nowotarskiego Sanepidu.


Jak mówi - tych osób nie jest dużo, ale z uwagi na zaostrzenie przepisów - izolacja dotyczy nie tylko ich samych, ale także domowników. Zapewnia, że wielogodzinna wieczorno-nocna praca nowotarskiej stacji poskutkowała znalezieniem wszystkich potencjalnie zagrożonych osób.

Z informacji uzyskanych w szpitalu wynika, iż stan nowotarżanina jest stabilny. Gorączka spada. Jak na okoliczności - mężczyzna czuje się dobrze.
- Prosimy o spokój, mamy wszystko pod kontrolą. Zlecone są kolejne wymazy. Proszę, by stosować się do zaleceń i bez konieczności nie opuszczać domów - apeluje Jolanta Bakalarz.

s/
zobacz także
komentarze
Obserwator06.04.2020, 17:40
Tak prostując wszelkie teorie spiskowe. Pacjenci w przychodni są przyjmowani jeśli niema innego wyjścia. Niema mowy o kolesiostwie tylko i wyłącznie brane jest pod uwagę bezpieczeństwo. Trudno zostawić pacjenta który może mieć np zawał. Inne choroby nie skończyły się wraz z koronawirusem. Lekarzom również zależy na bezpieczeństwie pacjentów i swoim bo też mają rodziny z którymi spotykają się codziennie. Jeśli pacjent musi zostać przyjęty w przychodni zostaje zaopatrzony w rękawice i maseczkę. Tak tez było i w tym wypadku. Personel tez jest zabezpieczony. Po każdym pacjencie który wszedł do przychodni przeprowadzona jest dezynfekcja powierzchni. Inna sprawą to mówienie prawdy przez przez pacjentów. Niestety nadal "zapominają", że przebywali za granica lub mieli kontakt z osobą, która może być zarażona. Miejmy nadzieję, że pandemia szybko się skończy i wróci normalność. W końcu ten wirus jest made in China. Wszystkim życzę zdrowia, a lekarzom wytrwałości w walce o nasze zdrowie.
...06.04.2020, 10:57
Co za bzdury wypisujecie. SANEPID w obliczu epidemii powinien być na pierwszej linii frontu zarówno w szpitalach jak i w ośrodkach zdrowia i poradniach. A tymczasem nie robi NIC żeby zapobiegać i nie dopuszczać dublowania sytuacji w których zakażenie ma miejsce. Totalna porażka . I jeszcze jedno. Jak on się dostał do przychodni. Przecież schodów pilnuje harpia w kombinezonie i rzekomo nikogo nie wpuszcza. To są równi i równiejsi? Jednych wpuszczają ,drugich nie?
Vvv06.04.2020, 01:49
antyświatło - jeżeli już decydujesz się na komentowanie czegoś publicznie, wypada, żeby komentarz był minimalnie trafiony i na poziomie. Po pierwsze: czytanie ze zrozumieniem nie boli! Osoba, która poczuła się źle i nie miała objawów koronawirusa, zgłosiła się do lekarza - logiczne i normalne. Po drugie: mogło się to przytrafić każdemu, nie jest tajemnicą, że wirus rozprzestrzenia się szybko. Nie jest miło czytać takie komentarze. SZCZERZE WSPÓŁCZUJĘ CI GŁUPOTY. Następnym razem pomyśl tak z 10 razy zanim wypowiesz się publicznie na jakiś temat, Twój komentarz to jedno wielkie dno i jest co najmniej nie na miejscu.

Ludzie!!! Sytuacja zmienia się tak dynamicznie i powinnismy siebie wspierać w tym czasie, a nie wylewać hejt i nienawiść... to naprawdę może spotkać każdego. Pisanie i rozpowszechnianie głupot i nieprawdziwych informacji nikomu nie pomoże, po co siać panikę? To trudny czas dla wszystkich.
jo05.04.2020, 21:35
Białcany bedom armatkami odkażać ?
Najsilniejszy przetrwa05.04.2020, 21:28
To jest jak drzewo genealogiczne Adama i Ewy. Ty mnie Ja kogoś I oni urosną do wielkiej liczby która zminusuje na osobnikach zdrowych.
Elll05.04.2020, 19:58
Nikt tak na-Rawce do końca nie wie co w sobie nosi , wiele osób może być nieświadomych ze sa zakażeni i roznoszą wirusa, chociażby w domu na innych domowników , a ktoś gdzieś zawsze przyjdzie , pudzie , spotka się....
Olsen05.04.2020, 18:55
Dobrze że mam brata weterynarza zawsze coś zaradzi .
Głupota nie zna granic05.04.2020, 18:14
Mówią że wirus nas zabije. Raczej debilizm szybciej nas wykończy a jego narzędziem będzie wirus.
nowotarzanka05.04.2020, 15:02
K.S.: Porady są telefoniczne, żeby niepotrzebnie nie przychodzić. Ale nie wszystko da się załatwić przez telefon. Jeśli lekarz podczas teleporady uznaje ze musi pacjenta zbadać i zobaczyć to pacjent powinien wtedy przyjść do przychodni
K.S05.04.2020, 14:16
Jak zaraził personel ??? Jak porady już od dłuższego czasu są przez telefon??? coś tu się nie zgadza
elakoscielniak05.04.2020, 14:06
Ciekawe czy pacjenci ,którzy odwiedzili w ostatnich dniach przychodnię też zostali objęci kwarantanną?bo o nich nic nie podają....
Anty Bolek05.04.2020, 13:54
Jak się tam znalazł , czy przyjechał swoim samochodem ,komunikacją ,a może pieszo , ilu spotkał znajomych , chyba będzie dużo łańcuchów .
GJ05.04.2020, 13:52
Mógł się zarazić gdziekolwiek. Wystarczy, że ktoś przyjechał z zagranicy nie przestrzegał kwarantanny i poszedł do Lidla. Nie trzeba nawet kichać czy kaszleć. Samo mówienie roznosi wirusa. Można zabrać z półki chleb, na którym osiadł wirus i przynieś go do domu nie mając o tym pojęcia. O zarażenie nie trudno, nawet jak jest się bardzo uważnym. Z kolei ból brzucha nie jest objawem charakterystycznym dla COVID-19. Przeważnie mówi się o kaszlu, gorączce i braku smaku/węchu, więc mówienie "po co poszedł do przychodni" jest nie na miejscu. Trzeba się czasem umieć postawić po drugiej stronie, choć niektórym ciężko to przychodzi, bo widzą tylko czubek własnego nosa. Pozdrawiam.
Magda05.04.2020, 13:46
Czy reszta okazała się czysta po Siarce to sie okaże, jakoś Wierzba miał wcześniej wymaz pobrany niz za 7 dni i jakoś wcześniej ten wynik był. a potem mówił ze był nieświadomy.
Marlena05.04.2020, 13:43
Zostańmy w domach! To dopiero początek tego wszystkiego
Ciekawa05.04.2020, 13:34
Ciekawe gdzie się zaraził.
hw05.04.2020, 13:19
Antyświatło a ty umiesz używać mózgownicy?
"Po jaką cholerę poszedł do przychodni" - bo go bolało, a nie miał objawów korony. Ty głupi jesteś, czy udajesz? Ty się nazwij "widzę ciemność" gwiazdo kosmosu.
e205.04.2020, 13:05
Dużo zdrówka dla tego Pana i dla nas wszystkich!!! Każdego z nas może to spotkać, dlatego przestrzegajmy zasad higieny i rozporządzeń! W tak trudnym czasie bądźmy dla siebie mili i pomagajmy sobie nawzajem! Powodzenia !!!
Niedowiary05.04.2020, 13:03
Pisało wcześniej że niby nie wychodził a tu przychodnia odkazana a zaraził się w domu leżąc. Dziwna co najmniej sytuacja. Po co przychodnia przyjmowała pacjentów a nie udzielała porad telefonicznie.?!?!?
seba05.04.2020, 12:57
wspierajmy sie a nie obwiniajmy siekto kogo zarazil bo nikt nie chce byc chorym
antyświatło05.04.2020, 12:41
Po jaką cholerę poszedł do przychodni ja sie pytam. Czy naprawdę niektórzy nie umieją używać mózgownicy?
Kaz05.04.2020, 12:30
Nie siać paniki Siarka też był zarażony, a reszta okazała się czysta. Szeroka izolacja i wszystko wróci do normy.
Dociekliwy05.04.2020, 12:13
Nie ma niepokoju, ktoś nas zaraża.
Nie martwmy się, przeżyjemy, chyba.
Też nie wiedział, że jest zarażony?? Sam od siebie??
Sami nie wiecie, co mówicie i piszecie.
Sami sobie zaprzeczacie.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl