21.06.2020, 13:33 | czytano: 13836

Bolesny finał przejażdżki quadem: 4-letni chłopiec został ranny. Kierowca był pod wpływem alkoholu

zdj. ilustracyjne
Do zdarzenia doszło wczoraj wieczorem na boisku sportowym w Krempachach. - Kierujący czterokołowcem mężczyzna przewoził swojego 4-letniego syna. Jak wstępnie ustalili policjanci, mężczyzna po uderzeniu w przeszkodę stracił panowanie nad pojazdem i zjechał ze skarpy - wyjaśnia asp. Dorota Garbacz z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu.
Chłopiec z urazem nogi został przewieziony do szpitala.
- Ojciec chłopca był pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało u niego ponad 0.8 promila alkoholu w organizmie. Dokładne przyczyny i okoliczności tego zdarzenia będziemy wyjaśniać w prowadzonym postępowaniu - dodaje rzecznik KPP.

s/
komentarze
Ad24.06.2020, 13:20
Najwyraźniej nie każdy powinien mieć dzieci..
Swietka22.06.2020, 22:52
Niestety niektóre kobiety mają takich mężów baranów , że szkoda słów.
Nie znam tej rodziny ale u mnie jakby maz chcial zabrać dziecko na quad to byłaby taka wojna jakich malo i oczywiście płacz dziecka bo mama ble ryk ojca bo mama ble ale wystarczy moment żeby stała się tragedia. Trzeba być odpowiedzialnym , przewidywać sytuacje , nie dopuszczać do takich atrakcji dzieci bo tam nie ma dla nich miejsca , niestety.
Dziecko na ciągniku , dziecko przy koszeniu , dziecko przy zrywce drzew ! Sorry ale szczerze jak sie jest rodzicem to trzeba byc choc troche myslacym dobrze że to się tak skończyło A nie śmiercią dziecka !
No ba ojciec pijany ! Skad ja to znam !!
Tacy jezdza A potem giną niewinni ludzie .
Znam nawet takich co nie przypinaja dzieci w fotelikach bo po co przeciez kawałek jedziemy , do sklepu A tu trach dziecko za szybą!
Najlepszy motyw trasa zakopane - Sieniawa dziecko na kolanach bo płacze. Jak płacze to robię postój uspokaja dziecko i jadę dalej - bezpiecznie !
PODHALAN9322.06.2020, 14:30
juz dawno policja powinna sie zajac baranami na terenie podhala ktorzy jezdza jak idioci na motorach i quadach po terenach prywatnych bez zgody wlascicieli....
olo22.06.2020, 11:31
@oneb
To może nas oświecisz!!
Rozumiem, że quad stał na podwórku, klucze do stacyjki w kieszeni ojca, 4-latek rozmontował stacyjke i odpaliła na krótko, po czym zatroskany ojciec biegiem za dziciakiem,żeby czasem nie było tragedii a że to wielki stres i nie wiadomo jak dalego trzeba będzie biec za dzieciakiem zabrał ze soba napoje chłodzące , to że miały procenty to tylko po to żeby była "wieksza wydolność" w pościgu.
Rodzic22.06.2020, 11:06
Bardzo odpowiedzialny rodzic. Brawo
roxo22.06.2020, 11:01
Do avivat, czytelnik, rozsądny.
Który z was jest bez skazy niech pierwszy rzuci kamieniem.
Tak jak napisał/a oneb, krytykować jest bardzo łatwo, nie znając sytuacji.
Każdy z nas rodziców, w mniejszym lub większym stopu kiedyś naraził swoje dziecko.
Tylko my mieliśmy szczęscie, że nic się nie stało.

Będzie mieć nauczkę na przyszłośc,

Uczymy się na własnych błędach
oneb21.06.2020, 22:22
Nie znacie dokładnie sytuacji to nie oceniajcie.. krytykować jest łatwo.. niestety ale portale informacyjne nie znają szczegółów..
Rozsądny21.06.2020, 20:20
Po co siadał za kierownicę jak się napił... Mógł prowadzić ten mały... Chyba nie pił...?
czytelnik21.06.2020, 20:07
powinno być definitywnie zabronione zabieranie dzieci na quady!!!! karane surowo.
avivat21.06.2020, 16:14
Jakim trzeba być tumanem, żeby tak narażać własne dziecko!
Mariusz21.06.2020, 13:35
Powinien mieć dożywotnio zabrane prawo jazdy (jeśli posiada) a za jazdę z dzieckiem pod wpływem to powinien odpowiadać przed sądem.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl