08.09.2020, 22:15 | czytano: 1756

"Wirtualne bieganie", czyli tradycyjny już bieg po Oddech (zdjęcia)

zdj. Piotr Korczak
ZAKOPANE. Podsumowanie tegorocznej edycji Biegu po Oddech było inne, niż zwykle. Sam "bieg" także był mocno nietypowy, bowiem piąta edycja imprezy miała charakter wirtualny.
W spotkaniu w Parku Miejskim, podsumowującym wydarzenie - wzięli udział m. in.: Justyna Kowalczyk, prezes zarządu Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą - Waldemar Majek oraz przedstawiciel chorych na mukowiscydozę po przeszczepie płuc.
W tegorocznej edycji na Bieg zapisało się ponad 1500 uczestników z Polski i zagranicy, w ten sposób wspierając działania Towarzystwa. Nieprzypadkowo zakończenie Biegu i jego transmisja na żywo odbyła się 8 września. Tego dnia obchodzony jest Światowy Dzień Mukowiscydozy. Dla organizatorów Biegu po Oddech była to okazja, aby obok podsumowania imprezy charytatywnej, przedstawić sytuację chorych na mukowiscydozę w Polsce i postulaty związane z koniecznością poprawy opieki i dostępu do nowoczesnego leczenia.

mat. pras., opr.s/ zdj. Piotr Korczak
zobacz także
komentarze
Janosik09.09.2020, 09:51
Pamiętam panią Justynę, jak miała 18 lat. Piękna kobieta, zgrabna, wysportowana.
Dzisiaj promuje sport. Ale jak na nią obecnie popatrzeć - tragedia.
Powinna być przykładem dla tych nawiedzonych pasjonatów, do czego doprowadza uprawianie sportu z wywieszonym jęzorem na chama, na siłę. Ja proszę państwa, codziennie robię sobie spacer. Taki bez wysiłku 5 km spacerkiem i czuję się dobrze. Nie mam zamiaru zapier...ć na rowerze, czy jakieś maratony na 50km, albo na biegówkach ze śpikami w nosie przez 100km.
Jak dowodzą specjaliści, sporty wytrzymałościowe prowadzą do zmian w organizmie
Sama Justyna mówiła w wywiadzie:
- Ostatnio lekarz ortopeda stwierdził, że moje ciało to wrak. Kilka przepuklin w kręgosłupie, zrypane kolana, achillesy, pościerane chrząstki, zwyrodnienia stawów.
Dobrze, że pani Justyna promuje uprawianie sportu, ale powinna na swoim przykładzie udowadniać jak to robić i czego robić się nie powinno.
Życzę jej zdrowia, ale widzę kobietę przedwcześnie podstarzałą.
Ona zrujnowała swoje zdrowie, tak ja palacze papierosów, narkomany i alkoholicy.
Do tego doprowadza uzależnienie, które przedwcześnie niszczy komórki w organizmie.
Dlatego zwracam się do wszystkich nawiedzonych kolarzy, biegaczy, narciarzy, zachowajcie umiar. Panią Justyna jest przykładem jak wygląda człowiek 37-letni po orce bez sensu i umiaru.
Przepraszam, ona widziała w tym sens. Chodziło przecież o medale.
Ale to był nasz gladiator. My nie musimy postępować tak samo.
leń08.09.2020, 22:47
Śmieszą mnie te wszystkie biegi,jazdy na rowerze,pływania,pompki,przysiady wirtualne. Jeżeli z tych wirtualnych są jakieś wpływy na tak szczytne cele to brawo.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl