06.11.2020, 12:52 | czytano: 7117

Policja podała szczegóły wczorajszego wypadku na Kowańcu. Odnalazł się kierowca, miał 1,5 promila alkoholu

NOWY TARG. 30-letni nowotarżanin kierował samochodem, który wczoraj wpadł do potoku na Kowańcu. W chwili zatrzymania mężczyzna był pod wpływem alkoholu.
Do wypadku doszło wczoraj ok. południa. Kierowca samochodu ford zjechał z drogi wprost do potoku, po czym wydostał się z pojazdu i odszedł w nieznanym kierunku. Gdy na miejsce przyjechali policjanci i strażacy, kierowcy nie było.
- Po jakimś czasie, podczas wykonywanych czynności przez funkcjonariuszy na miejsce przyszedł 30-letni nowotarżanin. Mężczyzna miał na sobie mokre ubranie - relacjonuje asp. Dorota Garbacz z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu. - Początkowo zaprzeczał, aby to on kierował samochodem, następnie przyznał, że wracał fordem do domu od znajomego, stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do potoku. Po sprawdzeniu stanu trzeźwości 30-latka okazało się, że znajduje się pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna dodatkowo nie posiadał uprawnień do kierowania.

Jak informuje policja, mężczyzna będzie musiał ponieść karę za swoje zachowanie.

r/
zobacz także
komentarze
Maly07.11.2020, 19:30
Tak to jest jak państwo baseny zamyka i pływalnię a ludzie chcą popływać... To wina rządzących a nie tego pana ????
v06.11.2020, 21:35
ni popłynoł
Burok06.11.2020, 15:24
Chyba miał 15 promili , albo zanik mózgu
do knt06.11.2020, 14:45
Knt - to kotlina koło byłego domu dziecka
karaluch06.11.2020, 14:44
A co to w tym kraju to już swoim autem po potoku nie można jeździć?
115KM06.11.2020, 14:40
Ja go nie bronię, ale czy ta ubita droga jest drogą publiczną, i czy powinien tak samo odpowiadać, jakby jechał "gościńcem"...? Może tylko za to, że wjechał do potoku, bo to na pewno zabronione.
ku przestrodze06.11.2020, 13:58
Tak się właśnie kończy zaprzeczanie, że ma się problem z piciem...
Dobrze, że przeżył i że nie został kaleką do końca życia po swoim "wyczynie". Ale mogło skończyć się gorzej.
Lucek06.11.2020, 13:57
kotlina koło dawnego domu dziecka jechał bocznymi drogami bo tam nie stoją jak to ktoś powiedział
Bobik06.11.2020, 13:51
Kotlina
Kojak06.11.2020, 13:34
Jakoś tak jest, że przestępca wraca na miejsce zbrodni...
Knt06.11.2020, 13:20
To chyba była Kotlina a może Gazdy lub Oleksowki. Przecież widać, że to Jjakaś leśna droga.
Zobacz pełną wersję podhale24.pl